Hanna Zdanowska udzieliła wywiadu Beacie Nowickiej dla magazynu VIVA!, w którym opowiedziała o początkach swojej kariery politycznej, wpływie Donalda Tuska na podjętą decyzję oraz trudnościach, z jakimi mierzą się kobiety w polityce. Prezydent Łodzi poruszyła również temat macierzyństwa, życia rodzinnego i hejtu, wyjaśniając, dlaczego tak ważny był dla niej moment wejścia do polityki.

WIDEO…

player placeholder

Donald Tusk przekonał Hannę Zdanowską do wejścia do polityki. Tak wyglądały jej początki

[...]

W 2006 została Pani radną. Co było tym zapalnikiem, który sprawił, że weszła Pani do polityki?

Zobacz także:

Zapalnik odpalił dużo wcześniej, w 2001 roku. Byłam wtedy dyrektorem Izby Przemysłowo-Handlowej. Zostałam zaproszona na pierwsze spotkanie „trzech tenorów”, którzy przyjechali do Łodzi, czyli Płażyńskiego, Olechowskiego i Tuska. Nie poszłam dlatego, że miałam z tyłu głowy myśl, że trzeba iść do polityki. Poszłam z ciekawości. Owszem, dziadek tchnął we mnie przekonanie, że nie można być obojętnym. Babcia działała w AK, a po wojnie ukrywała akowców w swoim domu. Dlatego od 1989 roku zawsze chodziłam na wybory. To był imperatyw. Trzeba iść i wybierać, bo inaczej mogę mieć pretensje wyłącznie do siebie. Miałam też w sobie gen współczesnego patriotyzmu, troski o Polskę, o to, żeby się zmieniała, rozwijała. Zawsze lubiłam tworzyć. Jestem z przekonania liberałem gospodarczym. Uważałam, że ci, którzy mają iskrę przedsiębiorczości, powinni brać sprawy w swoje ręce. Po tamtym spotkaniu poszłam na kolejne. W 2002 zostałam szefową kampanii ówczesnego kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta, pana Włodzimierza Fisiaka. Pamiętam to jak dziś. A potem Donald Tusk przekonał mnie, że warto się zaangażować. 

Pomyślała Pani…?

…Dlaczego nie? Polityka w Polsce to wciąż świat zdominowany przez mężczyzn. Uznałam, że powinnam wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie. Z domu wyniosłam przeświadczenie, że jeżeli chcesz coś osiągnąć, musisz iść do przodu i nie oglądać się za siebie. Wiedziałam, że nie wszyscy będą mnie kochali. Ale napędza mnie upór, determinacja, a jednocześnie wrażliwość. Spora część polityków ma zawód „polityk”. Nigdy nie doświadczyli na sobie prawa, które stanowią. Ja przez prawie 18 lat prowadziłam działalność gospodarczą. Dlatego w przeciwieństwie do typowych polityków, którzy często uważają, że ich opinia jest najważniejsza i nie można jej zmienić, potrafię zmienić zdanie, jeżeli ktoś mnie przekona, że nie mam racji. Potrafię przeprosić, jeżeli popełnię błąd. Słucham innych. 

CZYTAJ TEŻ: Hanna Zdanowska kierowała 90 mężczyznami. Podczas pierwszej wypłaty zamarła. TYLKO W VIVIE! opowiedziała o początkach swojej kariery

Hanna Zdanowska, VIVA! 21/2026
Mateusz Stankiewicz/feed me lab

Hanna Zdanowska szczerze o synu i cenie politycznej kariery. „Chyba nigdy bym się na to nie zdecydowała”

Szkoda, że wciąż jest tak mało kobiet na wysokich stanowiskach w polityce.

Kobieta w Polsce nadal pracuje na kilku etatach: zawodowo, w domu, robiąc zakupy, gotując obiady, opiekując się dziećmi. Tego nie da się pogodzić z działalnością polityczną. Nie ma takiej opcji. Polityka to bezlitosny zjadacz czasu. Jeżeli chce się coś osiągnąć, nie można jej uprawiać, działając incydentalnie. Trzeba odbyć setki spotkań o różnych porach. W soboty i niedziele. Trzeba przeprowadzić dziesiątki rozmów, które często na koniec nic nie wnoszą, ale budują klimat, narrację, relacje. Jestem inżynierem, chciałabym od razu widzieć efekty takiej gadaniny, ale tak się nie da. Koszta, jakie ponosi rodzina, są ogromne. Myślę, że to w dużej części kobiety zniechęca. Wkraczałam do polityki, gdy mój syn był dorosły. Powiem przewrotnie, gdyby był małym dzieckiem, chyba nigdy bym się na to nie zdecydowała. Dla mnie ważniejszy był właściwy rozwój i opieka nad synem. 

Nie jestem zaskoczona…

Jest jeszcze jeden aspekt – hejt. Gdy wchodziłam do polityki, był czymś nagannym. W tej chwili nie ma już granic, nie ma kontroli. Bałabym się, że moje dziecko usłyszy coś w szkole i to będzie miało fatalne konsekwencje. Wracając do pytania – jeżeli położymy na szali bezpieczeństwo i spokój ogniska domowego versus polityka, często wygrywa ognisko domowe. Wierzę jednak, że czas to zmieni. Widzę dużo młodych, zaangażowanych kobiet i to mnie cieszy. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: TYLKO W VIVIE! Hanna Zdanowska chciała zupełnie innego życia. Rodzina wybiła jej z głowy wielkie marzenie

[...]

Cały wywiad przeczytasz w najnowszym numerze magazynu VIVA!, który będzie dostępny w sprzedaży od czwartku 5 listopada.

Co jeszcze w VIVA! 21/2026?

Robert Wolański: W poruszającej rozmowie o tym, czy można oswoić się z bólem po odejściu ukochanej osoby

Plebiscyt VIVA! People Power! 2026: Wyjątkowi ludzie, niezwykłe wydarzenia! Przedstawiamy nasze tegoroczne nominacje

Hanna Zdanowska: Prezydent Łodzi o swoich korzeniach, ukochanych miejscach, marzeniach i… polityce 

O tym się mówi: Dziesięć lat po śmierci wychodzą na jaw tajemnice życia Leonarda Cohena 

Natalia Sikora: Wokalistka o intrygującym głosie, aktorka, malarka. Co ją motywuje? 

Podróże: Bikepackerka Karolina Madej o podróży przez Alaskę i Kanadę

Natalia Sikora, VIVA! 21/2026
BARTEK WIECZOREK/VISUAL CRAFTERS