Jerzy Owsiak, Lidia Niedźwiedzka-Owsiak, Viva! 2015
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM
HISTORIA MIŁOŚCI

Jurek Owsiak i Lidia Niedźwiecka-Owsiak od lat tworzą zgrany duet. Oto historia ich miłości!

Jak się poznali i dlaczego przed laty zdecydowali się na... rozstanie?

Gabriela Czernecka 6 października 2021 12:47
Jerzy Owsiak, Lidia Niedźwiedzka-Owsiak, Viva! 2015
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Są razem na dobre i na złe, a w wywiadach przyznają, że są od siebie uzależnieni. Lidia Niedźwiecka-Owsiak i Jurek Owsiak tworzą jedną z najbadziej zgranych i oddanych sobie par polskiego show-biznesu. On zwraca się do niej „Dzidzia”, ona trzyma w ryzach nie tylko ich fundację, ale i cały dom. Jak się poznali? W czym tkwi sekret ich związku? Oto niezwykła historia miłości Lidii Niedźwieckiej-Owsiak i Jurka Owsiaka!

Jak Jurek Owsiak poznał swoją żonę Lidię?

Chronią prywatność i unikają medialnego szumu, ale kiedy pojawiają się publicznie, szybko gromadzą wokół siebie grono oddanych wielbicieli. W końcu to oni stworzyli WOŚP, czyli Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Od niemal trzydziestu lat zmieniają świat, pomagając tym najbardziej potrzebującym. Z kolei od ponad czterdziestu lat tworzą zgrany duet, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Jak się poznali?

Zobacz też: Ile zebrano podczas 29. finału WOŚP? Jurek Owsiak podał ostateczny wynik! Padł kolejny rekord... Kwota robi wrażenie

Jurek Owsiak poznał przyszłą żonę jeszcze w liceum: „Dzidzię poznałem jeszcze w liceum. Pomyślałem, że trzeba się ustatkować, znaleźć swoje miejsce w życiu, pomyśleć o nim na serio. I ogólnie mamy się dobrze, to znaczy przechodzimy burze i wypływamy na przejrzyste wody oceanu”, mówił w wywiadzie dla VIVY!. To właśnie Dzidzia, jak pieszczotliwie nazywa ukochaną Jurek Owsiak, jest siłą napędową dla niego i fundacji.

Jerzy Owsiak z żoną Lidią
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Początki ich miłości wcale nie były takie kolorowe. Ona po maturze dostała się na studia, on poszedł do wojska. Rozłąka nie pomogła w nawiązaniu bliższych relacji, więc Jurek Owsiak podjął decyzję o rozstaniu. Nie był jednak w stanie powiedzieć o tym ukochanej wprost. „Zerwał ze mną w liście. Dzisiaj nie chce o tym mówić i pamiętać. We mnie to zostało. Leży gdzieś na dnie serca. Nie myślałam, że wróci. Pojawili się jacyś inni chłopcy. Ale niespodziewanie dla mnie zapukał do moich drzwi. Momentalnie wszystko wróciło”, wspominała Lidia Niedźwiecka-Owsiak w rozmowie z magazynem „Wysokie Obcasy”.

Zobacz także: Bez niej nie byłoby WOŚP. Kim jest tajemnicza żona Jurka Owsiaka? Poznajcie bliżej Lidię Niedźwiedzką-Owsiak

Gdy ponownie spróbowali być razem, również nie było kolorowo. Oboje bowiem mają silne charaktery i potrzebowali czasu, by się wzajemnie zrozumieć: „Ścieraliśmy się bardzo. Dopóki nie pojawiło się dziecko, jakoś w tym funkcjonowałam. Ale kiedy urodziła się Ola, powiedziałam Jurkowi, że musimy się dogadać. Albo każde z nas z czegoś zrezygnuje, albo się pozabijamy. Nie od początku miałam takiego Jurka, jakim jest dzisiaj. Zaczynaliśmy zupełnie inaczej”, wyznała żona Jurka Owsiaka, wspominając czasy młodości.

Jerzy Owsiak i Lidia Niedźwiedzka-Owsiak
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Historia miłości Jurka Owsiaka i Lidii Niedźwieckiej-Owsiak

Wraz z upływem czasu parze udało się znaleźć złoty środek w ich relacji. Ale nawet najbliżsi wątpili, że im się uda: „Nie umiał się skupić, chciał robić tysiąc rzeczy naraz. Moi rodzice byli przerażeni. Dopytywali, jak mamy zamiar żyć, z czego utrzymamy rodzinę. Mnie to nie zrażało. Było między nami uczucie. Moja decyzja była świadoma, wiedziałam, że chcę być z nim. Mówiłam więc rodzicom: »Nie martwcie się, poukładamy to«”, opowiadała Lidia Niedźwiecka-Owsiak w rozmowie z „Wysokimi Obcasami”. I jak widać, miała rację.

