Jeszcze niedawno mówiło się o zgrzycie. Teraz Kayah i Viki Gabor zrobiły publiczności niespodziankę
Jeszcze rok temu ich słowa odbiły się szerokim echem, a media rozpisywały się o napięciu między artystkami. Kayah otwarcie oceniła karierę młodszej koleżanki, a Viki Gabor nie ukrywała później, że było jej przykro. Teraz wydarzyło się coś, czego wielu mogło się nie spodziewać. Kayah i Viki Gabor znów stanęły ramię w ramię na jednej scenie. I trudno było przejść obok tego spotkania obojętnie.

Sobotni wieczór w Lublinie przyniósł więc nie tylko muzyczne emocje. Gdy na scenie koncertu z cyklu „Lato z Radiem i Telewizją Polską” pojawiły się wspólnie Kayah i Viki Gabor, trudno było nie wrócić pamięcią do tego, co działo się między nimi w ostatnich miesiącach. Tym bardziej że artystki wykonały utwór o wyjątkowo znaczącym w tej sytuacji tytule – „Ramię w ramię”. To właśnie ta piosenka połączyła je zawodowo kilka lat wcześniej. Teraz, po medialnej burzy wokół ich wypowiedzi, ponownie wybrzmiała ze sceny w wykonaniu obu wokalistek.
Jeszcze rok temu o Kayah i Viki Gabor było głośno. Wszystko zaczęło się od tych słów
Historia, która przez ostatnie miesiące elektryzowała media, zaczęła się podczas Top of the Top Sopot Festival 2025. Kayah została wówczas poproszona przez dziennikarza Radia Eska o ocenę kariery młodszej koleżanki. Obie artystki znały się przecież nie tylko z branżowych wydarzeń. Miały za sobą wspólną pracę i przebój „Ramię w ramię”, dlatego opinia doświadczonej wokalistki wzbudziła szczególne zainteresowanie.
Kayah nie kwestionowała talentu Viki. Wręcz przeciwnie – mówiła o nim wprost. Jednocześnie przyznała jednak, że sama inaczej pokierowałaby jej zawodową drogą.
„Ja bym trochę jej karierę poprowadziła inaczej. Zawsze jej gratulowałam wielkiego talentu, tam jest ogromny potencjał. Ciągle z bólem twierdzę, że niewykorzystany” – powiedziała Kayah.
Na tym nie poprzestała. W dalszej części wypowiedzi zaznaczyła, że każdy artysta ma prawo podążać własną drogą, popełniać błędy i wyciągać z nich wnioski. To właśnie wtedy padło jednak zdanie, które zaczęło żyć własnym życiem w mediach. „Na pewno namawiałabym ją do pracy nad sobą” – podsumowała wokalistka.
Viki początkowo nie wdawała się w publiczną wymianę zdań. Później jednak, goszcząc w podcaście Żurnalisty, została zapytana wprost, co właściwie wydarzyło się między nią a Kayah. Jej odpowiedź pokazała, że słowa starszej koleżanki nie były jej obojętne.
„Nie wiem. Każdy tworzy to, co chce tworzyć. Ja mam teraz wolność artystyczną” – mówiła Viki Gabor, podkreślając, że ma własny pomysł na dalszą karierę. Po chwili przyznała: „Było to trochę smutne, nie ukrywam”.
Na tym jednak historia się nie skończyła. Po czasie także Kayah wróciła do swojej głośnej wypowiedzi. W rozmowie z Radiem Eska przekonywała, że jej intencje zostały niewłaściwie odczytane. Jak tłumaczyła, chciała przede wszystkim zwrócić uwagę na talent Viki i fakt, że – w jej odczuciu – młodej wokalistki było w pewnym momencie zbyt mało na rynku.
Kayah przyznała również, że cała sytuacja mogła doprowadzić do realnego zgrzytu między nimi. „O mały włos to nas nie poróżniło” – mówiła, odnosząc się do medialnego zamieszania wokół swoich wcześniejszych słów.
- ZOBACZ TEŻ: Agnieszka Hyży ma dość komentarzy o swojej twarzy. Po tych słowach zareagował również jej mąż

Kayah i Viki Gabor znów stanęły ramię w ramię. Ten występ trudno było przeoczyć
W sobotę 8 sierpnia 2026 roku oczy widzów zwróciły się na Lublin, gdzie odbywała się kolejna odsłona wakacyjnej trasy „Lato z Radiem i Telewizją Polską”. Już samo otwarcie koncertu przyniosło niespodziankę. Na scenie pojawiły się Kayah i Viki Gabor, które wspólnie wykonały swój przebój „Ramię w ramię”.
Po wydarzeniach ostatnich miesięcy trudno było nie dostrzec symboliki tego obrazka. Dwie wokalistki, wokół których relacji narosło tak wiele medialnych komentarzy, znów śpiewały razem przed publicznością i kamerami. Według relacji z koncertu obie zaprezentowały pełen profesjonalizm, a ich wspólny występ spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Ramię w ramię” pochodzi z 2020 roku i było jednym z pierwszych głośnych projektów Viki po jej spektakularnym zwycięstwie na Eurowizji Junior. Wówczas połączenie dwóch artystycznych pokoleń wydawało się wyjątkowo naturalne: z jednej strony Kayah, mająca za sobą dekady obecności na polskiej scenie, z drugiej – nastoletnia Viki, która właśnie rozpoczynała wielką muzyczną przygodę.
Piosenka opowiadała przy tym o bliskości, solidarności i sile płynącej ze wzajemnego wsparcia. Sześć lat później jej tytuł zabrzmiał więc w Lublinie wyjątkowo wymownie.
- SPRAWDŹ TEŻ: Patryk Pniewski otwarcie o biseksualności. Nie wszyscy chcieli, by mówił o tym publicznie
