Drugi odcinek „Azji Express” zdecydowanie nie był dla Katarzyny Zillmann i Janji Lesar łaskawy. Uczestniczki musiały mierzyć się nie tylko z trudami wyścigu i kolejnymi wymagającymi zadaniami, ale również z niespodziewanym urazem wioślarki. Ostatecznie jako ostatnie zakończyły etap i tym samym jako pierwszy duet tej edycji opuściły program. Okazało się jednak, że widzowie dyskutowali nie tylko o samym wyniku rywalizacji. Równie wiele emocji wzbudziło to, co wydarzyło się kilka chwil wcześniej między Kasią i Janją.
WIDEO…
Drugi odcinek „Azji Express” pełen emocji. Kasia Zillmann rozbiła głowę, a reakcja Janji zaskoczyła widzów
Uczestnicy „Azji Express” doskonale wiedzą, że podczas wyścigu trudno przewidzieć, co wydarzy się za chwilę. Drugi odcinek ósmej edycji tylko to potwierdził. W pewnym momencie widzowie mogli wręcz wstrzymać oddech, kiedy Katarzyna Zillmann doznała bolesnego urazu. Do wypadku doszło podczas wyciągania rzeczy z bagażnika samochodu. Drzwi uderzyły sportsmenkę w głowę z taką siłą, że upadła na ziemię. Chwilę później okazało się, że zaczęła krwawić.
Sytuacja wyglądała na tyle poważnie, że na miejscu pojawił się lekarz, który zajął się raną Kasi. Wszystko działo się jednak w samym środku rywalizacji, kiedy uczestniczki miały do wykonania kolejne zadanie. Musiały przygotować worki z bryłkami siarki o łącznej wadze dokładnie 26 kilogramów, nie mając przy tym do dyspozycji wagi. Presja czasu była więc ogromna.
Właśnie wtedy uwagę internautów zwróciła reakcja Janji Lesar. Tancerka pozostawała skupiona na wykonywaniu zadania i próbowała angażować w nie partnerkę również w czasie, gdy ta zajmowała się urazem. Zillmann chciała najpierw opatrzyć głowę, podczas gdy Janja martwiła się o upływający czas i ewentualne pojawienie się konkurentów.
Właśnie ta scena stała się jednym z najczęściej komentowanych momentów odcinka.
Po emisji fragmentu w mediach społecznościowych nie brakowało krytycznych opinii. Część komentujących uznała, że w takiej chwili rywalizacja powinna zejść na dalszy plan, a najważniejsze powinno być zdrowie Zillmann. Inni byli zaskoczeni zachowaniem Janji i przyznawali, że podczas „Azji Express” zaczęli postrzegać ją inaczej niż wcześniej.
Komentujący pisali między innymi, że zachowanie tancerki było dla nich „szokiem” albo że nie spodziewali się po niej takiej reakcji. Pojawiały się również głosy, że Kasia potrzebowała w tym momencie przede wszystkim wsparcia partnerki.
Sama Zillmann ponownie pokazała natomiast ogromną determinację. Pomimo bólu i krwawiącej rany nie zrezygnowała z dalszej walki. Dla wielu widzów właśnie jej sportowy charakter i gotowość do kontynuowania wyścigu stały się jednym z najmocniejszych obrazów tego odcinka.
Co więcej, udział sportsmenki w programie od początku odbywał się w cieniu problemów zdrowotnych. Jeszcze przed wylotem na nagrania Zillmann doznała poważnej kontuzji nogi. Badania wykluczyły złamanie, ale sportsmenka musiała przejść fizjoterapię i podczas pobytu w Azji miała przy sobie ortezę.

Kasia Zillmann i Janja Lesar odpadły z „Azji Express”. Jako pierwsze pożegnały się z wyścigiem
Dla Kasi Zillmann i Janji Lesar trudny drugi odcinek zakończył się w najgorszy z możliwych sposobów. Po pierwszym epizodzie z programem nie pożegnała się żadna para, dlatego to właśnie kolejny etap miał przynieść pierwszą eliminację ósmej edycji.
Ostatecznie na końcu stawki znalazły się Kasia i Janja. Tym samym to właśnie one zostały pierwszą parą, która odpadła z tegorocznej „Azji Express”.
Dla widzów mógł być to szczególnie zaskakujący finał, ponieważ jeszcze przed rozpoczęciem emisji duet budził ogromne zainteresowanie. Zillmann i Lesar są partnerkami nie tylko podczas telewizyjnego wyścigu, ale także w życiu prywatnym. Ich wspólna przygoda przed kamerami miała więc być także sprawdzianem relacji w zupełnie innych warunkach niż te, do których są przyzwyczajone. W rozmowach przed premierą obie podkreślały, że udział w „Azji Express” pozwolił im odkryć swoje nowe cechy i lepiej się poznać.
