Reklama

Czy można na szczycie budynku postawić gigantyczne jajka? Albo podarować rodzinnemu miastu muzeum zamiast obrazu i ozdobić jego fasadę bochenkami katalońskiego chleba? A może można mieszkać w maleńkim rybackim domku i dokupować do niego kolejne, łącząc je w labirynt bielonych wapnem kostek? Jeśli się jest Salvadorem Dalím, to można. Nam nie pozostaje nic innego, jak wyruszyć jego śladem.

Tak naprawdę Salvadorów Dalích było trzech i to jest ważne w tej opowieści. Pierwszy był Don Salvadore, urodzony w Cadaqués notariusz, zamożny przedstawiciel katalońskiej klasy średniej. Drugi Salvador Dalí, nazwijmy go młodszym, pierwszy syn Don Salvadore i jego żony Felipy, zmarł w wieku dwóch lat. Trzeci Salvador Dalí, ten, który interesuje nas najbardziej, urodził się w Figueres, był geniuszem, surrealistą, malarzem i celebrytą. Nosił zawadiackie wąsy, które stylista przygotowujący jego ciało do trumny ułożył jak wskazówki na tarczy zegara na godzinę 10.10. Twierdził, że „surrealizm to on” i że nie chce być reinkarnacją swojego starszego brata. Wspominając dom przy Carrer Monturiol 6 (Casa Natal Salvador Dalí można zwiedzać codziennie), w którym spędził dzieciństwo, pisał: „Mój dom był domem żywego trupa. W salonie wisiało zdjęcie mojego zmarłego brata, a rodzice patrzyli na mnie, jakbym był jego kopią, jego reinkarnacją. Musiałem stać się ekscentryczny i głośny, aby udowodnić im – i samemu sobie – że to ja żyję, a nie on”.

Domem Salvadora Dalego i Gali stała się rybacka wioska Port Lligat nieopodal Cadaqués. Obok widok na typową uliczkę w Cadaqués, miasta, w którym urodził się ojciec artysty.
Domem Salvadora Dalego i Gali stała się rybacka wioska Port Lligat nieopodal Cadaqués. Obok widok na typową uliczkę w Cadaqués, miasta, w którym urodził się ojciec artysty. Jerry Cooke/Corbis via Getty Images
Salvador Dalí dobrze znał Cadaqués. W dzieciństwie spędzał tu każde wakacje.
Salvador Dalí dobrze znał Cadaqués. W dzieciństwie spędzał tu każde wakacje. FUNKYFROGSTOCK/ADOBE STOCK

Katalońskie cuda

Cadaqués leżące na górzystym terenie na półwyspie Cap de Creus, Figueres na równinie Ampurdán i Púbol znajdujące się na niewysokim pagórku w regionie Baix Empordà to były jego trzy pępki świata. Miejsca najbardziej znaczące dla życia i twórczości, tworzące Trójkąt Dalego. Żeby zrozumieć jego sztukę, wejść do jego prywatnego świata i poznać schyłek życia, odkrywanie tych miejsc trzeba zacząć od Figueres, następnie przejechać 30 kilometrów do Cadaqués, dotrzeć do położonej nieopodal rybackiej wioski Port Lligat, a potem zahaczyć o zamek w Púbol. Potem można już wrócić do Figueres albo pojechać dalej zwiedzać inne zabytki Katalonii.

Czytaj też: Cztery małżeństwa i jedna miłość na całe życie. „Zawsze będę ją kochał”, mówił Ernest Hemingway. Od tej historii i tego miejsca trudno się oderwać

