Mandaryna ponownie znalazła się w centrum zainteresowania, ale tym razem nie za sprawą muzycznych występów. Marta Wiśniewska jest jedną z uczestniczek 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” i już podczas premierowego odcinka pokazała, że na parkiecie czuje się wyjątkowo swobodnie. Wraz z Krystianem Rzymkiewiczem zdobyła 28 punktów, ex aequo uzyskując najlepszy rezultat wieczoru. Jej występy obserwuje także Michał Wiśniewski, który po dwóch dekadach od rozwodu ponownie związał się z Martą. Tym razem postanowił powiedzieć głośno coś, o czym — jego zdaniem — mówi się zdecydowanie za mało.

WIDEO

player placeholder

Michał Wiśniewski zwrócił się do partnera Mandaryny. „Czapki z głów”

Gdy gwiazda pojawia się w „Tańcu z Gwiazdami”, światła reflektorów siłą rzeczy skupiają się przede wszystkim na niej. Michał Wiśniewski postanowił jednak odwrócić tę perspektywę. W swoim najnowszym wpisie wiele miejsca poświęcił Krystianowi Rzymkiewiczowi, który przygotowuje Mandarynę do kolejnych występów i razem z nią wychodzi na parkiet.

„Za każdą wspaniałą kobietą stoi porządny facet” — zaczął Wiśniewski, żartobliwie dodając, że w przypadku Mandaryny jest to mężczyzna stojący dosłownie pół metra za nią i w ostatniej chwili ratujący figurę, czego publiczność może nawet nie zauważyć.

Zobacz także:

„Czapki z głów, chłopie” — zwrócił się do niego lider Ich Troje.

 Wiśniewski podkreślił, że medialne komentarze nie zawsze pokazują to, co w przygotowaniach do programu najważniejsze: wiele godzin treningów, cierpliwość, opanowanie i odpowiedzialność tanecznego partnera. Wprost docenił Rzymkiewicza za to, że pozostaje przy Marcie także wtedy, gdy wokół ich występów robi się głośno.

„Naoglądałem się ostatnio tabloidowych wypowiedzi i w żadnej z nich nie było tego, co najważniejsze: ile ten człowiek realnie odwala roboty. Godziny na sali, kiedy reszta świata jeszcze śpi. Cierpliwość. Spokój. I to, że stoi murem przy Marcie dokładnie wtedy, kiedy dookoła robi się głośno. Jako pilot mam na to proste porównanie. Wszyscy pamiętają miękkie lądowanie i brawa w kabinie. Nikt nie pamięta gościa, który od piątej rano sprawdzał maszynę, żeby to lądowanie w ogóle miało prawo się udać. Krystian jest tym gościem. Tylko lepiej ubranym” — czytamy.

Mandaryna, Krystian Rzymkiewicz.
Fot. Piętka Mieszko/AKPA

Michał Wiśniewski nie kryje uczuć do Mandaryny. „Patrzę na ciebie i mam gęsią skórkę”

Po słowach skierowanych do Krystiana Rzymkiewicza Wiśniewski zwrócił się już bezpośrednio do Mandaryny. I właśnie w tym momencie jego wpis stał się zdecydowanie bardziej osobisty.

„Moja miłość, kobieta, która całe życie wstaje wtedy, kiedy inni odpadają. Patrzę na Ciebie na tym parkiecie i mam gęsią skórkę. Jesteś u siebie. I pierwsza przyznasz, że bez Krystiana by Cię tam nie było” — napisał Wiśniewski.

Historia ich relacji od początku należała do tych, którymi żył polski show-biznes. Marta i Michał Wiśniewscy pobrali się cywilnie w 2002 roku, a w grudniu 2003 roku wzięli także ślub kościelny w Kirunie w Szwecji. Ceremonia odbywająca się za kołem podbiegunowym została pokazana w telewizji w ramach programu „Jestem jaki jestem”.

Para doczekała się dwojga dzieci — Xaviera i Fabienne. Ich małżeństwo ostatecznie się jednak rozpadło, a drogi Mandaryny i Wiśniewskiego na wiele lat się rozeszły. Mimo burzliwej historii pozostawali połączeni nie tylko wspólną przeszłością, lecz przede wszystkim rodziną.

Dlatego wiadomość, że po 20 latach od rozwodu znów są razem, była jednym z bardziej nieoczekiwanych zwrotów w ich historii. Jednak dziś oboje są w zupełnie innym miejscu niż wtedy, gdy ich życie niemal bez przerwy śledziły kamery.

Marta "Mandaryna" Wiśniewska, VIVA! 17/2026
Fot. MATEUSZ STANKIEWICZ/FEED ME LAB