Program szybko jednak zweryfikował ich przygotowanie. Trudne warunki, konieczność błyskawicznego podejmowania decyzji, zmęczenie i nieustająca presja czasu sprawiły, że pomiędzy uczestniczkami pojawiały się różnice zdań. Drugi odcinek przyniósł dodatkowo uraz Kasi, który jeszcze bardziej skomplikował ich sytuację.
Wraz z kolejnymi scenami coraz wyraźniej było widać, jak odmiennie obie uczestniczki reagują na stres. Kasia, jako zawodowa sportsmenka, wielokrotnie przechodziła w tryb walki i konsekwentnie próbowała iść naprzód. Janja inaczej radziła sobie z trudnymi warunkami oraz nieprzewidywalnością wyścigu.
I właśnie ta różnica stała się jednym z głównych tematów dyskusji po emisji. Niektórzy widzowie uznali, że temperamenty uczestniczek nie uzupełniały się podczas programu tak dobrze, jak można było oczekiwać. Szczególnie dużo krytycznych opinii pojawiło się pod adresem Lesar.
Odpadnięcie duetu nastąpiło więc po odcinku, w którym napięcie stopniowo rosło niemal od początku aż do samego końca. Nic dziwnego, że chwilę po ogłoszeniu wyniku w mediach społecznościowych programu zaczęły pojawiać się kolejne komentarze.
Widzowie komentują odpadnięcie Kasi Zillmann i Janji Lesar. „Szkoda Kasi”, „To było do przewidzenia”
Pożegnanie Katarzyny Zillmann i Janji Lesar z „Azją Express” mocno podzieliło internautów. W komentarzach nie brakowało żalu, szczególnie pod adresem Kasi, której determinacja zrobiła na widzach duże wrażenie. Jednocześnie część osób przyznawała, że po wydarzeniach drugiego odcinka spodziewała się właśnie takiego rozstrzygnięcia.
„To było do przewidzenia dzisiaj, ponieważ Kasia w ogóle nie miała wsparcia żadnego w Janji (...). Szkoda, że dziewczyny odpadły, ale to nie był ich świat. Kasiu jesteś wspaniała, pomimo kontuzji, bólu, dalej szłaś do przodu” — napisała jedna z komentujących.
Pojawiały się jednak również zdecydowanie bardziej krytyczne oceny Janji. Jedna z internautek przyznała, że jej zachowanie w programie było dla niej „dużym rozczarowaniem”. Kolejna zwróciła uwagę na różnicę w podejściu obu uczestniczek:
„O dziwo to Janja okazała się irytująca. Kaśka jest sportowcem, ma ducha walki, ta ciągle ją spowalniała” — czytamy w komentarzach.
Kolejna osoba stwierdziła: „Szkoda tej Kasi... szkoda, że nie wzięła kogoś innego ze sobą”.
To właśnie Zillmann zebrała po odcinku wyjątkowo dużo słów uznania. Widzowie doceniali przede wszystkim fakt, że mimo urazu nie chciała się poddać.
„Kasia wygrała ten program swoją determinacją i tym, że się nie poddała ani razu. Waleczna Kasia!” — napisała jedna z osób obserwujących profil programu.
Nie wszyscy podchodzili jednak do eliminacji równie krytycznie. Część fanów po prostu żałowała, że przygoda jednej z najbardziej wyrazistych par sezonu zakończyła się tak wcześnie.
„Szkoda, że Kasia i Janja odpadły. Dały z siebie wszystko i pokazały ogromną siłę, charakter oraz piękną energię” — czytamy w jednej z bardziej wspierających reakcji.
Ktoś inny przyznał: „Totalnie szkoda, że odpadły tak krótko, a tak liczyłem, że przejdą jeszcze dalej”.
Niektórzy internauci uznawali, że tancerka za bardzo skupiała się na trudach programu albo nie dawała partnerce odpowiedniego wsparcia. „Dobrze, że wyleciały, tylko szkoda Kasi” — stwierdziła jedna z komentujących osób.
Jeszcze ktoś inny napisał: „Nie jest mi przykro. Janja zaczęła gwiazdorzyć (...). Nie jestem zdziwiony tym odpadnięciem”.




























