Aleksandra Prykowska pogryziona przez psa
Fot. instagram.com/aleksandraprykowska
O TYM SIĘ MÓWI

Dramat polskiej aktorki. Pies pogryzł jej twarz...

„W lustrze zobaczyłam oko zalane krwią...”

Redakcja VIVA! 19 maja 2020 12:25
Aleksandra Prykowska pogryziona przez psa
Fot. instagram.com/aleksandraprykowska

Aleksandra Prykowska znana fanom zarówno mody i urody, gdyż brała udział w reklamach jednej z największych firm kosmetycznych, ale także seriali. Widzowie pamiętają ją z takich tytułów, jak Usta Usta, czy Rezydencja. Aktorka ma wierne grono fanów, których zmartwiła jej nieobecność w mediach społecznościowych. Okazuje się, że musiała przejść poważny zabieg po nieszczęśliwym wypadku, o którym opowiedziała ze szczegółami.

Aleksandra Prykowska pogryziona przez psa

Modelka opowiedziała swoją historię na łamach Faktu. Poinformowała, że zaatakował ją pies, którego adoptowała z jednego ze schronisk. „Poznałam tego psa 27 listopada w schronisku na Paluchu. Na spotkaniu była ze mną behawiorystka, która udzieliła mi cennych wskazówek jak postępować z psami po trudnych doświadczeniach. Wychodziłam z nim przez miesiąc bardzo regularnie, 3-4 razy w tygodniu, po kilka godzin. Byłam z nim sama, spacerowaliśmy w okolicach schroniska. Logan był spokojnym, wesołym psem, często łaknącym czułości. Decyzję, by przygarnąć go do domu, podjęłam po 3 tygodniach, pod koniec zeszłego roku”, wyznała Prykowska.

Niestety, gdy aktorka zabrała psa do domu, zwierzę zaczęło zachowywać się agresywnie. „Było to tuż przed jego operacją, bo pies miał nowotwory i czekałam na termin w klinice. Byliśmy w domu, ja się schyliłam po coś pod stół, a on zaatakował mnie w twarz. Czuł się wtedy winny i długo takiego zachowania nie powtórzył. Konsultowałam się w tej sprawie z osobami pracującymi z psami, jednak moim celem wówczas było ratowanie mu życia”, przyznała.

Jak twierdzi Aleksandra Prykowska, po operacji pies zachowywał się spokojnie, przyjmował leki i dochodził od siebie. Nagle zaatakował ponownie. „Wychodziłam od sąsiadki i przywołałam go do siebie, żeby zapiąć mu obrożę. Ponownie ugryzł mnie w twarz. W tym czasie panowała już epidemia koronawirusa, więc nie mogłam zabrać go do behawiorysty. Trzymałam go na dystans i planowałam w najbliższym czasie zabrać na konsultacje do specjalisty. Wstrzymywał mnie przed tym jedynie stan pandemii”, opowiada aktorka Faktowi. Dodała, że Logan pogryzł również córkę sąsiadki.

Pies pogryzł twarz Aleksandry Prykowskiej

„Ostatnie pogryzienie miało miejsce na początku maja. Cały dzień padał deszcz. Wysuszyłam Logana. Był niespokojny. Jeszcze przed wypadkiem mój znajomy pogłaskał go i ja także. Po chwili Logan odwrócił się do mnie i bez ostrzeżenia, tak jak poprzednio zaatakował mnie dwukrotnie, gryząc w twarz”, kontynuuje Prykowska. „W lustrze zobaczyłam oko zalane krwią. Myślałam, że je straciłam. Okazało się, że miałam wyrwane połowę powieki dolnej. Znajomy zawiózł mnie na SOR, gdzie lekarze przeprowadzili badania i operacje. Założyli szwy w powiece dolnej, na twarzy i na powiekach. Oko udało się uratować”, zapewnia.

Aktorka zdradziła, co działo się po jej powrocie ze szpitala. Jak przyznała, już wtedy wiedziała, że nie uda się jej się poprawnie zaopiekować psem, bała się też kolejnego ataku. „Dlatego podjęłam najtrudniejszą decyzję o oddaniu go do schroniska”, przyznaje w rozmowie z Faktem.

Gdy jej historia wyszła na jaw, pojawiły się kolejne problemy. Fani Aleksandry Prykowskiej życzą jej szybkiego powrotu do pełni zdrowia, ale niektórzy oskarżają aktorkę o brak odpowiedzialności i nieprzemyślaną adopcję psa, który ma trudną historię. Jak przyznała, wolontariuszki ze schroniska również krytykują jej decyzję. „Zarzucają mi, że stosowałam przedwojenne metody dominacji, co jest nieprawdą. Piszą również, że za parę dni Logan będzie do adopcji”, mówi w Fakcie.

„Obawiam się, że kolejnej osobie może stać się krzywda, dlatego, że Logan ugryzł w twarz kilkukrotnie nie tylko mnie i córkę mojej sąsiadki, ale także żonę poprzedniego właściciela, jeszcze zanim trafił do schroniska. Chciałabym znaleźć dla Logana behawiorystę, który się nim zaopiekuje. Nie wolno zatajać tak istotnych faktów o przeszłości Logana. To wspaniały pies, ale potrzebuje specjalnej, profesjonalnej opieki”, apeluje Aleksandra Prykowska. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Nie ma mnie tu ostatnio... Piszecie do mnie co z czytaniami? Niestety nie jestem teraz w stanie się nagrywać. Miałam wypadek i musiałam podjąć najtrudniejszą decyzję w moim życiu. Nie chcę teraz pisać o szczegółach, gdyż najważniejsze jest dla mnie aby chronić to co mi pozostało. Nie piszę tego aby Was niepokoić. Żyję i jestem zaopiekowana. Po prostu nie mogę w obecnym stanie pracować. Ale mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni, a to moje niezwykle trudne doświadczenie ma się czemuś przysłużyć. Nie wiem jeszcze czemu, bo jego konsekwencje mnie przerosły. Są sytuacje w życiu, które nas zmieniają na zawsze. Mam nadzieję, że wrócę do Was lepsza. To zdjęcie zrobiłam 8 kwietnia tego roku na wspólnym spacerze z Logim na terenie AWF-u w Warszawie.

Post udostępniony przez Aleksandra Prykowska (@aleksandraprykowska)

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IZABELA JANACHOWSKA i KRZYSZTOF JABŁOŃSKI: Zamożni, między nimi jest duża różnica wieku – idealny obiekt hejtu. Jak sobie z nim radzą? Jak się kochają? ANDRZEJ PIASECZNY: Dlaczego tak naprawdę zdecydował się na coming out. I to właśnie teraz. DZIECI KRÓLOWEJ ELŻBIETY: Karol, Anna, Andrzej, Edward – wychowani przez matkę, która musiała się zmagać z dylematem: dzieci czy korona. MONIKA I ROBERT JANOWSCY Mężczyzna po przejściach i kobieta z przeszłością o życiu w patchworkowej rodzinie, miłości do siebie i... cudzych dzieci. ANNA NOWAK-IBISZ Pani Gadżet… improwizuje.