To uczucie zaczęło się od jednego spojrzenia. Barbara Brylska była już rozpoznawalną aktorką, a Slobodan Dimitrijević miał za sobą role w kinie jugosłowiańskim i zagranicznych produkcjach. Ich spotkanie na planie „Białych wilków” szybko przerodziło się w relację, która miała wpłynąć na najważniejsze decyzje w prywatnym życiu aktorki.

WIDEO

player placeholder

Barbara Brylska zobaczyła go w garderobie. Reakcja była natychmiastowa

Poznali się podczas realizacji niemiecko-jugosłowiańskiego filmu „Białe wilki”. Brylska wspominała, że siedziała w garderobie razem z tłumaczką, kiedy do pomieszczenia wszedł nieznany jej mężczyzna.

Dimitrijević od razu zwrócił jej uwagę. Aktorka była pod takim wrażeniem jego wyglądu, że ścisnęła nogę siedzącej obok tłumaczki tak mocno, iż później został jej siniak. Poprosiła ją, by natychmiast dowiedziała się, kim jest nieznajomy.

Zobacz także:

Kilka dni później spotkali się ponownie podczas oglądania materiałów z filmu. Dimitrijević podszedł do Brylskiej i się przedstawił. Aktorka zapamiętała, że już wtedy czuła, iż między nimi dzieje się coś więcej.

Kiedy później wrócił z Jugosławii i wziął ją za rękę, była gotowa, jak sama wspominała, pójść za nim nawet „na koniec świata”.

Brylska była wówczas żoną Jana Borowca, ale ich małżeństwo przechodziło kryzys. Pojawienie się Dimitrijevicia okazało się momentem przełomowym.

CZYTAJ TEŻ: Poznali się w pociągu, robił wszystko, by ją odnaleźć. Historia Barbary Brylskiej i jej pierwszego męża

„Nasz romans trwał zaledwie rok”. Brylska była gotowa rzucić wszystko

Po latach Barbara Brylska bardzo szczegółowo opowiedziała o tej relacji rosyjskiemu magazynowi „Karawan istorij” na portalu 7Dней. To właśnie z tego wywiadu pochodzą najbardziej osobiste szczegóły dotyczące jej związku z Dimitrijeviciem.

„Nasz romans trwał zaledwie rok”.

Ten rok był jednak wyjątkowo intensywny. Brylska wspominała, że podczas pobytu w Niemczech nie mieszkali już w hotelu, lecz w wynajętej willi. Opisywała Dimitrijevicia jako niezwykle namiętnego i otwartego w uczuciach. Sama była przekonana, że nie potrafi bez niego żyć.

Mówiła też wprost, jak wiele była gotowa zmienić:

„Dla niego byłam gotowa rzucić wszystko: pracę, męża, kraj!”.

W jej pamięci nie był to przelotny romans z planu. Aktorka wiązała z Dimitrijeviciem bardzo konkretne plany na przyszłość.

Dimitrijević chciał, żeby porzuciła kino

Brylska opowiadała mu o kryzysie swojego małżeństwa z Janem Borowcem. Jej mąż miał wierzyć, że to jedynie przejściowy kryzys, który z czasem minie. Dimitrijević patrzył na sytuację inaczej i miał przekonywać aktorkę, że nie warto ratować związku, który już się skończył.

Po powrocie do Warszawy Brylska powiedziała mężowi, że chce rozwodu. Jan Borowiec bardzo mocno przeżył decyzję żony.

„Kiedy powiedziała mi, że występuje o rozwód, byłem wstrząśnięty i załamany”.

Jednocześnie Dimitrijević snuł plany ich wspólnego życia. Aktorka wspominała, że postawił sprawę jasno: jeśli ma zostać jego żoną, powinna zrezygnować z kina.

Miał zapewniać, że sam dobrze zarabia i pochodzi z zamożnej rodziny, więc jej praca nie będzie konieczna. Chciał także dzieci. To właśnie ten element zrobił na Brylskiej szczególne wrażenie.

Aktorka przyznawała, że wizja rodziny bardzo jej odpowiadała. Była gotowa zaakceptować życie zupełnie inne od tego, które prowadziła jako wschodząca gwiazda polskiego kina.

Pojechała do niego na miesiąc do Jugosławii

Relacja weszła na kolejny poziom, kiedy Brylska wyjechała do Dimitrijevicia na miesiąc do Jugosławii. Zamieszkała z jego rodziną.

W swoich wspomnieniach opisywała matkę aktora jako Włoszkę bardzo silnie związaną z synem. Brylska próbowała zrobić na niej dobre wrażenie. Wspominała nawet, że pierwszy raz w życiu przygotowała kaczkę z jabłkami.

Babcia Dimitrijevicia miała ją polubić, ale stosunek jego matki był znacznie chłodniejszy. Brylska zapamiętała, że kobieta szczegółowo wypytywała ją o rodzinę i pochodzenie. Gdy dowiedziała się, że ojciec aktorki był zegarmistrzem, miała zareagować pogardliwie.

