Okrągły stół KnowHer. Pięć praktyczek biznesu o tym, czego dziś naprawdę potrzebują przedsiębiorczynie
Każda z nich ma ogromne doświadczenie w zarządzaniu własną firmą lub dużą organizacją. I chcą się swoją wiedzą dzielić z innymi kobietami, które rozwijają własne firmy i zależy im na tym, żeby zyskać nowe kompetencje w biznesie kompetencje biznesowe. Dlatego założyły inicjatywę KnowHer, która ma służyć wymianie doświadczeń i budowaniu relacji biznesowych. Nam inicjatorki tego przedsięwzięcia mówią o tym, czego najbardziej potrzebują kobiety biznesu.

- Redakacja VIVA!
Każda z Was od lat prowadzi biznes lub odpowiada za rozwój organizacji. Zacznijmy od podstaw – czego dziś najbardziej brakuje kobietom prowadzącym własne firmy?
Emilia Gawryluk: Najbardziej brakuje odwagi, żeby zakwestionować własne założenia. Przedsiębiorczynie codziennie podejmują dziesiątki decyzji, ale rzadko zatrzymują się i pytają: “Skąd właściwie wiem, że mój klient tego potrzebuje?”. Bardzo często działają na podstawie własnych przekonań zamiast rozmów z klientami.
Joanna Tomala: I właśnie wtedy najczęściej schodzi na dalszy plan strategia. Wiele przedsiębiorczyń świetnie prowadzi swoje firmy operacyjnie, ale rzadko zatrzymuje się, żeby sprawdzić, czy model biznesowy nadal odpowiada temu, co dzieje się na rynku. Tymczasem rozwój wymaga regularnej weryfikacji założeń i gotowości do zmian.
Zuzanna Duchniewska-Sobczak: Ja dodałabym jeszcze jeden aspekt. Przez lata biznes był projektowany głównie przez mężczyzn i dla mężczyzn, dlatego wiele kobiet nadal czuje, że musi nieustannie udowadniać swoją wartość. A przecież dziś coraz większą przewagę dają kompetencje takie jak empatia, budowanie relacji czy współpraca. Potrzebujemy miejsc, które pomagają kobietom świadomie z nich korzystać.
Małgorzata Majcher: Ale żeby z tych kompetencji dobrze korzystać, trzeba jeszcze stale wsłuchiwać się w potrzeby klientów. Rynek zmienia się bardzo szybko i to, co działało rok temu, dziś niekoniecznie będzie skuteczne. Dlatego tak ważne jest regularne sprawdzanie, czy nasza oferta nadal odpowiada na realne oczekiwania odbiorców.
Joanna Nowakowska: Dodatkowo powiedziałabym, że wciąż za mało uwagi poświęcamy relacjom z klientami. Nie brakuje przedsiębiorczyniom pomysłów ani determinacji, ale często całą energię kierują na pozyskiwanie nowych klientów. Tymczasem ogromny potencjał wzrostu tkwi w tych, którzy już nam zaufali. Długofalowe relacje to jeden z najcenniejszych aktywów każdej firmy.
Kinga Nowakowska: Bardzo się z tym zgadzam. Kiedy jesteśmy pochłonięte codziennością, trudno znaleźć przestrzeń na pracę nad biznesem, a nie tylko w biznesie. Mam też poczucie, że brakuje miejsc, w których można skonfrontować swoje pomysły z ekspertkami z różnych dziedzin i od razu przełożyć wiedzę na konkretne decyzje. Właśnie z takiej potrzeby narodziło się KnowHer.
Wiele przedsiębiorczyń nadal opiera decyzje głównie na intuicji. Czy w dzisiejszym biznesie intuicja nadal wystarcza?