Początek wszystkiego

„Niechaj będzie wiadomo, że Salvador Dalí urodził się w Figueres, w prowincji Girona, w Katalonii, 11 maja 1904 roku. Moje narodziny były triumfem prawdy nad kłamstwem”, napisał Dalí w opublikowanej w 1942 roku autobiografii „Moje sekretne życie”. A więc Figueres (po katalońsku) czy Figueras (po kastylijsku) było miejscem, gdzie wszystko się zaczęło i gdzie się wszystko skończyło. Położone w skąpanej w słońcu prowincji Girona, miasto z jednej strony jest spokojne i urokliwe, z drugiej szalone jak jego najsłynniejszy mieszkaniec. Lokalne życie koncentruje się wzdłuż budynków, gdzie na parterach znajdują się tradycyjne piekarnie, małe galerie i gwarne bistra, w których unosi się zapach świeżo parzonej kawy i hiszpańskich przekąsek zwanych tapas. Koniecznie spróbujcie pa amb tomàquet (chleb nacierany pomidorem i czosnkiem), patatas bravas (ziemniaki z ostrym sosem) oraz świeżych owoców morza i lokalnego specjału esqueixada, czyli sałatki z solonego dorsza. Główna ulica La Rambla to szeroki reprezentacyjny deptak, wzdłuż którego rosną platany pamiętające czasy Dalego. To tutaj mieszkańcy spacerują i spotykają się z przyjaciółmi. Kilkaset metrów od niej, w sercu starego miasta przy Plaça Gala-Salvador Dalí wznosi się najważniejszy punkt na mapie miasta – Teatr-Muzeum Salvadora Dalego.

Dom Dalego i Gali w Port Lligat powstawał etapami. Dali kupował kolejne domki i łączył je ze sobą.
Dom Dalego i Gali w Port Lligat powstawał etapami. Dali kupował kolejne domki i łączył je ze sobą. BETEND A/GETTY IMAGES
Skały na Cap deCreus tworzą przepiękny widok
Skały na Cap de Creus tworzą przepiękny widok KIKUUCOLL/SHUTTERSTOCK

Bochenki i jajka

Gmach został zbudowany na ruinach XIX-wiecznego teatru miejskiego. Jego krwistoczerwona fasada, ozdobiona setkami rzeźbionych bochenków chleba, zwieńczona jest gigantycznymi jajami i ze słynną ogromną szklaną kopułą dominuje nad okolicznymi uliczkami, stanowiąc dosłowną bramę do ekscentrycznego umysłu mistrza surrealizmu. Gdy burmistrz miasta zwrócił się do Dalego o podarowanie jednego obrazu, artysta powiedział, że ufunduje muzeum. „Gdzież indziej, jeśli nie tutaj? Musimy pamiętać, że Teatr Miejski, a raczej to, co z niego zostało, wydawał mi się niezwykle odpowiedni z trzech powodów: po pierwsze dlatego, że jestem wybitnie teatralnym malarzem; po drugie dlatego, że teatr znajduje się dokładnie naprzeciwko kościoła, w którym zostałem ochrzczony; a po trzecie, że to właśnie w holu tego teatru odbyła się moja pierwsza wystawa malarstwa”, uzasadniał swoją decyzję Dalí. Czternastoletni malarz zdobył uznanie krytyków, a Figueres szybko zrozumiało jego geniusz. Może dlatego, że wieje tam tramontana, wiatr, o którym ludowe katalońskie przysłowie mówi: „To wiatr, który rodzi obłęd i zmusza drzewa do tańca wbrew ich naturze”.

1966 rok. Salvador Dalí w Port Lligat, w jednym ze swoich ukochanych miejsc.
1966 rok. Salvador Dalí w Port Lligat, w jednym ze swoich ukochanych miejsc. MONIQUE JACOT/GETTY IMAGES

Cadaqués – niedostępny raj

Gdy notariusz Salvador Dalí dowiedział się, że jego syn Salvador związał się z pochodzącą z Rosji Galą, żoną francuskiego poety Paula Éluarda, na dokładkę z dzieckiem, wpadł w szał. Wyrzucił syna z domu i wydziedziczył. Spodziewał się chyba, że swoim zachowaniem przywróci go na dobrą drogę. Według niego dobrą. Prawda jest taka, że ich kontakty nigdy nie były łatwe. Dalí wspominał: „Gabinet mojego ojca pachniał tytoniem i starym papierem notarialnym. Było to centrum władzy, z którego uciekałem w głąb moich własnych fantazji, by nie dać się zmiażdżyć jego autorytetowi”. Wyklęty początkujący artysta odnalazł swoje miejsce w rybackiej wiosce Port Lligat nieopodal Cadaqués, tam, gdzie Pireneje schodzą do wody. Powstał tam niesamowity dom ozdobiony… oczywiście wielkimi jajkami. Dalí znał już wcześniej to miejsce, bo tam urodził się jego ojciec i tam każde letnie wakacje spędzała cała rodzina. W 1929 roku zabrał tam Galę, w której zakochał się do szaleństwa.