To właśnie z relacji Brylskiej pochodzi więc historia o niechęci rodziny Dimitrijevicia do ich związku. Nie jest to niezależnie potwierdzona wersja jego bliskich, lecz osobiste wspomnienie aktorki.

Rozwiodła się i czekała na jego zaproszenie

Kiedy Brylska opuszczała Jugosławię, Dimitrijević miał zapewniać ją, że przyśle zaproszenie i wkrótce będą razem. Miał także powiedzieć jej, by rozwiodła się z mężem.

Wspominała później krótko: rozwiodła się, ale zaproszenia nie dostała.

Aktorka próbowała jeszcze podtrzymać kontakt. Na urodziny wysłała Dimitrijeviciowi bukiet róż za pośrednictwem linii lotniczych. Odpowiedź nie nadeszła.

Podczas kolejnych zdjęć w Niemczech zdecydowała się zadzwonić do jego domu. Telefon odebrała matka Slobodana. Powiedziała, że jej syn jest w szpitalu i nic poważnego mu nie grozi, ale następnie miała poprosić Brylską, aby — jeśli naprawdę go kocha — zostawiła go w spokoju.

Dla aktorki był to moment przełomowy.

Tego samego wieczoru pojawił się Gojko Mitić

Po rozmowie z matką Dimitrijevicia Brylska przyjęła tego samego wieczoru zaproszenie Gojko Miticia, jugosłowiańskiego aktora znanego z filmów o Indianach, który również występował w „Białych wilkach”. Została w jego pokoju.

Podkreślała później, że nie zrobiła tego z zemsty. Wcześniej miała jednak powiedzieć Slobodanowi, że jeśli go zdradzi, będzie to oznaczało koniec ich związku.

W jej własnej narracji właśnie w ten sposób postawiła kropkę na końcu tej historii.

CZYTAJ TEŻ: Był jej drugim mężem, okazał się wielkim rozczarowaniem. Zostawił Barbarę Brylską dla innej aktorki, później prosił o wybaczenie

Kim był Slobodan Dimitrijević? Nie był anonimowym amantem

Dimitrijević miał już wtedy własną, intensywnie rozwijającą się karierę. Pracował w Zagrzebiu, występował w jugosłowiańskich produkcjach i coraz częściej pojawiał się także poza krajem.

Pod koniec lat 60. regularnie pracował przy zagranicznych i koprodukcyjnych filmach, w tym niemieckich. W jego filmografii znajdowały się „Der Schatz im Silbersee” z 1962 r. oraz „Vinetu 3” z 1965 r.

W materiałach z regionu pojawia się również jako „Lobi” Dimitrijević.

Brylska związała się więc z aktorem, który miał już własną pozycję i doświadczenie w międzynarodowych produkcjach. Ich spotkanie na „Białych wilkach” było zawodowym przecięciem dróg dwojga aktorów, którzy funkcjonowali w świecie kina także poza swoimi krajami.

„To była moja największa miłość”

Po latach Brylska dowiedziała się, że Dimitrijević się ożenił. Później dotarła do niej również wiadomość o jego śmierci.

I właśnie wtedy, wspominając dawny romans w rozmowie opublikowanej przez 7Dней / „Karawan istorij”, wypowiedziała zdanie, które nadaje całej historii zupełnie inny ciężar:

„Teraz jestem pewna: to była moja największa miłość”.

Na fotografii aktorki z Dimitrijeviciem opublikowanej przy tym samym wywiadzie znalazł się również podpis „Miłość całego mojego życia — Slobodan Dimitrijević”. Zdjęcie pochodziło z prywatnego archiwum Barbary Brylskiej.

Wkrótce po zakończeniu tej relacji życie aktorki ponownie się zmieniło. W 1970 roku jej drugim mężem został Ludwik Kosmal.

Dimitrijević pozostał jednak kimś wyjątkowym w jej wspomnieniach. Romans trwał rok, wspólnego życia nie udało się zbudować, a obiecane zaproszenie nigdy nie nadeszło. Kilkadziesiąt lat później Brylska nie miała jednak wątpliwości, jak zapamiętała tę relację: jako największą miłość swojego życia.

Barbara Brylska
meg PAP/Tomasz Gawałkiewicz /

Barbara Brylska w plebiscycie Gwiazdy Filmowego Serwisu zorganizowanym przez redakcje Magazynu Filmowego, Gazety Lubuskiej i Nadodrza, zdobyła tytuł najpopularniejszej aktorki sezonu 1970/71.Łagów 07.1971 r.  

Źródła: 7Dней / „Karawan istorij”, Viva.pl, Srpska enciklopedija, Hrvatska enciklopedija, Hrvatski biografski leksikon, Pressing, DEFA-Stiftung, Film Center Sarajevo.