Udział Dominika Rupińskiego w „Tańcu z Gwiazdami” od początku wzbudzał spore zainteresowanie. Internetowy twórca ma przecież swoją wierną publiczność, ale telewizyjny parkiet jest zupełnie innym środowiskiem niż świat social mediów. Tutaj nie wystarczy charyzma przed kamerą – trzeba opanować choreografię, technikę, rytm, pracę nóg i jednocześnie nie zgubić emocji. Tymczasem już na początku nowej edycji Rupiński pokazał, że scena może być miejscem, w którym czuje się zaskakująco swobodnie.

WIDEO

player placeholder

W drugim odcinku poprzeczka została ustawiona dodatkowo wysoko. Przed występami Iwona Pavlović w ramach nowego segmentu programu tłumaczyła widzom techniczne podstawy poszczególnych tańców, w tym właśnie cha-chy. Dominik Rupiński i Estelle Francois musieli więc niemal od razu skonfrontować swoją choreografię z tym, na co przed chwilą zwracała uwagę jedna z najbardziej wymagających jurorek programu. Efekt? Zamiast chłodnej lekcji pojawiła się seria komplementów.

Dominik Rupiński zdobył 30 punktów. Iwona Pavlović wyszła na parkiet i pokazała mu pracę bioder

Cha-cha Dominika Rupińskiego i Estelle Francois okazała się jednym z występów, które trudno było przeoczyć. Była energia, pewność ruchów i lekkość, a przede wszystkim coraz wyraźniej widoczna swoboda influencera na parkiecie. Jury doceniło ten postęp, a para zakończyła występ z 30 punktami

Zobacz także:

Szczególną uwagę na Dominika zwróciła Iwona Pavlović. Jurorka, która przez lata przyzwyczaiła uczestników programu do tego, że nie przepuszcza nawet drobnych błędów technicznych, tym razem miała naprawdę sporo powodów do pochwał. Dostrzegła pracę stóp, sylwetkę i sposób, w jaki Rupiński angażował całe ciało. Jednocześnie znalazła element, który jej zdaniem można jeszcze dopracować – biodra. I właśnie wtedy studio zobaczyło coś więcej niż zwykłą ocenę zza jurorskiego stołu.

„Na pewno siedziałeś w pierwszej ławce. (...) Stopy piękne, akcja całego ciała, sylweteczka, bioderka. Tańczyłeś świetnie, ale nie ukrywam, że chciałabym jeszcze te bioderka od ciebie” – skomentowała Iwona Pavlović. Po tych słowach wyszła zza stołu jurorskiego, aby zaprezentować prawidłowy „ósemki” biodrami.

Nie tylko ona zwróciła uwagę na możliwości Rupińskiego. „Ty na scenie należysz do tych osób, które rozkwitają. Scena ci służy, ale przede wszystkim masz taką naturę” – komentował Tomasz Wygoda.

Rafał Maserak, Dominik Rupiński, Iwona Pavlović, Estelle François
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

„Jak zawodowy tancerz”. Internauci nie kryją zaskoczenia po występie Dominika Rupińskiego

Gdy ucichły jurorskie komentarze, ocenianie Dominika Rupińskiego przeniosło się do internetu. I tam ton był równie entuzjastyczny. Nagranie z występu szybko zaczęło zbierać komentarze widzów, którzy nie ukrywali, że poziom zaprezentowany przez influencera był dla nich sporą niespodzianką.

„Boże, jak zawodowy tancerz, mega!”, „NAJLEPSZY”, „Wow wow wow”, „Genialne to było” – pisali widzowie pod nagraniem z tańca. W jednym z komentarzy padło również bardzo wymowne: „Dominik… co żeś zrobił? Co żeś dobrego zrobił w tej cha-chy. Ogień! Wielkie zaskoczenie – oby tak dalej”. Inna osoba podsumowała krótko: „Zaskoczył nie jedną osobę!”.

Dominik Rupiński, Estelle François
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

„Ja również zwróciłem na poprawne stopy u Dominika. Widać, że chłopak szybko się uczy. Jednak więcej tych bioder prosimy! Wielkie brawa za taką naukę” – napisał jeden z internautów, nawiązując tym samym do uwag Iwony Pavlović.

Ktoś inny wyliczył praktycznie cały zestaw jego scenicznych atutów: „Charyzma, ruchy, wygląd i to fantastyczne poczucie rytmu, wszystko się zgadza! Miałam wrażenie, że oglądam zawodowego tancerza. Brawo”.

Jeśli do tego dojdą coraz lepsza technika i – zgodnie z życzeniem Iwony Pavlović – jeszcze więcej pracy bioder, Dominik Rupiński może się okazać nie tylko jednym z największych zaskoczeń początku edycji, ale też uczestnikiem, którego kolejne występy widzowie będą chcieli śledzić wyjątkowo uważnie.

Krzysztof Ibisz, Dominik Rupiński, Estelle François
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA