Hanna Zdanowska w szczerej rozmowie z Beatą Nowicką dla magazynu „VIVA!” opowiedziała o swoim życiu rodzinnym, relacji z synem i ukochanym wnuczku Kacprze. Prezydent Łodzi przyznała, że na narodziny wnuka czekała 40 lat, a wspólne chwile sprawiają jej największą radość. Wspomniała również, dlaczego macierzyństwo było dla niej ważniejsze od politycznej kariery.
WIDEO…
Hanna Zdanowska szczerze o synu i macierzyństwie. Rodzina była dla niej najważniejsza
[...]
Szkoda, że wciąż jest tak mało kobiet na wysokich stanowiskach w polityce.
Kobieta w Polsce nadal pracuje na kilku etatach: zawodowo, w domu, robiąc zakupy, gotując obiady, opiekując się dziećmi. Tego nie da się pogodzić z działalnością polityczną. Nie ma takiej opcji. Polityka to bezlitosny zjadacz czasu. Jeżeli chce się coś osiągnąć, nie można jej uprawiać, działając incydentalnie. Trzeba odbyć setki spotkań o różnych porach. W soboty i niedziele. Trzeba przeprowadzić dziesiątki rozmów, które często na koniec nic nie wnoszą, ale budują klimat, narrację, relacje. Jestem inżynierem, chciałabym od razu widzieć efekty takiej gadaniny, ale tak się nie da. Koszta, jakie ponosi rodzina, są ogromne. Myślę, że to w dużej części kobiety zniechęca. Wkraczałam do polityki, gdy mój syn był dorosły. Powiem przewrotnie, gdyby był małym dzieckiem, chyba nigdy bym się na to nie zdecydowała. Dla mnie ważniejszy był właściwy rozwój i opieka nad synem.
Nie jestem zaskoczona…
Jest jeszcze jeden aspekt – hejt. Gdy wchodziłam do polityki, był czymś nagannym. W tej chwili nie ma już granic, nie ma kontroli. Bałabym się, że moje dziecko usłyszy coś w szkole i to będzie miało fatalne konsekwencje. Wracając do pytania – jeżeli położymy na szali bezpieczeństwo i spokój ogniska domowego versus polityka, często wygrywa ognisko domowe. Wierzę jednak, że czas to zmieni. Widzę dużo młodych, zaangażowanych kobiet i to mnie cieszy.
Hanna Zdanowska o wnuczku Kacprze. „Nie ma większej” radości
Łódź Pani młodości i Łódź, w której rządzi Pani od ponad 15 lat, to dwa różne miasta.
Gdy byłam młoda, Łódź była miastem fabrycznym. Miastem dymiących kominów. W podziemnych rzekach i kanałach płynęły ścieki we wszystkich kolorach tęczy. Nieraz trudno było oddychać na ulicy. Opary w połączeniu z jesienną mgłą sprawiały, że człowiek wracał do domu ze skórą w różnych odcieniach. Większość zakładów pracy, w dużej mierze zlokalizowana notabene w centrum, pracowała na trzy zmiany. To był czas biegnących do pracy albo wracających z pracy smutnych, zmęczonych ludzi. Diametralnie inny świat. Dziś sytuacja geopolityczna nie sprzyja, żeby być beztrosko radosnym, ale żyjemy w innym mieście. Z duszą, z charakterem. Niby olbrzymie, ale kompaktowe, wszędzie można dojść spacerem. Na ulicach widać multum młodych ludzi, którzy czują się tu jak w domu. Ale widać też pogodnych, aktywnych seniorów. Kiedyś siedzieli na ławce przed blokiem, dziś mają swoje miejsca spotkań. Widać w nich radość życia. Od lat powtarzam, że chciałam, aby Łódź była miastem, w którym młodzi ludzie chcą żyć, zakładać rodziny i wychowywać dzieci. Kiedy byłam młodą mamą, były dwa teatry lalek, zoo i lunapark na Zdrowiu. Dziś mamy Orientarium, EC1, Centrum Komiksu, Narodowe Centrum Kultury Filmowej, interaktywne teatry, mediatekę, domy kultury z ofertą dla najmłodszych, place zabaw. Zależało mi, żeby dzieci miały alternatywę dla internetu i galerii handlowych.
Co sprawia Pani największą radość?
Zabawa z wnuczkiem. Nie ma większej. Mój syn kazał mi czekać na wnuka 40 lat, ale wiem, że to była dojrzała i przemyślana decyzja. Widać, że Kacper jest dzieckiem bardzo chcianym, ukochanym. Jestem babcią czytającą, śpiewającą i rozmawiającą. W takich chwilach jestem najszczęśliwszą osobą pod słońcem.
[...]
Cały wywiad przeczytasz w najnowszym numerze magazynu VIVA!, który będzie dostępny w sprzedaży od czwartku 5 listopada.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Uwierzyła, że „Anthony Hopkins” spełni jej amerykański sen. TYLKO W VIVIE! Natalia Sikora wraca do bolesnych przeżyć. „To był mój koniec”
Co jeszcze w VIVA! 21/2026?
Robert Wolański: W poruszającej rozmowie o tym, czy można oswoić się z bólem po odejściu ukochanej osoby
Plebiscyt VIVA! People Power! 2026: Wyjątkowi ludzie, niezwykłe wydarzenia! Przedstawiamy nasze tegoroczne nominacje
Hanna Zdanowska: Prezydent Łodzi o swoich korzeniach, ukochanych miejscach, marzeniach i… polityce
O tym się mówi: Dziesięć lat po śmierci wychodzą na jaw tajemnice życia Leonarda Cohena
Natalia Sikora: Wokalistka o intrygującym głosie, aktorka, malarka. Co ją motywuje?
Podróże: Bikepackerka Karolina Madej o podróży przez Alaskę i Kanadę