Po 21 latach Mandaryna i Wiśniewski znów piszą wspólną historię. Teraz rozważają ważny krok. „Zastanawiamy się”
Mandaryna i Michał Wiśniewski znów są razem. Wiadomość o tym, że byli małżonkowie po ponad dwóch dekadach postanowili dać sobie kolejną szansę, w ostatnich tygodniach obiegła media i wywołała niemałe poruszenie. Od niedawna oficjalnie pozostają w związku, a zainteresowanie ich relacją nie słabnie. Teraz Marta Wiśniewska opowiedziała o tym, co może czekać ich w przyszłości. Czy para zdecyduje się na wspólne mieszkanie?

Ta historia zatoczyła zaskakujące koło. Mandaryna i Michał Wiśniewski przez lata funkcjonowali osobno, choć jako rodzice dwojga dzieci – Xaviera i Fabienne – pozostawali częścią swojego życia. Dziś ponownie są parą, ale nie próbują wracać do miejsca, w którym znaleźli się ponad 20 lat temu. Oboje są starsi, mają za sobą kolejne życiowe doświadczenia i, jak wynika ze słów Mandaryny, nie czują potrzeby, by cokolwiek przyspieszać. W rozmowie z Pomponikiem artystka zdradziła, czy w ich planach pojawił się już wspólny adres.
Mandaryna i Michał Wiśniewski zamieszkają razem? „Zastanawiamy się”
Powrót Mandaryny i Michała Wiśniewskiego wzbudził szczególne emocje również dlatego, że mało która historia w polskim show-biznesie zatoczyła podobne koło. Przed laty ich życie uczuciowe rozgrywało się na oczach milionów Polaków. Byli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par początku XXI wieku, a zainteresowanie ich relacją wykraczało daleko poza świat muzyki.
Kiedy po latach byli małżonkowie ponownie zostają parą, pytania o przyszłość wydają się niemal nieuniknione. W przypadku Mandaryny i Michała Wiśniewskiego jedno z nich powraca szczególnie często: czy zdecydują się ponownie stworzyć wspólny dom? Okazuje się, że sami zainteresowani także biorą pod uwagę taki scenariusz. Na razie jednak zdecydowanie bardziej zależy im na tym, by cieszyć się odbudowaną bliskością, niż wyznaczać terminy kolejnych etapów związku.

W rozmowie z Pomponikiem Marta Wiśniewska przyznała, że temat wspólnego zamieszkania nie jest im obcy. Jednocześnie dała do zrozumienia, że na konkretną decyzję przyjdzie jeszcze czas.
„Zastanawiamy się. Na razie po prostu łapiemy chwile, kiedy możemy się mieć siebie bliżej, bo oboje dość mocno pracujemy. Ale jest fajnie, miło, kibicujcie nam” – powiedziała.
„Jeśli będziemy mieszkać razem, na pewno się o tym dowiecie” – dodała z uśmiechem.
Kiedy reporter zapytał, czy coś powstrzymuje ich przed wspólnym zamieszkaniem, odpowiedziała: „Nic nas nie blokuje, ale daj nam się trochę sobą nacieszyć, a nie, że jest już cały scenariusz naszej relacji”.

Mandaryna mówi, co zmieniło się między nią a Wiśniewskim. „Jesteśmy dojrzalsi”
Ponad 20 lat to wystarczająco dużo czasu, żeby zmieniły się priorytety, sposób patrzenia na relacje i podejście do samego siebie. Mandaryna i Michał Wiśniewski nie próbują więc przekonywać, że wszystko jest dokładnie takie jak dawniej. W najnowszym wywiadzie Marta Wiśniewska opowiedziała także o tym, czym obecny związek różni się od relacji, którą tworzyli jako znacznie młodsi ludzie.
Co ciekawe, Mandaryna nie twierdzi, że po latach spotkały się dwie zupełnie nowe osoby. Wręcz przeciwnie – zauważa, że pod wieloma względami nadal są sobą. Zmienił się jednak bagaż doświadczeń, z którym każde z nich weszło w tę relację.
„Nie mogę powiedzieć, że jesteśmy całkowicie inni, bo to jednak my, natomiast jakieś nasze doświadczenia życiowe, wzloty, upadki, przemyślenia, doprowadziły nas do momentu, w którym mogliśmy się spotkać ze swoimi przemyśleniami (...). Jesteśmy dojrzalsi i – mam nadzieję – mądrzejsi, trochę bardziej zdystansowani i po prostu mamy w tym dużą przyjemność” – wyznała w rozmowie z Pomponikiem.
To również tłumaczy, dlaczego para nie spieszy się z kolejnymi deklaracjami. Doświadczenie może uczyć, że nie każda relacja potrzebuje od razu jasno wyznaczonego kierunku. Czasami ważniejsze okazuje się to, czy dwoje ludzi po prostu dobrze czuje się ze sobą tu i teraz.
