VIVA! RECENZJE

Jedna z najbardziej oczekiwanych premier początku roku: Glass to rozczarowanie!

Recenzja filmu M. Nighta Shyamalana

Łukasz Kaliński 21 stycznia 2019 16:14
Film Glass
Fot. Materiały prasowe

James McAvoy, Bruce Willis i Samuel L. Jackson w filmie specjalisty od niespodziewanych zakończeń: M. Nighta Shyamalana. Glass zapowiadał się na ekscytujące zakończenie jednej z najbardziej niespodziewanych filmowych trylogii ostatnich lat. Co z tego wyszło? Można mieć poważne zastrzeżenia.

„Glass”. Opis fabuły

Filadelfia terroryzowana jest przez psychopatę, który porywa i morduje młode dziewczyny. Tropem mordercy podąża obdarzony nadludzkimi możliwościami Strażnik. Prywatnie to były ochroniarz i właściciel sklepu z urządzeniami alarmowymi, David Dunn (Bruce Willis). Udaje mu się namierzyć psychopatę, ale próba jego pojmania kończy się niespodziewanie. Zarówno David, jak i cierpiący na rozdwojenie jaźni Kevin Wendell Crumb (James McAvoy) zostają schwytani przez policję i przetransportowani do szpitala psychiatrycznego. Tam ich leczeniem zajmuje się doktor Ellie Staple (Sarah Paulson). Zamierza ona udowodnić, że rzekomo posiadane przez nich ponadnaturalne zdolności można wytłumaczyć w racjonalny sposób. W szpitalu przebywa również dawny przeciwnik Dunna, Elijah Price (Samuel L. Jackson). Przed laty w spowodowanej przez niego katastrofie kolejowej zginęło ponad sto osób. Wszystko po to, by udowodnić, że Dunn jest niezniszczalnym komiksowym superbohaterem. Aktualnie nie można z Elijahem nawiązać żadnego kontaktu. Wkrótce okaże się, że pojawienie się w szpitalu Kevina da Price’owi kolejną szansę na udowodnienie swoich teorii. W ciele Kevina kryje się ponad dwadzieścia różnych osobowości, w tym ta najbardziej krwiożercza: Bestia.

„Niezniszczalny” i „Split” to jeszcze nie koniec

Wszystko zaczęło się w 2000 roku thrillerem Niezniszczalny, w którym w rolach głównych wystąpili Bruce Willis oraz Samuel L. Jackson. Kolejny po głośnym Szóstym zmyśle film M. Nighta Shyamalana nie odniósł sukcesu. Choć znalazł wielu fanów, nic nie wskazywało na to, że jego bohaterowie jeszcze powrócą. Stało się inaczej. Sukces nakręconej szesnaście lat później niespodziewanej kontynuacji Niezniszczalnego, filmu Split, otworzył furtkę do trzeciego filmu serii. Glass stał się jedną z najbardziej oczekiwanych produkcji początku 2019 roku.

Recenzja filmu „Glass”

Podobnie do dwóch poprzednich części cyklu także i Glass czerpie całymi garściami z komiksów, przekładając komiksową mitologię na świat rzeczywisty i bohaterów z krwi i kości. W 2000 roku, gdy Niezniszczalny wchodził do kin, było to nowatorskie podejście przeciwstawne do kolorowych i rozrywkowych komiksowych produkcji zaczynających święcić triumfy. W latach późniejszych podobną drogą podążył między innymi Christopher Nolan w swojej trylogii o przygodach Batmana. Tytułowy bohater filmu Glass, cierpiący na wrodzoną łamliwość kości Mister Glass (Samuel L. Jackson), owładnięty jest obsesją udowodnienia światu, że opowieści z kart komiksów są prawdziwe. Według niego superbohaterowie żyją obok nas, choć często nie zdają sobie nawet sprawy ze swoich umiejętności. W opozycji do niego staje reprezentująca skrajną opinię doktor Staple. Dla niej superbohaterowie nie istnieją i zamierza nie tylko to udowodnić, ale też przekonać swoich pacjentów, by przyznali jej rację. David Dunn i Bestia staną się środkami do osiągnięcia ich celów.

Zwiastun filmu „Glass”

Największe wrażenie w filmie Shyamalana robi aktorski popis serwowany po raz kolejny przez Jamesa McAvoya. Już w poprzednim Split udowodnił, że świetnie czuje się w roli mężczyzny, w którego ciele kryje się ponad dwadzieścia osobowości, tzw. Hordy. Wyłącznie dzięki mimice, umiejętnemu zmienianiu akcentów i sposobu mówienia, a także charakterystycznych dla różnych postaci manieryzmów stworzył przekonującą postać, która zarazem przeraża jak i wzrusza. W ułamku sekundy jest w stanie „przełączyć” się na kolejną osobowość niezależnie od tego czy to kobieta, czy specjalista od japońskiego kina lat 50. Obserwowanie jego występu to czysta przyjemność.

Czego niestety nie można powiedzieć o samym filmie. Sympatia do poprzednich części filmu sprawia, że kontynuację tej historii do czasu ogląda się z zainteresowaniem. Glass powiązany jest z poprzednimi częściami nie tylko przez głównych bohaterów, ale i inne postaci, które pojawiły się w Niezniszczalnym i Glass. W roli syna Dunna ponownie można zobaczyć Spencera Treata Clarka, a do roli jedynej ocalałej ofiary Crumba powróciła Anya Taylor-Joy. Z czasem jednak to zainteresowanie słabnie, a wątpliwej jakość zwroty akcji i uproszczone rozwiązania fabularne zaczynają irytować swoją naiwnością. Choć realizacyjnie nie można filmowi Glass niczego zarzucić, to zwieńczenie komiksowej trylogii Shyamalana poprzez przeciętną historię i niesatysfakcjonujący finał trzeba uznać za rozczarowanie. 

Plakat filmu Glass:

Plakat filmu Glass
Fot. Materiały prasowe

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Pierwszy wywiad Agnieszki Radwańskiej po zakończeniu kariery! Andrzej Piaseczny szczerze o… seksie!