Salvador Dalí, modelki i studenci w 1976 roku, gdy artysta udzielał darmowych lekcji swoim fanom.
Salvador Dalí, modelki i studenci w 1976 roku, gdy artysta udzielał darmowych lekcji swoim fanom. ETIENNE MONTES/GETTY IMAGES
Teatr-Muzeum Salvadora Dalego powstał na ruinach zburzonego podczas wojny teatru miejskiego.
Teatr-Muzeum Salvadora Dalego powstał na ruinach zburzonego podczas wojny teatru miejskiego. BENNEKOM/SHUTTERSTOCK

Tu mnie zrzuć do morza

To wtedy zakochana w o 10 lat młodszym początkującym artyście Rosjanka, która porzuciła dostatnie życie w Paryżu na rzecz skrawka Katalonii, wspinając się po skałach stromo opadających w stronę morza niedaleko przylądka Creus, prosiła Dalego, by ją tu zabił i zrzucił jej ciało do morza, w jego błękitną otchłań. Dalí jej życzenia nie spełnił, za to przez niemal 50 lat zapewnił jej życie pełne szaleństwa. Wracając do domu… Louis Pauwels, który razem z Dalím napisał książkę „Namiętności według Dalego”, we wstępie pisał: „Kiedy wygnany przez ojca Dalí szukał z Galą schronienia, pomogła im tylko obłąkana Lydia podejrzewana o czary, także odrzucona przez swoich. Miała chatkę, w której zamieszkali: klitkę o wymiarach cztery metry na cztery. Powoli dokupywali sąsiednie chatki, łącząc je schodami i korytarzami w istny wapienny labirynt”. „Nasz dom rósł zupełnie jak prawdziwa biologiczna struktura – poprzez pączkowanie komórek. Jego jądrem było szaleństwo Lydii, która nam sprezentowała pierwszą chatkę”, opowiadał Dalí. Bez prądu, bez bieżącej wody i z utrudnionym dostępem od strony lądu wydają się tam bardzo szczęśliwi, choć Dalí nazywa to miejsce swoim duchowym więzieniem. A jednak uwielbiają tam być. Nie tylko, gdy nie mają pieniędzy, a o Dalím świat jeszcze nie usłyszał. Również wtedy, gdy bywając w Paryżu i w Nowym Jorku, mieszkają w pałacach. „Z drogi biegnącej parowami widać bezużyteczną zatokę w Rosas, spokojną i żółtą od piany, po czym zaraz wynurza się zwarta zabudowa Cadaqués otoczonego równiutko spiętrzonymi na stoku gajami oliwnymi. Białe domy na stromo opadającym brzegu, otoczone półkolem gór, ciągną się jak okiem sięgnąć. Nad usianymi skałami morzem, które tutaj przypomina Bretanię, Cadaqués oczom przybysza pojawia się od tyłu pośród drzew świętojańskich, skupione wokół strzelistego kościoła, takiego jak Dalí namalował z zamiarem »skondensowania całej kosmogonii dalijskiej w jednym jedynym pejzażu«”, pisał jeszcze Pauwels. To tam po wspólnych szalonych latach umiera Gala. I to stąd potajemnie jej ciało zostaje przewiezione Cadillakiem do zamku w Púbol i pochowane w krypcie, w której w zamierzeniu Dalego po śmierci mieli leżeć obok siebie, trzymając się pod ziemią za ręce. Kiedyś Dalí obiecał żonie (ślub cywilny wzięli w Paryżu w 1934 roku, a po śmierci pierwszego męża Gali pobrali się w 1958 roku w Kaplicy Àngels niedaleko Girony), że ofiaruje jej zamek i uczyni królową.

