Sylwia Biały, finalistka „Hell’s Kitchen Polska”
Fot. Instagram @sylwia_bialy_oficjalny
O TYM JEST GŁOŚNO

Finalistka Hell's Kitchen przeżyła piekło podczas porodu!

„Zamknij mordę, nie mogę zebrać myśli!”, mieli mówić do niej lekarze

Konrad Szczęsny 27 stycznia 2019 06:54
Sylwia Biały, finalistka „Hell’s Kitchen Polska”
Fot. Instagram @sylwia_bialy_oficjalny

Te słowa przyprawiają o dreszcze. Sylwia Biały, która jest finalistką jednej z edycji Hell's Kitchen, zamieściła na swoim profilu na Facebooku dramatyczną relację z porodu, który miał miejsce w Lubinie. Kucharka szczegółowo opisała, w jak wulgarny i chamski sposób mieli odnosić się do niej lekarze i przez jakie piekło musiała przejść w tym niezwykle stresującym momencie życia...

Sylwia Biały, uczestniczka Hell's Kitchen, o dramatycznym porodzie w Lubinie

Kobiecie trudno było ukryć emocje, gdy kierowała do obserwujących ją poruszający apel. Niedawno na świat przyszło jej trzecie dziecko jednak to, co przeżyła w lubińskim szpitalu na oddziale ginekologicznym, pozostanie w jej pamięci do końca życia. Mimo wyraźnych wskazań, lekarz odmówił jej cesarskiego cięcia.

„Poród rozpoczął się po północy 8 stycznia. Chwilę później, w trakcie ubierania się, odeszły mi wody płodowe, więc szybciutko ruszyliśmy w drogę. Koszmar rozpoczął się już na izbie przyjęć, gdzie nikt nie słuchał, co mówię. Jedyne pytanie jakie się pojawiało to po co cesarskie cięcie? Siadać, odpowiadać na pytania, cisza. Gdy dołączył lekarz dyżurujący, było już tylko gorzej. Jakby wściekły, że musiał wyjść z gabinetu. Pomimo mojej historii medycznej, zakwestionował potrzebę cesarki mówiąc, że nie będzie się ze mną pieścił jak reszta lekarzy. Autorytatywnie kazał usiąść na fotelu ginekologicznym, na który ledwo i w bólach udało mi się wejść. Płakałam. Badanie było nieznośne. Moje uda pokryły się krwią. Usłyszałam od niego tylko „zamknij mordę, bo nie mogę zebrać myśli”. Bielizna, którą ledwo ściągnęłam do badania, leżała na podłodze, chodzono po niej. Trwał festiwal upokorzenia- jak się później dowiedziałam, zły dzień lekarza”, relacjonowała kobieta (zachowujemy pisownię oryginalną) .

Koszmar trwał dalej, gdy zamiast opieki medycznej, pod nos podstawiono jej... stertę dokumentów do podpisania! Lekarz kontynuował swoją tyradę w najlepsze.

„Jego ton, zachowanie, spojrzenia - nie miały nic wspólnego z ludzkim podejściem do kobiety, która za moment urodzi. Zamiast wyjaśnienia sytuacji, dostałam stos dokumentów, które błędnie wypełniłam. Otrzymałam od lekarza reprymendę w postaci „tylko kretyn podpisuje dwa formularze”. Wtedy nie czytałam niczego, nie byłam w stanie. Wtedy chciałam jak najszybciej to skończyć”, szczegółowo opisuje finalistka Hell's Kitchen.

„Powtarzałam w kółko ze chce cesarkę, że mam skierowanie. To tylko go rozwścieczyło. Ale udało się. Zabrali mnie na blok. Obrażeni, milczący - przecież nie wolno żądać cesarki mając skierowanie. Nie wolno mówić, płakać. Nie wiedziałam, co się dzieje? Bałam się tak cholernie, ze ciężko to opisać”, relacjonuje kobieta.

Dramat na tym się jednak nie skończył. Sylwia Biały nie jest pewna czy została zaszyta w sposób właściwy po cesarskim cięciu. 

„Przy ściąganiu opatrunku, po raz pierwszy zobaczyłam ranę po cesarskim cięciu. Wyglądała przerażająco. Kawałek skóry został niedbale obwiązany szwem i wygląda jak ogonek. Okropieństwo. Wiedziałam, że coś jest nie tak. Po wyjściu ze szpitala pomyślałam, że zasięgnę opinii innych lekarzy. Każdy ale to każdy z nich, łącznie z położnymi - stwierdzili ze brzuch będzie wymagał plastyki!!!”, grzmi zbulwersowana kobieta.

