VIVA! RECENZJE

Twardzi mężczyźni i szybkie samochody. To polska opowieść o nielegalnych wyścigach

Recenzja filmu „Diablo. Wyścig o wszystko”

Łukasz Kaliński 22 stycznia 2019 09:24
Film Diablo. Wyścig o wszystko
Fot. Materiały prasowe

Każdego roku w Polsce organizowanych jest ponad tysiąc nielegalnych wyścigów samochodowych. Dostęp do tych o największą stawkę mają tylko nieliczni. Oto opowieść o jednym z nich.

„Diablo. Wyścig o wszystko”. Opis fabuły

Kuba (Tomasz Włosok) to utalentowany kierowca, który na co dzień pracuje jako rozwoziciel pizzy. Nocami uczestniczy w nielegalnych wyścigach, by zebrać potrzebną kwotę na zagraniczną operację jego młodszej siostry. W trakcie jednego z takich wyścigów poznaje Krisa (Aleksy Komorowski), który kontaktuje go z mechanikiem-magikiem Ramsem (Jacek Beler). Ten z kolei przedstawia Kubę znanemu w świecie nielegalnych wyścigów samochodowych Maksowi (Rafał Mohr). Pracujący dla niego kierowcy przygotowują się do najbardziej prestiżowego z wyścigów, tak zwanej Czarnej Owcy. To wyścig-legenda miejska, o którym każdy słyszał, ale nikt nie widział go na własne oczy. Okazuje się jednak, że jest jak najbardziej realny. Kuba udowadnia swoją wartość jako kierowca i jako zawodnik Maksa zostaje jednym z uczestników Czarnej Owcy. Jeśli wygra, zdobędzie potrzebne mu pieniądze. Nie będzie to jednak łatwe. Czarna Owca jest wyścigiem niebezpiecznym, w którym kierowcy ryzykują swoim życiem. Na dodatek jego organizatorem jest Jarosz (Cezary Pazura), z którym Maks ma rachunki do wyrównania.

Recenzja filmu „Diablo. Wyścig o wszystko”

Koncepcja „polskich Szybkich i wściekłych” musiała budzić na twarzach wielu kinomanów uśmieszek politowania. Porywanie się na gatunek filmowy, który w polskim kinie wciąż jest w powijakach, groziło kompromitującą produkcją pseudorozrywkową, jakich w ostatnich latach było sporo. Mimo to okazało się, że reżyserującemu Diablo. Wyścig o wszystko Michałowi Otłowskiemu, udało się stworzyć film, który zapewnia solidną porcję rozrywki. Wciąż w porównaniu z amerykańskim kinem wyścigowym musimy się jeszcze bardzo dużo uczyć, ale Diablo jest krokiem we właściwą stronę.

Interesujący w filmie Otłowskiego jest pomysł na samochodowe ściganie. W przeciwieństwie do większości tego typu produkcji, filmowy wyścig nie polega na dojechaniu jako pierwszy na linię mety. Legendarna Czarna Owca, w której biorą udział kierowcy to bardziej ucieczka niż wyścig. Startujący w nim kierowcy uciekają przed samochodowym stadem Wilków dowodzonych przez Kła (Mikołaj Rozerski). Odpadną, jeśli prędkość ich samochodów spadnie poniżej pięciu kilometrów na godzinę. Czarna Owca rozgrywana jest w trzech etapach. Pierwszy odbywa się w kamieniołomie, drugi w opuszczonej hali przemysłowej, trzeci na ulicach Warszawy.

Zwiastun filmu „Diablo. Wyścig o wszystko”

Będące solą każdego filmu o szybkich samochodach wyścigi zostały zrealizowane w satysfakcjonujący sposób. Zgodnie z arkanami sztuki dużo tu ryku silników, wchodzenia w zakręt na ręcznym biegu i pisku opon. Widoki pędzących samochodów przetykane są migawkami z kokpitu i zaciętymi twarzami kierowców uczestniczących w wyścigu. Spore rezerwy tkwią jednak w montażu i emocjach, jakie wywołują same wyścigi. Technicznie poprawne nie zapewniają szybszego bicia serca i niepewności, co do wyników kolejnych samochodowych potyczek.

Diablo. Wyścig o wszystko Michała Otłowskiego nie udaje, że jest czymś więcej niż tylko niezobowiązującą rozrywką. Schematyczny scenariusz, obowiązkowy wątek miłosny, przeszarżowane role gangsterów i sensacyjny wątek pełen strzelanin i dość kiepskich wybuchów – to wszystko tu jest i wymagałoby poprawy. Jednocześnie jest tu również prosta, ale angażująca historia sympatycznego bohatera, który walcząc o zdrowie siostry będzie zmuszony stawić czoła wielu niebezpieczeństwom. Pokazana w sposób na tyle efektowny, że przymykając oko na porównania do hollywoodzkich produkcji, Diablo. Wyścig o wszystko jest seansem udanym.

Warto też zostać w kinie w trakcie napisów, gdzie czeka dodatkowa scena. 

Plakat filmu Diablo. Wyścig o wszystko

Plakat filmu Diablo. Wyścig o wszystko
Fot. Materiały prasowe

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Pierwszy wywiad Agnieszki Radwańskiej po zakończeniu kariery! Andrzej Piaseczny szczerze o… seksie!