Muzeum znajdujesię w sercu starego miasta w Figueres.
Muzeum znajduje
się w sercu starego miasta
w Figueres. MSCHAUER/ADOBE STOCK
Gigantyczne stopy Dalego i Gali można oglądać wewnątrz muzeum. Fresk namalował oczywiście Salvador.
Gigantyczne stopy Dalego i Gali można oglądać wewnątrz muzeum. Fresk namalował oczywiście Salvador. OLYASOLOD /ADOBE STOCK

Podaruję ci królestwo

W 1969 roku kupił zrujnowany zamek w Pùbol i go odrestaurował. Ta XI-wieczna forteca łączy gotyk i surrealistyczne wizje Dalego. Artysta celowo zachował pęknięcia w ścianach i półdziki charakter otoczenia, by utrzymać romantyczny klimat. Gdy kupował zamek z romantyzmu, z ich małżeństwa niewiele chyba zostało. Gala popadła w obsesję na punkcie wiecznej młodości. Namiętnie poddawała się operacjom plastycznym i otaczała się młodymi kochankami, którym sprawiała drogie prezenty. Ale zamek… w zamku była królową. Miała zaprojektowany przez męża tron, łazienkę w średniowiecznej kuchni i salon ze szklanym stolikiem kawowym, przez który można było zerknąć w dół i zobaczyć wypchanego konia. W zamkowym ogrodzie skrył się basen otoczony popiersiami uwielbianego przez Dalego kompozytora Wagnera i słonie na długich pajęczych nogach. Dalí obiecał Gali, że nigdy nie przyjedzie tam bez jej pisemnego zaproszenia. Po jej śmierci obietnica przestała obowiązywać i Salvador zamieszkał w Pùbol.

Sprawdź też: Są symbolem mądrości i siły. Od tysięcy lat budzą podziw. Badacze wciąż odkrywają kolejne dowody niezwykłej inteligencji tych zwierzą

Choć Gala zmarła w Port Lligat, jej ciało potajemnie przewieziono do Púbol i pochowano w zamkowej krypcie.
Choć Gala zmarła w Port Lligat, jej ciało potajemnie przewieziono do Púbol i pochowano w zamkowej krypcie. FOTOGRAFIA JUAN REIG/ADOBE STOCK

Niszczycielski żywioł

Coraz bardziej schorowany, zrozpaczony po odejściu ukochanej, mieszkał tam przez dwa lata, do 1984 roku, kiedy pożar strawił sypialnię, w której spał. Całkowicie spalony pokój został później odrestaurowany i cieszy się dużym zainteresowaniem turystów. Dalí cały majątek zostawił państwu hiszpańskiemu. To dlatego wszystkie miejsca z nim związane można zwiedzać podczas wycieczki szlakiem Dalego. Równina Empordà, malowniczy historyczny region w północno-wschodniej Katalonii u stóp Pirenejów, tuż przy granicy z Francją, z pewnością zasługuje na odwiedziny. Ale czy byłby chętnie odwiedzany, gdyby nie mieszkał tam najsłynniejszy surrealista świata, który stworzył koncepcję El Triangle Dalinià i o którym mówił: „W tym uprzywilejowanym miejscu rzeczywistość i wzniosłość niemal się stykają. Mój mistyczny raj zaczyna się na równinach Empordà, jest otoczony wzgórzami pasma Albera i osiąga pełnię w zatoce Cadaqués. Ta ziemia jest moją wieczną inspiracją”. Tę ziemię trzeba odwiedzić.

Tekst KATARZYNA PIĄTKOWSKA

W 1973 roku Salvador Dalí namalował obraz przedstawiający zamek w Púbol.
W 1973 roku Salvador Dalí namalował obraz przedstawiający zamek w Púbol. GETTY IMAGES
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...