Kinga Nowakowska: Intuicja jest ważnym elementem przedsiębiorczości, ale nie powinna być jedyną podstawą decyzji. Najlepsze rezultaty osiągamy wtedy, gdy łączymy doświadczenie z danymi. Liczby nie odbierają przedsiębiorcom sprawczości – przeciwnie, pozwalają szybciej zauważyć problemy, dostrzec szanse i podejmować decyzje z większą pewnością. Właśnie dlatego na moich warsztatach pokazuję, jak wykorzystać budżet, cash flow czy wskaźniki finansowe jako praktyczne narzędzia zarządzania, a nie dokumenty tworzone wyłącznie dla księgowości.
Joanna Tomala: Zgadzam się – intuicja często podpowiada kierunek, ale dopiero analiza pozwala ocenić, czy nasze założenia mają szansę zadziałać. Rynek zmienia się dziś zbyt szybko, by rozwijać firmę wyłącznie na wyczucie. Dlatego warto regularnie weryfikować model biznesowy i zadawać sobie pytania: czy nadal odpowiadamy na potrzeby klientów, czy wykorzystujemy nowe możliwości i czy nasz biznes jest gotowy na kolejne zmiany. Strategia nie jest jednorazowym planem – to proces ciągłego dostosowywania się do rzeczywistości.
Skoro mówimy o świadomym prowadzeniu biznesu – co Waszym zdaniem częściej decyduje o sukcesie firmy: dobry produkt czy dobrze zaprojektowany model biznesowy?
Joanna Tomala: Model biznesowy. Zawsze. O sukcesie decyduje to, czy odpowiada na realne potrzeby klientów i czy potrafimy na nim zbudować rentowny biznes. W Faktorii każdą decyzję poprzedzały rozmowy z klientami i analiza biznesowa. Sam produkt nie zapewni wzrostu, jeśli nie stoi za nim przemyślana strategia, właściwe procesy i model, który pozwala firmie zarabiać i skalować działalność.
Joanna Nowakowska: Ja również postawiłabym na model biznesowy, ale rozumiany szerzej. O jego jakości decyduje nie tylko to, jak sprzedajemy, ale również to, co dzieje się po sprzedaży. W branży dóbr luksusowych przewagę buduje się przede wszystkim relacją z klientem. Produkt otwiera drzwi, ale to model decyduje, czy klient do nas wróci.
Zuzanna Duchniewska-Sobczak: Nie rozdzielałabym tych dwóch elementów. Produkt, marka i model biznesowy muszą się wzajemnie wspierać. Nawet świetny produkt nie obroni się bez odpowiedniej strategii, a najlepszy model nie zastąpi wartościowej oferty. Sukces wymaga odwagi, otwartości na zmiany i gotowości do szukania własnej drogi.
Małgorzata Majcher: Zgadzam się. Produkt i model biznesowy są nierozerwalne. Nawet najlepsza komunikacja nie zbuduje trwałej przewagi, jeśli produkt nie odpowiada na realne potrzeby klientów. Strategia zaczyna się od zrozumienia wartości, jaką firma daje odbiorcom, a model biznesowy pozwala tę wartość rozwijać i skalować.
Zuzo, Małgosiu – często mówicie, że ludzie nie kupują produktów, tylko znaczenia i emocje. Dlaczego przedsiębiorcy wciąż tak często koncentrują się na swojej ofercie zamiast na człowieku?
Zuzanna Duchniewska-Sobczak: Bo produkt łatwiej opisać i zmierzyć niż człowieka. Można policzyć sprzedaż, stworzyć model biznesowy czy analizować wyniki. Znacznie trudniej zrozumieć emocje, potrzeby i motywacje klientów. Tymczasem to właśnie one decydują o tym, czy klient wybierze naszą markę i zostanie z nią na dłużej.
Małgorzata Majcher: Przedsiębiorcy często zakochują się we własnym produkcie, podczas gdy klienci zakochują się w tym, co ten produkt zmienia w ich życiu. Większość decyzji zakupowych ma podłoże emocjonalne, dlatego skuteczna komunikacja zaczyna się od pytania nie "co sprzedaję?", ale "jaką wartość i emocję chcę dać odbiorcy?". To właśnie buduje silne marki i przekłada się na wyniki biznesowe.
