Katarzyna Zillmann i Janja Lesar skradły show na weselu. Wystarczył jeden taniec
Martyna Kaczmarek ma za sobą jeden z najważniejszych dni w życiu. Influencerka i uczestniczka 11. edycji „Top Model” stanęła na ślubnym kobiercu, a wśród gości, którzy towarzyszyli jej podczas wyjątkowej uroczystości, znalazły się Katarzyna Zillmann i Janja Lesar. Duet znany z „Tańca z Gwiazdami” nie tylko zwrócił uwagę weselnymi stylizacjami. Zillmann opublikowała nagranie ich niezwykle zmysłowego tańca, które szybko wywołało poruszenie wśród internautów.

To był wieczór pełen elegancji, wzruszeń i dobrej zabawy. Ślub Martyny Kaczmarek stał się okazją do spotkania jej bliskich i przyjaciół, a publikowane w mediach społecznościowych kadry pozwoliły zajrzeć za kulisy uroczystości. Szczególne zainteresowanie wzbudziły Katarzyna Zillmann i Janja Lesar. Kiedy obie pojawiły się razem na parkiecie, trudno było oderwać od nich wzrok. I nie bez powodu — to właśnie taniec odegrał przecież szczególną rolę w historii ich znajomości.
Katarzynę Zillmann i Janję Lesar połączył taniec. Ich historia zaczęła się na oczach milionów widzów
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu Katarzyna Zillmann i Janja Lesar znały się przede wszystkim jako partnerki z parkietu. Spotkały się za sprawą „Tańca z Gwiazdami”, gdzie stworzyły pierwszy kobiecy duet w historii polskiej edycji programu. Już ich debiut był szeroko komentowany, a one same od początku podkreślały, że zależy im na pokazaniu wyjątkowej energii, jaka może pojawić się między dwiema kobietami w tańcu.

Szybko okazało się, że ich występy przyciągają uwagę nie tylko za sprawą choreografii. Zillmann i Lesar imponowały swobodą, wzajemnym zaufaniem i porozumieniem, które z każdym kolejnym tygodniem stawało się coraz bardziej widoczne. Wioślarka, przyzwyczajona do zupełnie innego rodzaju wysiłku, z dużym zaangażowaniem odnajdywała się w nowej roli, a doświadczona tancerka prowadziła ją przez kolejne choreografie.
Ich przygoda w programie zakończyła się tuż przed finałem, jednak znajomość nie skończyła się wraz ze zgaszeniem świateł telewizyjnego studia. Wręcz przeciwnie. Z czasem obie zaczęły coraz częściej pojawiać się razem także poza parkietem. Ostatecznie potwierdziły, że łączy je znacznie więcej niż zawodowa współpraca. Janja Lesar mówiła później otwarcie o uczuciach, które pojawiły się między nimi w czasie programu, a także o tym, jak ich relacja przeniosła się do codziennego życia.
Dziś Katarzyna Zillmann i Janja Lesar nie stronią już od wspólnych wyjść i publikacji w mediach społecznościowych. A ponieważ to właśnie taniec był początkiem ich wspólnej historii, trudno o bardziej symboliczny obrazek niż ten, który pojawił się po ślubie Martyny Kaczmarek. Tym razem nie było telewizyjnego studia, jurorów ani punktów. Były za to eleganckie kreacje, weselna atmosfera i parkiet przed ołtarzem, na którym znów doskonale się odnalazły.

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar zatańczyły na weselu. Ich stylizacje trudno było przeoczyć
Na uroczystość Martyny Kaczmarek obie wybrały kreacje, które wyraźnie różniły się charakterem, a jednocześnie świetnie prezentowały się razem. Janja Lesar postawiła na czerwoną, cekinową sukienkę mini na cienkich ramiączkach. Wieczorowy, efektowny model zestawiła z klasycznymi jasnymi szpilkami.
Katarzyna Zillmann poszła natomiast w zupełnie innym kierunku i po raz kolejny pokazała swoje nieoczywiste podejście do mody. Wioślarka wybrała jasny garnitur z krótkimi spodenkami, który zestawiła z podkolanówkami i ciemnymi mokasynami. Charakterystycznym akcentem całej stylizacji była chabrowa broszka.
Sportsmenka podzieliła się w mediach społecznościowych krótkim nagraniem, na którym razem z Janją Lesar ponownie robi to, co od początku było ich wspólnym językiem — tańczy. Wideo miało spontaniczny, intymny charakter. Obie zatańczyły w przestrzeni, w której wcześniej odbywała się ceremonia. Na nagraniu widać, jak poruszają się blisko siebie, pewnie prowadząc kolejne figury. Jest w tym lekkość, ale również dobrze znane ich fanom napięcie i sceniczne porozumienie. Finał tańca był szczególnie wymowny — Zillmann i Lesar zatrzymały się twarzami niemal przy sobie.
Sportsmenka nie potrzebowała długiego komentarza. Do filmu dołączyła zdanie: „Szaleństwo jest jak grawitacja. Wszystko, czego potrzebujesz, to jeden impuls”. I rzeczywiście — krótki materiał wystarczył, żeby wywołać falę reakcji. Internauci zwracali uwagę zarówno na taniec, jak i na wyraźną chemię między Zillmann i Lesar.
- SPRAWDŹ TEŻ: Jeszcze niedawno mówiło się o zgrzycie. Teraz Kayah i Viki Gabor zrobiły publiczności niespodziankę
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

