Lena Dunham została mamą po raz pierwszy. Aktorka i jej mąż Luis Felber powitali córkę, którą urodziła surogatka. Dunham szczegółowo opisała transfer zarodka, pozytywny test ciążowy i pełne napięcia oczekiwanie na poród. Dziewczynka przyszła na świat 13 dni po terminie, a jej narodziny Dunham obserwowała w szpitalu.

WIDEO

player placeholder

Lena Dunham została mamą. Córkę urodziła surogatka

Lena Dunham została mamą po raz pierwszy. Twórczyni serialu „Dziewczyny” i jej mąż Luis Felber powitali na świecie córkę. Dziecko pary urodziła surogatka. Dunham opowiedziała o całej drodze do macierzyństwa, opisując zarówno transfer zarodka, miesiące oczekiwania, jak i moment narodzin dziecka.

Dunham i Felber mają po 40 lat. Para pobrała się we wrześniu 2021. Aktorka od lat otwarcie mówiła o konsekwencjach endometriozy i operacji, której się poddała. Całkowita histerektomia została przeprowadzona w 2018 r.

Zobacz także:

Swoją historię Dunham zaczyna od dnia transferu zarodka. Wspomina łagodny listopadowy poranek i spotkanie z kobietą, którą wcześniej widziała osobiście zaledwie dwa razy.

Klęczałam przy stole do badań, świeżo po nocnym locie, z wymuszonym uśmiechem pełnym nerwowego entuzjazmu i łzami napływającymi do oczu, ściskając dłoń kobiety, którą wcześniej spotkałam osobiście tylko dwa razy – opisała w Vogue.

Lena Dunham opisała transfer zarodka i pierwsze spotkania z surogatką

Pierwsze spotkanie Dunham z surogatką i jej partnerem odbyło się w kawiarni w Cobble Hill. Aktorce towarzyszyła wtedy jej matka. Rozmowa dotyczyła między innymi życia surogatki, jej dzieci i powodów, dla których zdecydowała się pomóc innej parze w zostaniu rodzicami.

Dunham przyznała, że przed transferem zastanawiała się, czy pojawi się w niej zazdrość o kobietę mogącą zrobić dla jej dziecka coś, czego ona sama nie mogła zrobić – nosić go w swoim ciele. Stało się jednak inaczej.

Zamiast tego poczułam inny rodzaj zazdrości – o to dziecko, za możliwość bycia otulonym przez kogoś, kto emanował takim poczuciem bezpieczeństwa – napisała.

Aktorka podkreśliła, że wraz z kolejnymi spotkaniami rosło jej zaufanie do surogatki. To właśnie ona miała później przekazać Dunham wiadomość, która całkowicie zmieniła sytuację.

Po transferze przyszła wiadomość, na którą czekała. Test był pozytywny

Po transferze zarodka lekarz poinformował Dunham, że test ciążowy zostanie wykonany za 10 dni. Aktorka przyznała, że wcześniej analizowała możliwe scenariusze i próbowała oszacować szanse powodzenia.

Nie musiała jednak czekać do wyznaczonego terminu.

Już pięć dni później surogatka przesłała jej zdjęcie domowego testu ciążowego. Na białym plastikowym teście widoczny był różowy znak oznaczający pozytywny wynik.

Gdybym już nie leżała, upadłabym na podłogę, powalona mieszanką szoku i wdzięczności – wspomina Dunham.

Od tego momentu zaczęło się oczekiwanie. Aktorka śledziła kolejne etapy ciąży, a jednocześnie próbowała przygotować się na pojawienie się córki. Zaczęła kupować ubrania dziecięce, choć jednocześnie zdawała sobie sprawę, że same rzeczy nie mogą przygotować jej na macierzyństwo.

Ona przygotowywała się sama, w silnym i zdrowym ciele naszej surogatki, a wraz z piętrzącymi się w pudełku ubraniami rosło we mnie poczucie, że staje się prawdziwa – napisała.

Córka Leny Dunham nie pojawiła się w terminie

Im bliżej było porodu, tym trudniejsze stawało się oczekiwanie. Dunham wspomina, że analizowała obrazy z USG i próbowała wypatrzeć na nich cechy swojej córki.

Zakładała wcześniej, że dziecko może urodzić się przed terminem. Nie spodziewała się natomiast sytuacji odwrotnej.

Dunham i jej mąż mieszkali w wynajętym przez Airbnb miejscu niedaleko domu surogatki. Pobyt dobiegł jednak końca, a ciąża nadal trwała. Aktorka opisywała kolejne badania, zapewnienia dotyczące prawidłowego bicia serca dziecka oraz informację, że niektóre dzieci po prostu przychodzą na świat we własnym czasie.

Oczekiwanie zakończyło się dopiero 13 dni po terminie.

Córka Leny Dunham przyszła na świat 13 dni po terminie

Dunham znajdowała się w szpitalu podczas porodu. Jak wspomina, była tak skupiona na surogatce i jej wysiłku, że przez moment nie patrzyła nawet w stronę, z której za chwilę miała zobaczyć swoje dziecko.

Byłam tak skupiona na naszej surogatce, zachwycona jej koncentracją, okresem ciszy, po którym nastąpiło coś przypominającego ryk, że zapomniałam spojrzeć w dół, dopóki nie usłyszałam płaczu naszego dziecka – relacjonowała.

Potem zobaczyła twarz córki. Położna powiedziała jej, żeby zaczęła do niej mówić.

Cześć. Jestem twoją mamą. Ty… w ogóle nie wyglądasz tak, jak sobie wyobrażałam, a jednocześnie wyglądasz dokładnie tak, jak powinnaś. Czekaliśmy na ciebie, wiesz? To było bardzo miłe z twojej strony, że przyszłaś – powiedziała Dunham do córki.

Aktorka przyznała, że w tej chwili czuła ogromną radość. Po latach, podczas których jej droga do rodzicielstwa wyglądała inaczej, niż wcześniej sobie wyobrażała, Lena Dunham została mamą po raz pierwszy.

Na końcu swojego tekstu w „Vogue” wróciła także do wszystkich dziecięcych ubrań, które gromadziła podczas ciąży surogatki. Podkreśliła jednak, że w przyszłości to córka będzie mogła decydować, co chce nosić, co jej się podoba, a co odrzuci.

To wszystko jest teraz jej – podsumowała.

Luis Felber i Lena Dunham, 2025 r.
Justin Palmer/Getty Images /

Luis Felber i Lena Dunham, 2025 r. 

Źródła: Vogue, People, Pudelek