W ich związku króluje dziś zgoda, miłość, partnerstwo i namiętność. Świetnie radzą sobie w roli rodziców dwóch córek – Aleksandry i Ewy – ale współpracują także na stopie zawodowej.

Zobacz też: Trzymają się z dala od mediów, nie udzielają się publicznie. Kim są córki Jurka Owsiaka? Na co dzień pomaga dzieciom, ale sam też jest ojcem

Lidia Niedźwiecka-Owsiak zasiada w zarządzie fundacji i pełni funkcję dyrektora medycznego. I chociaż to Jurek Owsiak jest twarzą WOŚP, to ona sam nigdy nie ukrywał, że gdyby nie ukochana żona, to Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie działałaby tak sprawnie. „Nie zgadzam się z tym, że po tylu latach ludzie już nie są dla siebie atrakcyjni, a sprawy intymne przestają się liczyć. Jest wręcz przeciwnie. Ci, którzy nas obserwują, mówią, że ciągle się przytulamy, dotykamy. I bez przerwy rozmawiamy”, wyznał w rozmowie z magazynem VIVA!.

Żona jest jego ogromnym wsparciem, nieustannie służy mu ramieniem i pomocą. Nic dziwnego, że zawsze mówi o niej w samych superlatywach. „Dzidzia przejmuje się wieloma ludźmi i ich sprawami, co u nich w pracy, jak dzieci, co w szkole. I to też jest temat naszych rozmów. Ostatnio napisał do mnie znajomy: Mijałem cię na Krakowskim, szliśmy z żoną, chcieliśmy się z wami przywitać, ale tak byliście zagadani, że nie mogliśmy wam przeszkadzać”, wyznał przed laty. W wywiadach zawsze mówi o żonie z wielką czułością.

Lidia Niedźwiecka-Owsiak rzadko rozmawia z mediami, ale kiedy to się zdarza, również nie kryje, jak wiele miłości i szacunku ma do swojego małżonka. „Jurek zawsze jest na pierwszym miejscu. Jest artystą, lubi się pokazywać. Ja bardziej stoję twardo na ziemi. Ktoś musi to spinać, czasami złapać go za ramię i powiedzieć: zatrzymaj się, przegadajmy to”, mówiła niedawno w programie „Kobiecy Punkt Widzenia” na TVN24.

Zgodziła się ze stwierdzeniem Małgorzaty Mielcarek, że „Jurek to serce, a ona to głowa”. „Nie chciałabym, żeby to źle zabrzmiało, ale wiele osób mówi, że nie byłoby Jurka beze mnie”, przyznała w tym wywiadzie.

Jaka jest recepta Owsiaków na tak zgrany związek? Jak się okazuje, bardzo prosta. Jak twierdzi sam Jurek Owsiak – wystarczy chcieć. Uważa, że budowanie udanej relacji nie wymaga wielkich czynów, bo drobne, codzienne gesty są ważniejsze. „Mówię o takich zwykłych codziennych kontaktach, żeby nie chlipać przy jedzeniu, kupować kwiaty i nie puścić bąka. Nie łazić po mieszkaniu w podartych gaciach i w ogóle w majtkach, żeby bycie ze sobą było ciągle odświętne”, żartował w wywiadzie. „Żeby było jasne, tylko z nią mogę być kilkadziesiąt lat i czuć, że cały czas nadajemy na tych samych falach. Nie mógłbym nadużyć jej zaufania, ciągle się boję, żeby czegoś nie schrzanić”, dodał, mówiąc o ukochanej żonie.

Pozostaje nam tylko życzyć małżeństwu dużo miłości i wytrwałości, by wraz z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy grali do końca świata i jeden dzień dłużej! 

Jerzy Owsiak, Viva! grudzień 2015
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Jurek Owsiak, VIVA! grudzień 2015
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA Z CÓRKĄ ANNĄ: Wzruszająca rozmowa o tym, jak być matką, kiedy samej się jej nie miało. JUSTYNA I JAKUB PRZYGOŃSCY: Motocyklista i kierowca rajdowy i współwłaścicielka modowej marki – jak łączą życie rodzinne z pasją i pracą? DEKADA GIERKA: Dlaczego lata 70. wciąż fascynują i inspirują? LILIANA GŁĄBCZYŃSKA-KOMOROWSKA: Aktorka i reżyserka, kobieta po przejściach, celebruje dojrzałą miłość. Matka ANNY LEWANDOWSKIEJ – MARIA STACHURSKA snuje historię cioci Stanisławy, położnej w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.