Klient jest dziś w centrum niemal każdej strategii biznesowej. Dlaczego mimo to tak wiele firm nadal nie potrafi go naprawdę zrozumieć?
Emilia Gawryluk: Wiele firm patrzy na klienta przez pryzmat własnej oferty, zamiast jego potrzeb. Zastanawia się, jak sprzedać produkt, a nie jaki problem klient chce rozwiązać. Tymczasem dobra sprzedaż zaczyna się od ciekawości drugiego człowieka. Firmy, które naprawdę rozumieją swoich klientów, budują zaufanie i przewagę, której nie da się skopiować.
Joanna Nowakowska: Dokładnie. Większość firm gromadzi dane o transakcjach, ale nie buduje wiedzy o ludziach. Wie, co klient kupił, ale nie pamięta, kim jest i czego potrzebuje. A to właśnie drobne informacje, uważność i pamięć budują relację. Dane są ważne, ale klient bezbłędnie wyczuwa różnicę między byciem policzonym a byciem zapamiętanym.

Coraz częściej słyszymy, że sztuczna inteligencja zmienia sposób prowadzenia biznesu. Jak wykorzystać AI, żeby podejmować lepsze decyzje, a nie tylko szybciej wykonywać te same zadania?
Joanna Tomala: Zaczęłabym od innego pytania: nie „gdzie wdrożyć AI?”, ale „co w mojej firmie działa nieefektywnie?”. Jeśli proces jest źle zaprojektowany, sztuczna inteligencja jedynie przyspieszy chaos. Największą wartość daje wtedy, gdy pomaga analizować dane, porządkować informacje i podejmować lepsze decyzje, a nie zastępuje myślenie.
Emilia Gawryluk: Bardzo podoba mi się to podejście. Ja wykorzystuję AI przede wszystkim jako partnera do dyskusji. Często proszę je, żeby podważyło mój pomysł albo wskazało jego słabe strony. Dzięki temu łatwiej spojrzeć na problem z różnych perspektyw i uniknąć własnych błędów poznawczych. Ostateczna decyzja zawsze należy do człowieka.
Kinga Nowakowska: I właśnie dlatego warto traktować AI jako narzędzie wspierające, a nie zastępujące przedsiębiorcę. Świetnie sprawdza się w analizie danych, raportowaniu czy automatyzacji procesów, ale odpowiedzialność za decyzje biznesowe nadal spoczywa na nas.
Zuzanna Duchniewska-Sobczak i Małgorzata Majcher: W obszarze strategii i kreacji AI również daje ogromne możliwości. Pozwala szybciej testować pomysły i analizować różne scenariusze, ale nie zastąpi zrozumienia człowieka. Kreatywność nadal zaczyna się od dobrego insightu, a nie od narzędzia. AI powinno pomagać zadawać lepsze pytania, a nie podpowiadać gotowe odpowiedzi.
Joanna Nowakowska: W relacjach z klientami jest podobnie. AI może podpowiedzieć, kiedy warto się odezwać albo których klientów nie powinniśmy tracić z pola widzenia, ale nie zbuduje relacji. Im więcej automatyzacji wokół nas, tym większego znaczenia nabiera autentyczne zainteresowanie drugim człowiekiem.
KnowHer od początku podkreśla, że nie jest kolejną konferencją motywacyjną. Co sprawia, że Wasze warsztaty są inne i dlaczego zdecydowałyście się pracować na prawdziwych biznesach uczestniczek zamiast na gotowych przykładach?
Kinga Nowakowska: Od początku wiedziałyśmy, że nie chcemy tworzyć kolejnego wydarzenia, po którym uczestniczki wrócą do domu z notesem pełnym inspiracji, ale bez planu działania. Dlatego pracujemy w kameralnych grupach i na rzeczywistych wyzwaniach uczestniczek. Chcemy, żeby każda wychodziła z rozwiązaniami gotowymi do wdrożenia we własnej firmie.
