Dlaczego po trudnym związku potrafimy wybrać kolejnego partnera, przy którym przeżywamy niemal dokładnie to samo? Czy źródeł takich decyzji należy szukać w dzieciństwie? I dlaczego bezpieczeństwo czasem mylimy z nudą, a emocjonalną intensywność – z wielkim uczuciem? W „VIVA! Bez Tabu” Mariola Bojarska-Ferenc pyta o to Magdalenę Ostrowicką. Ich rozmowa prowadzi od dziecięcych doświadczeń i stylów przywiązania aż do bardzo dorosłego pytania: czy kiedy się zakochujemy, potrafimy jeszcze patrzeć na fakty?

Dlaczego wybieramy podobnych partnerów? Magdalena Ostrowicka mówi o dzieciństwie i „znajomej” miłości

Mariola Bojarska-Ferenc stawia pytanie, które może dotyczyć znacznie większej liczby osób, niż chcielibyśmy przypuszczać. Mówi o silnej potrzebie miłości i akceptacji, która czasem sprawia, że człowiek przechodzi z jednej relacji do następnej, ale partnerzy – choć mają inne imiona, twarze i historie – okazują się pod pewnymi względami zaskakująco podobni. Prowadząca podaje również trudne przykłady: uzależnienie od alkoholu czy stosowanie przemocy. Pyta więc wprost: czy źródłem takiego powtarzania może być dzieciństwo?

Doktor Cobra Ostra nie ma wątpliwości, że wczesne doświadczenia mogą odgrywać ważną rolę w późniejszym budowaniu bliskości. Zwraca uwagę nie tylko na rodziców, lecz szerzej – na osoby, które w dzieciństwie były najważniejszymi figurami przywiązania.

Zobacz także:

„Dzieciństwo oczywiście odgrywa kluczową rolę, czyli jaka była mama, jaki był dom, jakie były te figury przywiązania, bo może to być babcia i dziadek” – mówiła w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc.

„Jeżeli ja byłam kochana w sposób przemocowy, czyli mama była niedostępna albo rzadko dostępna, albo ‘kochałam cię wtedy, jak byłaś grzeczna, albo jak dostawałaś piątki’ – no to taka dorosła osoba dokładnie w taki sam sposób wchodzi w relacje” – wyjaśniła ekspertka.

Magdalena Ostrowicka określa styl przywiązania bardzo obrazowo: jako pewnego rodzaju „naukę miłości”. To, czego nauczyliśmy się w najwcześniejszych relacjach, może później wpływać na sposób, w jaki reagujemy na bliskość, dystans czy zachowania partnera.

„To jest jakby jeden mechanizm, czyli ten styl przywiązania, czyli nasza nauka miłości, tak potocznie mówiąc, będzie jakby w dorosłym życiu powielana. Oczywiście można terapiami to gdzieś tam wspierać i próbować zmieniać, ale to jest osobna historia, nie każdy chce się w to bawić, bo to wymaga czasu” – podkreśliła

Ostrowicka zwróciła przy tym uwagę na jeszcze jeden mechanizm. Nie chodzi wyłącznie o emocjonalne wspomnienia, lecz również o swoistą znajomość określonego stanu.

„Nasz mózg, nasze ciało dobrze się czuje tam, gdzie już coś zna” – tłumaczyła.

Następnie podała przykład, który pokazuje paradoks takiego mechanizmu. 

„Jeżeli poprzedni partner był przemocowy i pił alkohol, no to pomimo tego, że nie było nam dobrze, ale w określony sposób się czuliśmy, to jeżeli spotykam kolejnego partnera i mam podobne samopoczucie, no to ja się czuję jak u siebie. Jest to taki paradoks, czyli jeżeli mamy zdrowy styl przywiązania i partner poprzedni, załóżmy, umiera, ale było mi z nim bardzo dobrze, no to najprawdopodobniej ten kolejny związek będzie równie prawidłowy relacyjnie. Natomiast to powielanie właśnie schematu bierze się z tego, że nasz mózg, nasze ciało będzie się dobrze czuło w znajomej formie” – mówiła psycholog.

