23 sierpnia to ważna data dla Olafa Lubaszenki. Tego dnia urodziny obchodził jego tata, Edward Linde-Lubaszenko. Ceniony aktor odszedł 8 lutego tego roku, pół roku przed swoimi 87. urodzinami. Jego syn o nich nie zapomniał. Uczcił ten dzień osobistym wpisem na Instagramie. Opublikował tam swoje zdjęcie z dzieciństwa. Na fotografii nad małym Olafem pochyla sie jego uśmiechnięty ojciec. Pod zdjęciem aktor napisał tylko kilka słów: „Pierwsze urodziny taty bez taty”.

WIDEO

player placeholder

Edward Linde-Lubaszenko przez wiele lat swojej kariery był związany głównie z teatrem. Nie tylko grał, ale też reżyserował i wykładał w szkole teatralnej. zmarł 8 lutego 2026 roku. Bogaty był też jego dorobek filmowy, do czego przyczynił się jego syn. Olaf Lubaszenko chętnie obsadzał ojca w produkcjach, które reżyserował, m.in. w komediach „Poranek kojota” i „Chłopaki nie płaczą”. Wspólna praca pomogła im nadrobić lata, kiedy właściwie się nie widywali.

„Synu, kocham się, opamiętaj się, nim będzie za późno”

Ich drogi rozeszły się, kiedy Olaf był dzieckiem. Edward Linde-Lubaszenko rozstał się wtedy z jego mamą Asją Łamtiuginą. Od tego momentu ojciec i syn rzadko się widywali. I niewiele o sobie wiedzieli. Linde-Lubaszenko o tym, że jego syn chce być aktorem, dowiedział się z telewizji, gdy zobaczył go w serialu „Życie Kamila Kuranta”. „Syna nie namawiałem do aktorstwa. Zresztą w tym czasie niewiele rozmawialiśmy. Ukrywano przede mną jego aktorskie plany" – wyznał później.

Zobacz także:

Czytaj także: Przez lata nie mieli ze sobą kontaktu. Jeden gest Edwarda Linde-Lubaszenki wszystko zmienił 

Ich relacja zaczęła się poprawiać, gdy Olaf Lubaszenko zmagał się z poważnymi problemami po rozstaniu z Katarzyną Groniec. Mocno przytył, unikał ludzi, wpadł w depresję. „Synu, kocham się, opamiętaj się, nim będzie za późno” – zaapelował wtedy publicznie jego ojciec. I zrobił wszystko, by mu pomóc. To był początek naprawiania zerwanych więzi. „Teraz jesteśmy jak typowi dojrzali mężczyźni po przejściach. Lubimy się, ale nie gadamy za dużo" – mówił po latach Linde-Lubaszenko.

Poruszający wpis Olafa Lubaszenki świadczy o tym, że w ostatnich relacje udało się naprawić, a obaj panowie może nie „gadali za dużo”, ale bardzo się kochali.