Dariusz Chojnacki od lat należy do grona aktorów, którzy mają mocną pozycję w teatrze, choć szeroka publiczność może kojarzyć go przede wszystkim z charakterystycznych ról drugoplanowych. Teraz znalazł się w centrum uwagi za sprawą „Lalki” Netflixa, w której wciela się w Ignacego Rzeckiego. To dobry moment, by przyjrzeć się bliżej jego drodze zawodowej, śląskim korzeniom i życiu prywatnemu, o którym mówi znacznie rzadziej niż o pracy.

WIDEO

player placeholder

Kim jest Dariusz Chojnacki? Aktor od lat pozostaje wierny Śląskowi

Dariusz Chojnacki urodził się 14 września 1981 roku w Zabrzu. Ukończył w 2005 roku wrocławski wydział ówczesnej PWST im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Po studiach związał się z Teatrem Pieśni Kozła we Wrocławiu, a od 2009 roku należy do zespołu Teatru Śląskiego w Katowicach.

Choć przez lata pojawiał się w filmach, serialach i głośnych spektaklach, nigdy nie budował swojej kariery w typowo celebrycki sposób. Zamiast przeprowadzki do Warszawy wybrał Śląsk i wielokrotnie podkreślał, że właśnie tam znajduje się jego prawdziwy dom.

Zobacz także:

W jednym z wywiadów mówił o tym bardzo jednoznacznie:

„Ja jestem stworzony z miłości do Śląska, jestem stworzony ze Śląska. Zawsze się czuję gorzej poza Śląskiem. Nie potrafię stąd wyjechać, co spotyka się z coraz częstszym zarzutem. Ale tak to w swoim sercu mam, że nawet za cenę kariery oraz jakiegoś ‘lepszego życia’, nie zrezygnuję z tego, bo ja tu jestem po prostu szczęśliwy. Ja tu mam swoje najlepsze życie”.

Jeszcze mocniej podsumował swój związek z regionem jednym zdaniem:

„Ja jestem Śląskiem. Kropka”.

To właśnie ten kontrast może dziś działać najmocniej. Aktor, który przez lata konsekwentnie trzymał się z dala od wyścigu o rozpoznawalność, dostał jedną z najbardziej charakterystycznych ról polskiej literatury.

Dariusz Chojnacki zagra Rzeckiego w „Lalce” Netflixa

W „Lalce” Pawła Maślony Dariusz Chojnacki wciela się w Ignacego Rzeckiego, przyjaciela i partnera biznesowego Stanisława Wokulskiego. Wokulskiego gra Tomasz Schuchardt, a Izabelę Łęcką Sandra Drzymalska. Serial liczy sześć odcinków.

Rzecki jest jedną z kluczowych postaci historii. To bohater silnie przywiązany do własnych wartości, lojalny i emocjonalny, dlatego dla Chojnackiego może być rolą szczególnie ważną.

Nie byłby to jednak pierwszy moment, kiedy aktor zwraca na siebie uwagę większej publiczności. W ostatnim czasie można było oglądać go w „Heweliuszu” Jana Holoubka jako Krzysztofa Reńka oraz w „Przesmyku”, gdzie zagrał porucznika Adamusa.

W filmie „Simona Kossak” wcielił się z kolei w Antoniego Gucwińskiego. Wcześniej pojawiał się między innymi w „Rojście”, „Twarzy” Małgorzaty Szumowskiej, „Chce się żyć”, „Obławie”, „Chrzcie”, „Pitbullu. Niebezpiecznych kobiet”, „Królu”, „Szadzi”, „Matyldzie” czy „25 lat niewinności. Sprawie Tomka Komendy”.

Sam za jedne z najważniejszych doświadczeń zawodowych uważał role Rufina w „Szczęściu świata” Michała Rosy oraz Remigiusza Korejwy w „25 latach niewinności. Sprawie Tomka Komendy”.

O tej drugiej roli opowiadał szczególnie emocjonalnie:

„To jest niesamowite, że człowiek, którego grasz przyjeżdża na plan i się przygląda, a po filmie możesz z nim porozmawiać. To był niesamowity prezent od losu”.

CZYTAJ TEŻ: Netflix robi z „Lalki” mroczny kryminał. Ten zwiastun nie wygląda jak ekranizacja lektury

Dariusz Chojnacki jako Rzecki w „Lalce”
Fot. R. Pałka/ Netflix /

Dariusz Chojnacki jako Rzecki w „Lalce”

Zanim został aktorem, chciał grać w piłkę

Aktorstwo nie było jednak pierwszym planem Chojnackiego. Jako nastolatek poważnie grał w piłkę nożną. Był napastnikiem, choć zdarzało mu się również występować na lewej pomocy.

W jednym z wywiadów wspominał:

„Tak, byłem napastnikiem (z dumą). Były epizody, że grywałem na lewej pomocy. Nie znosiłem tego. Tam strasznie dużo trzeba było tyrać. Najlepiej czułem się z przodu. Jakaś wolność tam była”.

Grał do 17. roku życia, a w wieku 16 lat postanowił, że jeśli nie będzie występował w Ekstraklasie, zrezygnuje z piłki. „Grałem w III lidze. Półtora roku później powiedziałem, że kończę z piłką”.

Decyzja była dla jego ojca dużym przeżyciem, bo – jak mówił Chojnacki – podporządkował znaczną część życia temu, żeby syn mógł grać.

Piłka jednak nigdy całkowicie z jego życia nie zniknęła. Aktor od dzieciństwa jest związany emocjonalnie z Górnikiem Zabrze. Mecze stały się też dla niego czymś więcej niż sportową rozrywką — sposobem na oddzielenie pracy od życia prywatnego.