Jak na słowa Sylwii Biały zareagował kierownik oddziału ginekologicznego, któremu szczegółowo opisała to, przez co przeszła? „Lekarz miał prawo mieć gorszy dzień”, usłyszała. 

Zapewniła jednocześnie, że podjęła jeszcze inne kroki, by dochodzić sprawiedliwości. Będzie o nich informowała na bieżąco.

Szpital w Lubinie odpowiada na zarzuty Sylwii Biały

Anna Szewczuk-Łebska z zespołu prasowego lubińskiego szpitala w rozmowie z serwisem Fakt24.pl odniosła się do zarzutów, które pod adresem placówki i lekarzy sformułowała Sylwia Biały.  Zaznaczyła, że poród naturalny był jedynie zaleceniem, które spotkało się z odmową pacjentki. 

„Lekarz dyżurny nie odmówił cesarskiego cięcia. Po badaniu uznał, że akcja porodowa jest tak zaawansowana, że najbezpieczniejszy dla dziecka będzie poród naturalny i to rekomendował mamie dziecka. Pacjentka odmówiła. Skierowanie nie oznacza, że jakakolwiek operacja jest wykonywana automatycznie. Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której lekarze nie sprawdzają aktualnego stanu pacjenta, tylko bezrefleksyjnie robią to, co jest napisane na skierowaniu wystawionym kilka dni czy tygodni wcześniej. Stwarzałoby to skrajnie niebezpieczeństwo dla pacjentów. W czasie ciąży i porodu sytuacja może zmieniać się nie z tygodnia na tydzień, a z minuty na minutę. To dlatego ostateczna decyzja zawsze należy do lekarza, który odbiera poród i bierze na siebie odpowiedzialność za zdrowie matki i dziecka”, wyjaśniła Szewczuk-Łebska.

Co miała do powiedzenia na temat zachowania personelu, w tym rzekomych wyzwisk kierowanych pod adresem finalistki Hell's Kitchen

„Pracownicy obecni podczas tego porodu nie potwierdzili użycia takich sformułowań pod adresem pacjentki. Nie zmienia to faktu, że bardzo zależy nam, aby podczas pobytu w szpitalu pacjenci czuli się dobrze i bezpiecznie. Chcemy żeby relacje miedzy lekarzami i pacjentami były oparte na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Zagrożenie życia dziecka, ze względu na brak współpracy ze strony rodzącej, jest jednak sytuacją absolutnie wyjątkową i nie możemy wykluczyć, że personel porozumiewał się ze sobą podniesionymi głosami, np ustalając dalsze postępowanie”, zaznaczyła rzecznik lubińskiego szpitala.

Póki co żadne konsekwencje nie zostały wyciągnięte. Placówka zastanawia się, czy w obliczu zarzutów Sylwii Biały nie wejść z nią na drogę sądową, ponieważ w opinii dyrekcji naruszyła dobre imię szpitala, publikując takie treści w mediach społecznościowych. 

„Zespół, który opiekował się pacjentką i jej dzieckiem, w żaden sposób nie potwierdza opisu wydarzeń, jaki zaprezentowała w mediach pani Biały. Dodatkowo doświadczenie oraz wiedza medyczna lekarzy i położnych umożliwiły w naszej ocenie bezpieczne przyjście jej dziecka na świat.  Mimo tego pacjentka uporczywie i w naszej ocenie bezpodstawnie publicznie narusza dobre imię szpitala, co wywołuje niepokój innych pacjentów, a nawet prowokuje agresywne zachowania pod adresem naszego personelu medycznego. W związku z tym szpital rozważa wystąpienie na drogę sądową”, dodała Anna Szewczuk-Łebska.

Czy sprawa faktycznie znajdzie swój finał w sądzie?  

Sylwia Biały, finalistka „Hell’s Kitchen Polska”
Fot. Instagram @sylwia_bialy_oficjalny

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

AGNIESZKA CEGIELSKA: „»Stary świat nie wróci«, napisałam to dwa lata temu w mojej książce »Naturalnie«, mówi dziennikarka, specjalistka od zdrowego żywienia. PATRYCJA WOY-WOJCIECHOWSKA, fotografka, autorka książek dla dzieci, dziewczyna z wielkiego miasta, zaczęła drugie życie na Mazurach. Jak ono wygląda? PROFESOR KRZYSZTOF SIMON – słynie z ciętego języka i tego, że nie owija w bawełnę. Właśnie został odznaczony medalem 75-lecia misji Jana Karskiego za wkład w walkę z pandemią. A także: Dlaczego robimy z naszej planety wielkie wysypisko śmieci? Czy mogę wpłynąć na los Ziemi, będąc w domu? Czy luksusowe hotele mogą być eko?