TYLKO NA VIVA.PL!

Julia Kamińska: „Bóg i Kościół to dla mnie nie to samo". Kilka lat temu wyszła z mszy w akcie protestu

Wspierały ją mama i babcia, zrobiła to w ważnej sprawie

Rafał Kowalski 7 lipca 2024 08:00

Na płycie Julii Kamińskiej Sublimacja znalazły się teksty dotyczące wiary w siebie, wstydu, ustalania własnych granic, zasad w związku czy pewności siebie. My zapytaliśmy artystkę o słowa utwory hultaj_albo_apostazja, który jak się okazało, wiele osób interpretuje błędnie. Ten wątek wywiadu był jednak odpowiedni, by przypomnieć, jak 8 lat temu ulubienica publiczności wsparła kobiety swoją postawą i wyszła z kościoła.

Julia Kamińska o opuszczeniu mszy na znak protestu

Kilka lat temu w magazynie VOGUE Julia Kamińska wspomniała o Strajku Kobiet 2016, podczas którego bliskie osoby stanęły za nią murem. „Gdy dopiero przebąkiwano o zmianie prawa, pojawił się pomysł, żeby wyjść z kościołów podczas mszy, gdy ksiądz z ambony odczyta list biskupów opowiadających się za całkowitym zakazem aborcji. Powiedziałam o tej akcji mamie i przeszło 80-letniej wtedy babci. Nie trzeba było ich namawiać – złapałyśmy się za ręce, opuściłyśmy kościół Mariacki w Gdańsku i usiadłyśmy na ławce w słońcu, wciąż mocno się trzymając”, czytaliśmy.

Niedawno w naszym studiu Julia Kamińska przypomniała o tej sytuacji i podsumowała, że do dziś znaczy dla niej bardzo wiele. „Ja tam poszłam tylko po to, żeby okazać, że protestuję. Zapytałam mamę i babcię, czy chciałyby mi towarzyszyć. Powiedziały, że jak najbardziej TAK i dla mnie to była jedna ze wspanialszych chwil mojego życia rodzinnego”, usłyszał nasz reporter Rafał Kowalski.

Dziś artystka nie czuje więzi z instytucją Kościoła. A co mówi o wierze? „Dla mnie Bóg i Kościół to absolutnie nie jest to samo. Nie jestem osobą wierzącą, ale dopuszczam możliwość, że Bóg może istnieć, bo wielu rzeczy nie rozumiem i pewnie nigdy nie zrozumiem. Do kościoła nie chodzę”, powiedziała przed kamerą VIVY.pl.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Julia Kamińska: „Płakałam, bo nie chciałam, żeby już o mnie pisali”. Teraz broni Basi Kurdej-Szatan

Kontrowersje wokół piosenki Julii Kamińskiej

hultaj_albo_apostazja to jeden z tych utworów, które można interpretować na wiele sposobów. Choć autorce nie przeszło przez myśl, że dla odbiorców może to nie być piosenka o relacjach, a o Kościele, tak się właśnie stało.

Podobnie pomyślał ten, kto miał być częścią tego kawałka. Ostatecznie jednak zrezygnował. „Zaprosiliśmy na nagranie osobę, która miała nagrywać partię chóru – takiego wzorowanego na kościelny. Ale po nagraniu, po usłyszeniu całości piosenki, wspomniana osoba wycofała swoją zgodę. Powiedziała, że nie chce być częścią tego utworu, bo to nie łączy się z jej poglądami. Ja wtedy nie rozumiałam dlaczego. I dopiero do mnie dotarło, że ktoś może rozumieć ten tekst jako o Kościele. Może mogłam ostrzec, że jako autorka w ogóle nie miałam tego na myśli. Mi chodziło o to, żeby nie wyznawać ludzi”, przyznała Julia Kamińska VIVIE.pl.

Całą naszą rozmowę obejrzysz na górze strony albo na YouTubie. Zapraszamy. 

Julia Kamińska, VIVA!
Fot. Iza Grzybowska

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

„Miałem szczęście do kobiet”… Jerzy Stuhr o mamie i babci w ostatnim wywiadzie dla VIVY.pl

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANITA SOKOŁOWSKA zdobyła sympatię widzów jako Zuza w „Przyjaciółkach”. Wytańczyła Kryształową Kulę. Teraz przyszedł czas na realizowanie swoich projektów i marzeń. URSZULA DUDZIAK I GRZECH PIOTROWSKI: dwie silne osobowości, dwa pokolenia. Diwa jazzu i wirtuoz saksofonu połączyli siły w niesamowitym projekcie „WE” dla pokoju na świecie. KRZYSZTOF MIRUĆ: architekt z wykształcenia, osobowość telewizyjna, z zamiłowania projektant wnętrz o swojej drodze do sukcesu.