Joanna Tomala: To właśnie praca na własnym biznesie robi największą różnicę. Zamiast analizować gotowe case studies, uczestniczki projektują rozwiązania dla swoich firm. Dzięki temu nowe narzędzia od razu stają się praktyką, a nie tylko teorią.
Zuzanna Duchniewska-Sobczak i Małgorzata Majcher: Dokładnie. Nie uczymy uniwersalnych schematów, bo takich po prostu nie ma. Pokazujemy narzędzia i sposób myślenia, a potem wspólnie zastanawiamy się, jak wykorzystać je w konkretnym biznesie, z jego klientami, wyzwaniami i celami.
Joanna Nowakowska: Tak samo jest z budowaniem relacji z klientami. Nie da się nauczyć clientelingu na fikcyjnych przykładach. Dlatego uczestniczki pracują na własnych klientach, danych i sposobie komunikacji. Chcemy, żeby już następnego dnia wiedziały nie tylko, co zrobić, ale jak zrobić to u siebie.
Emilia Gawryluk: I chyba to najlepiej oddaje ideę KnowHer. Przedsiębiorczynie nie potrzebują kolejnej motywacyjnej historii. Potrzebują przestrzeni, w której mogą zatrzymać się, spojrzeć na swój biznes z boku, skonfrontować pomysły z praktyczkami i wypracować rozwiązania dopasowane do własnej sytuacji. Dlatego zamiast opowiadać o biznesie, pracujemy nad biznesami uczestniczek.
Program kolejnych spotkań ma powstawać razem ze społecznością. Dlaczego zdecydowałyście się oddać uczestniczkom realny wpływ na rozwój KnowHer?
Kinga Nowakowska: KnowHer nie powstało jako zamknięty projekt z gotowym programem na kilka lat. Chcemy rozwijać go razem z uczestniczkami i odpowiadać na wyzwania, z którymi naprawdę mierzą się w swoich firmach. Dlatego kolejne warsztaty będą powstawały na podstawie ich potrzeb, pytań i doświadczeń.
Emilia Gawryluk: Nie wierzę w uniwersalne programy rozwoju. Biznes zmienia się zbyt szybko, a wraz z nim problemy przedsiębiorców. Chcemy słuchać naszej społeczności i tworzyć przestrzeń, która będzie realnym wsparciem, a nie zbiorem tematów zaplanowanych z dużym wyprzedzeniem.
Gdyby każda z Was mogła zostawić kobietom prowadzącym biznes jedno zdanie, które realnie może wpłynąć na rozwój ich firmy, co by ono brzmiało?
Kinga Nowakowska: Nie bój się liczb. To nie one ograniczają rozwój firmy – przeciwnie, pomagają podejmować lepsze decyzje i rozwijać biznes z większą pewnością.
Joanna Tomala: Regularnie zatrzymuj się i patrz na swój biznes z dystansu. To, co działało wczoraj, nie zawsze będzie działało jutro.
Zuzanna Duchniewska-Sobczak: Nie próbuj być podobna do konkurencji. Najsilniejsze marki powstają wtedy, gdy mają odwagę być autentyczne.
Małgorzata Majcher: Zanim zaczniesz mówić o swojej ofercie, spróbuj naprawdę zrozumieć człowieka, do którego ją kierujesz. To najlepszy punkt wyjścia do budowania marki i biznesu.
Joanna Nowakowska: Dbaj o klientów, którzy już Ci zaufali. Długofalowe relacje są jednym z najcenniejszych aktywów każdej firmy.
Emilia Gawryluk: Nie zgaduj, czego potrzebują Twoi klienci. Pytaj, obserwuj i wyciągaj wnioski. Najlepsze decyzje biznesowe zaczynają się od zrozumienia ludzi.