Do końca szkoły podstawowej mówił przede wszystkim po śląsku

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jego biografii jest język.

Chojnacki mówił otwarcie: „Do końca ósmej klasy podstawówki w ogóle nie mówiłem po polsku. Mówiłem tylko po śląsku”.

Dopiero w szkole średniej zaczął intensywnie pracować nad polszczyzną. Właśnie tam trafił też do śląskiego kabaretu. To doświadczenie okazało się początkiem jego aktorskiej drogi.

„W pierwszej klasie średniej szkoły moja kochana wychowawczyni, Helena Klora, zaprosiła mnie do kabaretu śląskiego i poczułem się tam jak ryba w wodzie. To był początek mojej drogi”.

Śląski pozostał dla niego językiem szczególnym także na scenie.

„Tak, to mój naturalny język. Ja do 15. roku życia inaczej nie mówiłem. Mam takie poczucie, że gdybym grał wszystko po śląsku, to byłbym lepszym aktorem”.

Za swoją śląskość nie zawsze spotykał się jednak z akceptacją. W jednym z wywiadów opowiedział o sytuacji z dzieciństwa:

„W podstawówce matka jednego z kolegów zabroniła mu się ze mną spotykać, bo mówiłem po Śląsku”.

W kolejnym wywiadzie wspominał podobną historię:

„Pamiętam z dzieciństwa, że my jako Ślązacy byliśmy bardzo gnębieni. Nie mogliśmy mówić po śląsku. Mam taką historię, że mój przyjaciel z podstawówki przyszedł kiedyś i powiedział: ‘przepraszam, ale mama nie pozwala mi się z tobą przyjaźnić, bo jesteś Ślązakiem’”.

Ojciec miał wtedy wpajać mu, że jego pochodzenie nie jest powodem do wstydu.

„Jesteś Ślązakiem, masz być z tego dumny”.

Chojnacki podsumowywał później, że był wychowywany „w takiej śląskiej dumie, że to jest siła, a nie słabość”.

Żona Dariusza Chojnackiego też jest aktorką. Mają dwie córki

Prywatnie Dariusz Chojnacki jest związany z aktorką Agnieszką Radzikowską. Oboje pracują w tym samym środowisku i wspólnie pojawiali się także na scenie.

W 2025 roku występowali razem w spektaklu „Godej do mie”, grając małżonków. Ich relacja nie jest jednak częścią typowego show-biznesowego obiegu. O rodzinie Chojnacki mówi zwykle przy okazji rozmów o pracy, emocjach i tym, co pomaga mu zachować dystans do zawodu.

Para ma dwie córki.

Przy okazji pracy nad filmem „Dzień matki” aktor opowiadał, jak mocno rola uruchomiła w nim emocje związane z ojcostwem:

„Mam dwie córki, więc przy tym projekcie zdałem sobie sprawę, co byłbym w stanie zrobić, gdyby ktoś chciał zrobić krzywdę moim dzieciom”.

Rodzina od lat pozostaje dla niego punktem odniesienia. Już wcześniej mówił wprost:

„Rodzina. Ona zawsze była dla mnie najważniejsza. Mam tak od małego”.

Winyle, jazz i rytuał po każdej próbie

Drugą wielką pasją Dariusza Chojnackiego jest muzyka. Aktor szczególnie ceni jazz, klasykę i bardziej eksperymentalne brzmienia. Kolekcjonuje również winyle.

Ma przy tym własny rytuał.

„Co wieczór, po każdej próbie, wracam do domu i mam zwyczaj, że muszę od a do z przesłuchać jednego winyla. Muszę go odsłuchać w zupełnym skupieniu, żeby usłyszeć i wejść w ten świat muzyki”.

Muzyka pomaga mu oddzielić życie prywatne od intensywności aktorstwa. Co ciekawe, sam przyznaje, że choć pracuje w filmie, nie spędza wolnego czasu głównie przed ekranem.

„Ostatnio bardzo często to powtarzam, że ja mało oglądam. Za to bardzo dużo słucham”.

I dodawał:

„Zamiast do kina wolę pójść na koncert”.

To jeden z tych szczegółów, które dobrze pokazują, dlaczego Dariusz Chojnacki od lat pozostaje aktorem idącym własną drogą. Nie zrezygnował ze Śląska, nie podporządkował wszystkiego karierze i nie ukrywa, że najważniejsze rzeczy znajdują się dla niego poza czerwonym dywanem.

Teraz przed nim rola Ignacego Rzeckiego. I choć sam od lat powtarza, że nie chce budować życia wokół zawodowego „rozwoju za wszelką cenę”, właśnie ta kreacja może sprawić, że jego nazwisko pozna publiczność, która do tej pory kojarzyła przede wszystkim grane przez niego postacie.

ZOBACZ TEŻ: Miał już nie grać, ale dla tej produkcji Marek Kondrat zrobił wyjątek. Nowa „Lalka” to dla niego coś więcej niż rola. Wskazał dwa ważne powody

Dariusz Chojnacki
fot. Artur Zawadzki/REPORTER /

Dariusz Chojnacki 12.09.2023 Warszawa Premiera filmu dokumentalnego "Strzępy" w reżyserii Beaty Dzianowicz 

Tomasz Schuchardt, Dariusz Chojnacki
Gałązka/AKPA /

Tomasz Schuchardt, Dariusz Chojnacki

Źródła: Onet Kultura,.Interia, Filmweb, encyklopediateatru.pl