Pola Wiśniewska zabrała głos po słowach Michała. Padła ważna deklaracja o dobru dzieci
Sprawa rozwodu Michała i Poli Wiśniewskich wciąż budzi duże emocje, jednak oboje wyraźnie podkreślają, że najważniejsze pozostaje dobro ich dzieci. Po głośnej wypowiedzi lidera Ich Troje głos zabrała także Pola Wiśniewska.

Choć postępowanie rozwodowe nadal trwa, obie strony zdecydowały się na krótkie publiczne komentarze. Zarówno Michał Wiśniewski, jak i Pola Wiśniewska unikają ujawniania szczegółów sprawy, koncentrując się przede wszystkim na tym, co – jak podkreślają – ma największe znaczenie dla ich rodziny.
Co dzieje się wokół Michała i Poli Wiśniewskich? Trwa postępowanie, a emocji nie brakuje
Rozwód Michała i Poli Wiśniewskich pozostaje jednym z najgłośniej komentowanych tematów ostatnich dni w polskim show-biznesie. Jak wynika z publicznie dostępnych informacji, postępowanie sądowe wciąż trwa, a strony nie komentują szczegółów sprawy. Media informowały również o decyzjach dotyczących zabezpieczenia kontaktów z dziećmi na czas trwania procesu, jednak sam przebieg postępowania pozostaje objęty prywatnością.
Michał Wiśniewski zdecydował się odnieść do medialnego zainteresowania w rozmowie z portalem Kozaczek. Zaznaczył przy tym, że nie zamierza szerzej komentować sprawy rozwodowej. Powiedział: „Nigdy żadna z moich byłych żon nie wchodziła z pozwem 700 stron na salę, więc generalnie na razie muszę się z tym oswoić. Mam nadzieję, że rozsądek wygra. A reszty nie mogę opowiadać, nie chcę opowiadać i jak widzisz nie wypowiadam się w tym temacie”.
Niedługo później o komentarz została poproszona również Pola Wiśniewska.
Pola Wiśniewska zabrała głos. Mówi o porozumieniu i dobru dzieci
Pola Wiśniewska w rozmowie z ESKA.pl odniosła się do całej sytuacji w spokojnym i wyważonym tonie. Nie odniosła się do szczegółów postępowania ani do kwestii poruszanych podczas procesu. Zamiast tego zwróciła uwagę na to, co z jej perspektywy pozostaje najważniejsze.
Powiedziała: "Zależy mi na porozumieniu i wierzę, że zawsze jest ono lepszym rozwiązaniem niż wieloletni spór. Do porozumienia potrzebna jest jednak wola i gotowość obu stron. Z mojej strony taka gotowość jest i mam nadzieję, że ostatecznie dobro dzieci będzie dla nas wszystkich najważniejsze".

