Jeszcze kilka lat temu Michał Wójcik angażował się w zbieranie pieniędzy na leczenie ciężko chorej Janiny. Po jej śmierci relacje z rodziną partnerki przybrały zupełnie inny obrót. Barbara i Janusz W. twierdzą dziś, że nie mogą skontaktować się z kabareciarzem. 

WIDEO

player placeholder

Historia Michała Wójcika i jego zmarłej partnerki Janiny przez lata była naznaczona walką z chorobą. Kabareciarz z Ani Mru-Mru angażował się w zbieranie pieniędzy na jej leczenie, a po jej śmierci mówił o ogromnym ciosie i żałobie. Dziś nazwisko artysty ponownie pojawia się w kontekście rodziny Janiny, ale tym razem chodzi o spór dotyczący nieruchomości.

Rodzice zmarłej partnerki kabareciarza, Barbara i Janusz W., opowiedzieli mediom o problemach związanych z pustostanem przy ul. Średniej w Katowicach. To właśnie w tym budynku Michał Wójcik został zameldowany po śmierci Janiny. Jak wynika z ich relacji, decyzja miała być gestem pomocy w trudnej sytuacji.

Zobacz także:

Michał Wójcik został zameldowany w domu rodziców Janiny. „Chcieliśmy mu pomóc”

Barbara i Janusz W. przekazali, że po śmierci córki w 2023 r. zgodzili się zameldować Michała Wójcika w należącym do nich budynku. Jak wyjaśniali, kabareciarz miał wówczas problemy finansowe, a zameldowanie w Katowicach było potrzebne w związku z jego sprawami w urzędzie skarbowym.

Rodzice Janiny tak opisywali swoją decyzję:

„Wpadł w poważne kłopoty finansowe. Załatwił sobie w urzędzie skarbowym, że będzie spłacać dług w Katowicach, ale musi być zameldowany. Zameldowaliśmy go w tym budynku, żeby mógł sobie wyprostować swoje sprawy. Chcieliśmy mu pomóc, wspierać go w tak trudnej sytuacji życiowej”.

Sytuacja miała jednak z czasem całkowicie się zmienić. Właściciele nieruchomości chcą obecnie doprowadzić do wyburzenia pustostanu, który — jak podkreślają — może zagrażać przechodniom.

Michał Wójcik
Krzemiński Jordan/AKPA

Rodzice Janiny chcą wyburzyć pustostan w Katowicach. Mówią o problemie z kontaktem

Według relacji Barbary i Janusza W. od lutego trwa próba wymeldowania Michała Wójcika z budynku przy ul. Średniej w Katowicach. Rodzice zmarłej Janiny twierdzą jednak, że nie mają z nim kontaktu.

Jak opisują, na próby skontaktowania się z kabareciarzem nie mają otrzymywać odpowiedzi ani oni, ani urzędnicy. W źródle zaznaczono również, że według ich relacji Wójcik nie chce się wymeldować, a nawet miałby planować przejęcie nieruchomości. Są to jednak twierdzenia przedstawione przez rodziców Janiny.

Barbara W. zwróciła uwagę na formalny problem związany z procedurą wymeldowania:

„By doszło do wymeldowania, trzeba podać obecny adres, pod którym przebywa osoba wymeldowana”.

Małżeństwo podkreśla również, że nie ma kontaktu ani z Michałem Wójcikiem, ani z ich ośmioletnim wnukiem, który jest synem kabareciarza i ich córki.

Obecny spór mocno kontrastuje z tym, co działo się kilka lat wcześniej. Wtedy najważniejsza była walka o zdrowie i życie Janiny.

Przed konfliktem była dramatyczna walka o Janinę. Michał Wójcik zbierał pieniądze na leczenie

Janina w 2020 r. usłyszała, że ma raka. Michał Wójcik był mocno zaangażowany w zbieranie pieniędzy na leczenie partnerki. Choroba stała się jednym z najtrudniejszych doświadczeń w jego życiu.

Janina zmarła w marcu 2023 r. Po jej odejściu kabareciarz mówił, że wszystko, co wcześniej zrobił i czego dokonał, przestało mieć dla niego znaczenie.

Śmierć partnerki była dla niego silnym przeżyciem, o którym opowiadał później publicznie. W kolejnych wypowiedziach nie ukrywał, że mierzył się z żałobą i próbował ułożyć swoje życie na nowo.

Michał Wójcik
Forum

Michał Wójcik opowiadał o żałobie. „Wiele dla mnie znaczyła”

W 2024 r. Michał Wójcik udzielił wywiadu, w którym wrócił do tematu zmarłej narzeczonej. Mówił wtedy o tym, że każdy człowiek przeżywa żałobę inaczej.

„Niektórzy mogą być w żałobie rok, inni — pięć lat, a niektórzy — całe życie”.

Kabareciarz wspominał również samą Janinę i mówił o swojej próbie powrotu do normalnego funkcjonowania.

„[Janina] wiele dla mnie znaczyła, wiele dla niej zrobiłem, ale chcę iść do przodu”.

W dalszej części wypowiedzi podkreślał, że pracuje nad tym, by żałoba się skończyła. Mówił również, że jako osoba zajmująca się dostarczaniem ludziom pozytywnej energii musi uporządkować własne emocje.

„Życie pokazuje, że im większy upadek u mnie, tym większa energia i bardziej się podnoszę. I do tego dążę w tej chwili”.

Po śmierci Janiny w jego życiu pojawiła się Ania

W tym samym wywiadzie z 2024 r. Michał Wójcik ujawnił, że jest w nowym związku. Powiedział wprost:

„Obecnie jestem w związku, mogę to śmiało powiedzieć. Kocham cię, Aniu!”.

Kabareciarz podkreślał, że nowa partnerka odegrała bardzo ważną rolę w jego życiu po śmierci Janiny.

„To osoba, bez której bym się nie podniósł, po tym, co się ostatnio stało. Pilnuje mnie. Stoczyłbym się, a może jeszcze dalej, bo bywały sytuacje destrukcyjne”.

Dziś jednak uwaga mediów ponownie skupia się na relacjach Michała Wójcika z rodziną Janiny. Tym razem powodem nie jest choroba ani żałoba, lecz pustostan przy ul. Średniej w Katowicach i próby wymeldowania artysty.

Barbara i Janusz W. przedstawiają własną wersję wydarzeń i podkreślają, że chcą rozwiązać problem związany z nieruchomością. Sam Michał Wójcik nie skomentował tej sprawy, nie odniósł się też do stawianych mu zarzutów.

Źródło: Fakt, Plejada