Czy spokój w związku wydaje nam się nudny? „To, co znam, czyli intensywność, nazywam miłością”

Następnie Mariola Bojarska-Ferenc przywołała historie znanych kobiet – zarówno z Polski, jak i ze światowego show-biznesu – które w kolejnych relacjach zdają się trafiać na podobne problemy. Za każdym razem początek daje nadzieję, że tym razem scenariusz będzie inny. Później jednak okazuje się, że pewne elementy zaczynają się powtarzać. Prowadząca pyta więc: jak właściwie taki schemat „odczarować”?

Magdalena Ostrowicka zwraca uwagę, że w przypadku osób żyjących w świecie silnych bodźców, sukcesu i ciągłego zainteresowania otoczenia może pojawić się dodatkowy element – pragnienie natychmiastowej intensywności. Partner także ma być wyjątkowy, fascynujący, wyrazisty. Relacja szybko nabiera tempa.

„Jeżeli my to połączymy, to mamy tą dopaminę: ja chcę szybko mieć fajnego partnera, a ponieważ jestem w blasku fleszy i śpiewam albo osiągam sukces, to ten mój partner też na pewno będzie wow. Czyli nie zastanawiam się i mój mechanizm jest bardzo szybki. Szybko wchodzę w bliskość, [...] i to, co znam, czyli ta intensywność, nazywam miłością” – mówiła.

Tymczasem, jak zauważa rozmówczyni Marioli Bojarskiej-Ferenc, świadomy wybór może wyglądać zupełnie inaczej. Niekoniecznie towarzyszą mu od pierwszych minut fajerwerki i gwałtowne emocje.

„Świadome decyzje, takie prawidłowe, są z poziomu takiego spokojnego, można powiedzieć, trochę nudnego wyboru” – tłumaczyła Magdalena Ostrowicka.

Mariola Bojarska-Ferenc przypomniała rozmowę z jedną ze znanych osób. Zapytała ją kiedyś, dlaczego kolejne związki wyglądały podobnie i dlaczego nie zainteresowała się kimś reprezentującym zupełnie inny sposób życia – spokojniejszym lekarzem czy prawnikiem. Odpowiedź była znacząca: tacy mężczyźni wydawali się jej zbyt nudni.

I właśnie w tym, zdaniem Magdaleny Ostrowickiej, może kryć się pułapka.

„Bo my się boimy nudy. Bo wydaje nam się, że jak jest nudno, to się nic nie dzieje. A tam, gdzie się coś dzieje, to na pewno jest fajnie” – podkreśliła ekspertka.

Nagle pytanie o wybór partnera staje się więc pytaniem o nasze rozumienie emocji. Czy cisza oznacza brak chemii? Czy przewidywalność rzeczywiście jest wadą? Czy brak nieustannych wzlotów i upadków świadczy o tym, że relacja nie jest wystarczająco intensywna?

Magdalena Ostrowicka proponuje, by w takich sytuacjach nie zatrzymywać się wyłącznie na własnym pobudzeniu i emocjach. Bo na pytanie „jak się przy nim czuję?” w pierwszych tygodniach fascynacji odpowiedź może przecież brzmieć: fantastycznie. Jej zdaniem warto zadać sobie jeszcze inne pytania.

„Jakie są fakty, jaki on jest naprawdę? Jak on mnie traktuje?” – wyliczała.

Nazywa to „testem rzeczywistości”. Zamiast więc koncentrować się wyłącznie na tym, jaki potencjał dostrzegamy w drugiej osobie albo jak wyobrażamy sobie wspólną przyszłość, warto spojrzeć na zachowania, które można rzeczywiście zobaczyć.


Całe wideo znajdziesz na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania. 

https://youtu.be/O_yJruQBARo

VIVA! Bez Tabu, dr Cobra Ostra
viva.pl /

VIVA! Bez Tabu, dr Cobra Ostra