Janja Lesar przerwała milczenie. Powiedziała, co dalej z jej pracą w „Tańcu z gwiazdami”
Nieoczekiwane doniesienia o nowym telewizyjnym projekcie Janji Lesar wywołały lawinę pytań o jej zawodową przyszłość. W sieci szybko pojawiły się spekulacje, że nadchodzą duże zmiany. Teraz choreografka postanowiła zabrać głos i rozwiać wątpliwości.

Wszystko zaczęło się od informacji, że Janja Lesar i Katarzyna Zillmann wezmą udział w programie „Azja Express”. Dla wielu widzów był to zaskakujący ruch, który niemal od razu uruchomił plotki o możliwym zakończeniu współpracy choreografki z „Tańcem z gwiazdami”. Tym bardziej że Lesar od pewnego czasu nie pojawia się już na parkiecie jako tancerka, lecz odpowiada za choreografie przygotowywane do programu. W rozmowie z Pomponikiem postanowiła wyjaśnić, jak wygląda jej sytuacja i odnieść się do krążących od kilku tygodni doniesień.
Janja Lesar zabrała głos po medialnych spekulacjach
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann w ostatnich miesiącach nie schodzą z nagłówków portali show-biznesowych. To właśnie one stworzyły pierwszą kobiecą parę w historii polskiej edycji „Tańca z gwiazdami”, a ich występy wzbudzały ogromne emocje. Szczególnym echem odbiła się choreografia zakończona pocałunkiem, po której pojawiły się spekulacje sugerujące, że obie panie połączyło coś więcej.
Później medalistka olimpijska zakończyła swój dotychczasowy związek, a następnie wyszło na jaw, że Janja Lesar rozstała się z Krzysztofem Hulbojem. Gdy ujawniono również, że Lesar i Zillmann mają wspólnie wystąpić w programie „Azja Express”, pojawiły się plotki, że choreografka może pożegnać się z „Tańcem z gwiazdami”.
Podczas jesiennej ramówki Polsatu Janja Lesar postanowiła odnieść się do tych doniesień i jasno wyjaśnić, jak wygląda jej sytuacja zawodowa.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Janja Lesar zostaje w „Tańcu z gwiazdami”. Zdradziła też nową zmianę w programie
Choreografka nie pozostawiła miejsca na domysły. Potwierdziła, że nadal pracuje przy polskiej edycji „Tańca z gwiazdami”, a udział w innym programie nie wpłynął na jej współpracę z produkcją.
Przy okazji ujawniła, że do zespołu odpowiedzialnego za przygotowanie choreografii dołącza dobrze znany widzom tancerz.
„Zmieniło się, że do nas dołącza Jacek Jeschke i będzie nam pomagał tworzyć program” – powiedziała Pomponikowi.
Jak wynika z jej słów, poza dołączeniem Jacka Jeschke nic nie zmieniło się w jej obowiązkach związanych z realizacją programu.
Tak wyglądały rozmowy o udziale w „Azja Express”
Janja Lesar zdradziła również, że jeszcze przed rozpoczęciem nowego projektu konsultowała swój udział z władzami stacji. Przyznała jednak, że medialne spekulacje sprawiły, iż sama przez pewien czas nie była pewna, jak zakończą się rozmowy dotyczące jej dalszej pracy.
„Oczywiście konsultowałam moją przygodę z inną stacją, dostałam pozwolenie. Ale wiadomo, rodzą się plotki (...), tak że ja też przez jakiś czas się zastanawiałam. Jednak cieszę się bardzo, że będę dalej tutaj, bo to jednak całe moje życie” – wyznała.
Słowa choreografki rozwiały pojawiające się w ostatnich tygodniach wątpliwości i potwierdziły, że nadal pozostaje częścią ekipy pracującej przy „Tańcu z gwiazdami”.
Dlaczego mogła połączyć oba projekty?
Janja Lesar wyjaśniła także, dlaczego mogła pozwolić sobie na udział w kolejnym telewizyjnym przedsięwzięciu. Jak podkreśliła, obecnie pracuje przede wszystkim za kulisami programu, co daje jej większą swobodę w angażowaniu się w inne projekty.
„Nie poszłam bez zgody, mimo wszystko. Jestem związana z tą stacją. Ja nie tańczę 'z przodu', nie występuję w programie jako tancerka, więc jest trochę łatwiej. Myślę, że jak ktoś tańczy w programie, to nie byłoby możliwe” – dodała w rozmowie z Pomponikiem.
Wyjaśnienia Janji Lesar zakończyły spekulacje dotyczące jej przyszłości w „Tańcu z gwiazdami”. Choreografka pozostaje częścią zespołu pracującego przy tanecznym show, a udział w „Azja Express” nie oznacza zmian w jej dotychczasowej roli.

