Są miejsca, które odwiedza się raz, robi pamiątkowe zdjęcie i rusza dalej. Są też takie, do których chce się wrócić nawet po niemal 30 latach. Dla Davida i Victorii Beckhamów takim miejscem okazało się Portofino.
WIDEO…
To właśnie tutaj para spędziła swój pierwszy wspólny urlop. Teraz Beckhamowie ponownie pojawili się w słynnym włoskim miasteczku, wracając do miejsca związanego z początkami ich wspólnej historii.
Portofino ma jednak znacznie więcej do zaoferowania niż sławnych gości. Maleńka miejscowość w Ligurii stała się jednym z symboli włoskiego dolce vita. Pastelowe fasady skupione wokół portu, jachty kołyszące się na wodzie, restauracyjne stoliki i zielone wzgórza tworzą krajobraz, który trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem.
Co sprawiło, że Beckhamowie po niemal trzech dekadach znów wybrali właśnie Portofino?
David i Victoria Beckhamowie wrócili do Portofino. Tu spędzili pierwszy wspólny urlop
Pod koniec lat 90. David Beckham był już jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy swojego pokolenia, a Victoria należała do Spice Girls, które przeżywały szczyt światowej popularności. Ich związek od początku przyciągał ogromne zainteresowanie.
Na pierwszy wspólny urlop David i Victoria Beckhamowie wybrali Portofino. Włoskie miasteczko oferowało połączenie luksusu, spektakularnych krajobrazów i atmosfery pozwalającej choć na chwilę odciąć się od świata.
Po niemal 30 latach para ponownie wybrała właśnie ten kierunek. Powrót ma szczególny wymiar – Beckhamowie znaleźli się ponownie w miejscu kojarzonym z początkiem ich wspólnych podróży.
29 lat temu przyjechaliśmy do Portofino, do tego hotelu, zanim ktokolwiek wiedział, że się spotykamy. A teraz znów tu jesteśmy, napisał na Instagramie David Beckahm publikując filmik z Victorią.
Co ciekawe niewiele się tam zmieniło. Samo Portofino wciąż przyciąga tym, z czego słynie od lat. Niewielki port, kolorowe kamienice, jachty i wzgórza otaczające zatokę tworzą scenerię, która stała się jedną z wizytówek włoskiej Riwiery.
Splendido w Portofino. Hotel, w którym od dekad spotykają się wielki design i wielkie nazwiska
Beckhamowie będą w Portofino zawsze zatrzymują się w tym samym miejscu, jakim jest zjawiskowy hotel Spelndido. Położony na zielonym wzgórzu nad zatoką obiekt mieści się w dawnym klasztorze benedyktyńskim i od lat 50. pozostaje jednym z symboli glamour na włoskiej Riwierze. Przez jego wnętrza przewinęły się gwiazdy kina, artyści i członkowie rodzin królewskich. Z hotelem związane są nazwiska takich ikon jak Elizabeth Taylor, Humphrey Bogart czy Ava Gardner.
Dziś Splendido zachwyca jednak nie tylko historią i widokiem na Portofino. Hotel przeszedł wieloetapową metamorfozę przygotowaną przez Martin Brudnizki Design Studio. Zamiast odcinać się od przeszłości, projektanci potraktowali ją jako punkt wyjścia. We wnętrzach pojawiają się charakterystyczne dla regionu materiały i rzemiosło: marmur z Carrary, kamień Lavagna, ceramika inspirowana tradycjami Albissoli, freski, włoska sztuka i motywy botaniczne. Całość balansuje między elegancją historycznej włoskiej rezydencji a współczesnym luksusem.
Szczególnie spektakularny jest basen zawieszony wysoko nad zatoką. Po zmianach jego kolorystyka nawiązuje do głębokich zieleni i błękitów morza, a taras wykorzystuje różowe, czerwone i białe kamienie oraz mozaikowe motywy morskie. To jeden z tych hotelowych widoków, które wyglądają jak gotowy kadr z filmu o włoskich wakacjach.
Lista słynnych gości tylko wzmacnia tę filmową aurę. Splendido wymienia w swojej historii m.in. Elizabeth Taylor, Humphreya Bogarta i Avę Gardner, a hotelowe materiały archiwalne przypominają również o pobytach takich postaci jak Grace Kelly, Maria Callas, Charlie Chaplin czy Walt Disney. W nowszej historii hotelu pojawiają się kolejne wielkie nazwiska – Belmond wskazuje m.in. Madonnę i Beyoncé.
I właśnie na tym polega fenomen Splendido. To nie hotel, który próbuje wyglądać luksusowo. To miejsce, którego luksus wyrósł z historii Portofino, architektury, designu i dziesięcioleci obecności największych gwiazd. Po renowacji zachował atmosferę dawnej Riwiery, ale dostał współczesną oprawę – od przeprojektowanych pokoi i barów po pierwsze Dior Spa we Włoszech.
Portofino to włoskie dolce vita w pigułce. Ten widok trudno pomylić
Portofino leży w Ligurii, nad niewielką zatoką na włoskiej Riwierze. Miasteczko nie potrzebuje monumentalnych zabytków ani szerokich bulwarów, żeby robić wrażenie.
