Reklama

Krzysztof Ibisz właśnie przekazał, że „Demakijaż” kończy swoją misję. Dla prezentera to pożegnanie szczególne — przez ponad dekadę program pozostawał miejscem rozmów prowadzonych z dala od rywalizacji, oceniania i charakterystycznego dla show-biznesu pośpiechu.

„Demakijaż” znika z anteny. Przez lata Krzysztof Ibisz pokazywał gwiazdy z zupełnie innej strony

Pierwszy odcinek „Demakijażu” Polsat Café pokazał jesienią 2015 roku. Program szybko znalazł swoje miejsce w ramówce stacji, a jego gospodarz od początku stawiał na rozmowę, która miała pozwolić zaproszonym osobom symbolicznie „zdjąć makijaż” — odsunąć na bok zawodowy wizerunek i opowiedzieć o tym, co zwykle pozostaje poza światłem reflektorów. Z czasem przed kamerami pojawiali się również bliscy bohaterów: partnerzy, małżonkowie, członkowie rodzin i przyjaciele.

Charakter „Demakijażu” opierał się przede wszystkim na atmosferze spotkania. Rozmowy dotyczyły kariery, ale również miłości, rodziny, trudnych doświadczeń, życiowych wyborów czy emocji. Ibisz wielokrotnie podkreślał, że zależało mu na autentyczności oraz stworzeniu gościom przestrzeni, w której mogą opowiedzieć o sobie bez presji.

Przez kolejne lata format doczekał się 22 sezonów i setek rozmów. Jeszcze w marcu 2026 roku Polsat Café zapowiadał 22. sezon programu. Na liście jego bohaterów znaleźli się wówczas m.in. Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor, Maria Jeleniewska, Maja Bohosiewicz, Joanna Kurowska, Dawid Kwiatkowski oraz Dorota Rabczewska. Dziś wiadomo już, że był to ostatni rozdział tej historii.

Krzysztof Ibisz.
Krzysztof Ibisz. Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Krzysztof Ibisz żegna „Demakijaż”. „22 sezony. Setki rozmów. Tysiące pytań”

O zakończeniu programu jego gospodarz poinformował osobiście. Zrobił to w obszernym wpisie, w którym wrócił do idei stojącej za „Demakijażem”. Już pierwsze zdania pokazują, że dla Ibisza był to projekt znacznie bardziej osobisty niż kolejna pozycja w zawodowym CV.

„22 sezony. Setki rozmów. Tysiące pytań. I jedno pragnienie – żeby naprawdę spotkać się z drugim człowiekiem. „Demakijaż” kończy swoją misję” — zaczął Krzysztof Ibisz.

Prezenter podkreślił, że jest wdzięczny za to, iż przez tyle lat w telewizji znajdowało się miejsce na program, którego fundamentem nie były konflikt i rywalizacja. W jego słowach powraca przede wszystkim potrzeba uważności na drugą osobę. Dalej Ibisz wyjaśnił, że zamiast tego chciał stworzyć przestrzeń, w której można spojrzeć rozmówcy w oczy, wysłuchać jego historii oraz spróbować zrozumieć jego emocje, rany i marzenia. To właśnie ten aspekt programu szczególnie mocno wybrzmiewa dziś, gdy wiadomo już, że nowych sezonów „Demakijażu” nie będzie.

„Piszę z wdzięcznością, że przez tyle lat było miejsce na program, w którym nikt nikogo nie atakował, nie oceniał i z nikim nie rywalizował. Zamiast tego był czas i przestrzeń, żeby spojrzeć w oczy drugiemu człowiekowi, wysłuchać jego historii, zrozumieć jego emocje, rany i marzenia. Przez 22 sezony miałem niezwykłe szczęście spotykać w studiu „Demakijażu” ludzi, którzy tworzą polską kulturę, sport, media i życie społeczne. Wielkie osobowości. Ale przede wszystkim: ludzi. Dziękuję każdej i każdemu z Was, którzy zgodziliście się na tę rozmowę. Za zaufanie. Za szczerość. Za historie, których czasem wcześniej nikomu nie opowiadaliście. Za śmiech, wzruszenie i ciszę, która czasami mówiła więcej niż słowa. Dziękuję Wam, Widzowie, że przez 22 sezony chcieliście być z nami. Że chcieliście słuchać. Że w świecie coraz szybszych obrazów wciąż znajdowaliście czas na wysłuchanie spokojnej rozmowy” — czytamy.

Osobne miejsce w swoim wpisie prezenter poświęcił publiczności. To właśnie widzowie przez kolejne sezony decydowali się spędzać czas z formatem, który nie próbował za wszelką cenę przyspieszać rozmowy czy zamieniać jej w widowisko: „Dziękuję Wam, Widzowie, że przez 22 sezony chcieliście być z nami. Że chcieliście słuchać. Że w świecie coraz szybszych obrazów wciąż znajdowaliście czas na wysłuchanie spokojnej rozmowy”.

Szczególne słowa skierował do Jolanty Borowiec, wieloletniej dyrektor Polsat Café, której podziękował za to, że przyjęła program „pod swoje skrzydła”, uwierzyła w jego ideę i pozwoliła zachować charakter formatu. Wymienił również producentkę Jolantę Trykacz, redaktorkę i dziennikarkę Magdalenę Felis, reżyserkę Joannę Makowską oraz kierowniczkę produkcji Annę Sztanowską. Podziękowania skierował także do całego zespołu Polsat Café i wszystkich osób pracujących zarówno przed kamerą, jak i poza nią.

Krzysztof Ibisz, Warszawa, 31.07.2025.
Krzysztof Ibisz, Warszawa, 31.07.2025. fot. Radosław NAWROCKI / Forum
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...