Pierwsze skrzypce gra tutaj port. Otaczają go charakterystyczne kamienice w odcieniach żółci, ochry, różu i pomarańczu. Przed budynkami ustawiono restauracyjne stoliki, a zaledwie kilka metrów dalej na wodzie kołyszą się łodzie i jachty.
Sercem Portofino jest Piazzetta. To tutaj można usiąść przy kawie lub aperitivo i obserwować port oraz życie skupione wokół restauracji i butików.
W Portofino nie trzeba odhaczać długiej listy atrakcji. Jednym z najważniejszych doświadczeń jest samo przebywanie nad zatoką i obserwowanie tego, co dzieje się wokół.

Najpiękniejszy widok na Portofino? Warto zostawić port za plecami
Portofino zachwyca oglądane z poziomu portu, ale zupełnie inną perspektywę można zobaczyć po wejściu wyżej.
Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów jest Castello Brown, górujące nad zatoką. Już podczas spaceru w jego stronę port zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.
Z góry jeszcze lepiej widać niewielką zatokę, kolorowe fasady domów oraz intensywną zieleń otaczającą miejscowość. Jachty dominujące nad krajobrazem z poziomu nabrzeża z tej perspektywy stają się niewielkim elementem panoramy.
To właśnie takie widoki stworzyły pocztówkowy wizerunek Portofino. Warto więc odejść od Piazzetty i zobaczyć miasteczko również z innej strony.
Nie tylko Piazzetta i jachty. Portofino ma również spokojniejsze oblicze
Łatwo odnieść wrażenie, że całe Portofino skupia się wokół niewielkiego portu. Wystarczy jednak odejść od najbardziej oczywistych miejsc, żeby zobaczyć inną stronę tego fragmentu Ligurii.
Śródziemnomorska roślinność, morze pojawiające się pomiędzy drzewami i niewielkie zatoczki kontrastują z eleganckimi restauracjami, butikami i jachtami w centrum.
Spacer jest jednym z najprostszych sposobów poznawania okolicy. W niewielkiej odległości od najbardziej rozpoznawalnych punktów krajobraz może zmienić się na tyle, że główną rolę zaczynają odgrywać morze, wzgórza i zieleń.
To właśnie połączenie luksusowego kurortu i śródziemnomorskiego krajobrazu jest jednym z elementów charakterystycznych dla Portofino.
Dlaczego Portofino przyciąga gwiazdy? Maleńkie miasteczko zbudowało wielką markę
Włochy mają wiele miejsc kojarzonych z luksusowymi wakacjami. Capri, jezioro Como czy Wybrzeże Amalfi należą do najbardziej rozpoznawalnych kierunków. Portofino stworzyło jednak własny, bardzo charakterystyczny wizerunek.
Znaczenie ma jego skala. Nie jest to rozległy kurort, ale maleńka miejscowość, której najważniejsze punkty znajdują się blisko siebie.
Drugim elementem jest krajobraz. Kolorowa zabudowa skupiona wokół naturalnego portu, wzgórza schodzące w kierunku wody i intensywna zieleń tworzą scenerię natychmiast kojarzoną z tym miejscem.
Do tego dochodzi wieloletnie powiązanie Portofino z luksusem i sławnymi gośćmi. W rezultacie nazwa miejscowości stała się symbolem konkretnego wyobrażenia o włoskich wakacjach.

Jak spędzić dzień w Portofino? Tutaj nie warto się spieszyć
Portofino nie jest miejscem, w którym koniecznie trzeba od rana realizować napięty plan zwiedzania. Jego charakter najlepiej poznawać bez pośpiechu.
Dzień można rozpocząć od kawy w okolicach portu, a później ruszyć na spacer i zobaczyć zatokę z góry. Po powrocie warto zatrzymać się na dłuższy lunch i ponownie skierować się w okolice Piazzetty.
Popołudnie można przeznaczyć na kolejny spacer, obserwowanie morza i aperitivo nad wodą. Portofino nie wymaga kolekcjonowania kolejnych atrakcji. Znaczna część jego uroku tkwi właśnie w atmosferze miejsca.
Wieczorem port pokazuje się z jeszcze innej strony. Łagodniejsze światło zmienia kolory fasad, a okolice Piazzetty stają się miejscem na kolację i obserwowanie zatoki.
Nie Como, nie Capri. Beckhamowie po niemal 30 latach znów wybrali Portofino
Portofino nie potrzebuje rywalizować z Capri czy jeziorem Como. Jego charakter opiera się na zupełnie innej skali.
Niewielka zatoka, kilka charakterystycznych uliczek, pastelowe kamienice, restauracyjne stoliki, jachty, wzgórza i intensywna zieleń sprawiły, że maleńka miejscowość stała się rozpoznawalna daleko poza granicami Włoch.
Historia Davida i Victorii Beckhamów dodaje temu miejscu kolejny element. To tutaj przyjechali na swój pierwszy wspólny urlop. Po niemal 30 latach ponownie wybrali Portofino.
Niektóre wakacyjne kierunki odwiedza się tylko raz. Są jednak miejsca, które zapisują się we wspomnieniach na tyle mocno, że nawet po niemal trzech dekadach chce się zobaczyć je ponownie.



























