Droga Sandry Drzymalskiej do najważniejszych polskich planów filmowych nie zaczęła się w artystycznej rodzinie. Wychowała się w Wejherowie, w domu, w którym mama pracowała jako pielęgniarka, a tata jako mechanik samochodowy. To jednak właśnie najbliżsi okazali się niezwykle ważni, kiedy przyszło jej zdecydować, czy naprawdę chce związać przyszłość z aktorstwem. Zanim pojawiły się festiwale, Netflix, międzynarodowe produkcje i pierwszoplanowe role, był szkolny teatr, konkursy recytatorskie oraz pociąg do Krakowa, do którego – jak wspominała aktorka – w decydującym momencie właściwie wsadziła ją mama.
WIDEO…
Kim jest Sandra Drzymalska? Od Wejherowa do najważniejszych polskich planów
Sandra Drzymalska urodziła się 24 lipca 1993 roku w Wejherowie. Ma więc 33 lata. W rodzinnym mieście ukończyła I Liceum Ogólnokształcące im. Króla Jana III Sobieskiego. Już wtedy nie była daleko od sceny – występowała w szkolnym teatrze „Prawie Lucki” i brała udział w konkursach teatralnych oraz recytatorskich. Po maturze zdecydowała się zdawać do szkoły aktorskiej w Krakowie, którą ukończyła w 2017 roku.
Nie pochodzi przy tym ze środowiska filmowego. W rozmowach Drzymalska wielokrotnie podkreślała, że jej mama jest pielęgniarką, tata mechanikiem samochodowym, a ona sama ma dwóch młodszych braci. Brak artystycznych tradycji nie okazał się przeszkodą – rodzice nie próbowali odwieść jej od aktorstwa.
Historia egzaminów do krakowskiej szkoły teatralnej dobrze pokazuje, że zawodowa droga Drzymalskiej wcale nie była dla niej od początku oczywista. Aktorka opowiadała, że po przejściu pierwszego etapu rekrutacji przestraszyła się kolejnego. Była przekonana, że może nie zdać, martwiła się również kosztami kolejnych podróży z Pomorza do Krakowa i przez moment chciała zrezygnować. Wtedy do działania wkroczyła jej mama.
„Mam wrażenie, że moja mama chyba bardziej niż ja sama czuła, że to jest moja droga. Kiedy dostałam się do drugiego etapu egzaminów, dopadł mnie spory lęk. Powiedziałam, że nie ma opcji, żebym jechała do Krakowa, bo na pewno nie zdam i generalnie to wszystko nie ma sensu. A mama po prostu wsadziła mnie w pociąg i powiedziała: "Musisz pojechać, bo jeżeli nie pojedziesz, nie spróbujesz, to będziesz żałować do końca życia", więc pojechałam, spróbowałam i w jakiś sposób także dzięki niej do tej szkoły się dostałam” – wspominała w rozmowie z Interią Film.
Ważną osobą w jej dzieciństwie była również babcia Renia, krawcowa. Drzymalska opowiadała później, że to właśnie po niej mogła odziedziczyć pewien rodzaj artystycznej wrażliwości. Babcia uczyła ją szycia i interesowała modą.

Sandra Drzymalska – kariera od „Sole” i „Sexify” po „Lalkę”. Teraz przyszły dwie ogromne role
Kariera Sandry Drzymalskiej rozwijała się stopniowo – od etiud i seriali przez polskie kino autorskie aż po międzynarodowe festiwale i największe platformy streamingowe. Trudno przypisać ją wyłącznie do jednego typu ról. Grała współczesne dziewczyny, bohaterki historyczne i postaci autentyczne, występowała w dramatach psychologicznych, serialach oraz produkcjach o międzynarodowym zasięgu.
Jednym z pierwszych sygnałów, że jej kariera może wyjść poza Polskę, było „Sole” włoskiego reżysera Carlo Sironiego. Drzymalska zagrała w nim Lenę. Produkcja była prezentowana na festiwalu w Wenecji, a kreacja aktorki przyniosła jej także wyróżnienia festiwalowe, w tym specjalne wyróżnienie aktorskie w Bastii.
Dla znacznie szerszej publiczności przełomowym tytułem stał się później serial „Sexify” Netflixa, w którym Drzymalska gra Monikę – jedną z trzech centralnych bohaterek historii. Produkcja doczekała się dwóch sezonów. Równolegle aktorka nie porzucała kina i zaczęła gromadzić filmografię, w której pojawiły się coraz bardziej wymagające role.
Ważnym międzynarodowym tytułem w filmografii Sandry Drzymalskiej było „IO” Jerzego Skolimowskiego, gdzie wcieliła się w Kasandrę. Sam film został polskim kandydatem do Oscara, a następnie uzyskał nominację Amerykańskiej Akademii Filmowej w kategorii najlepszego filmu międzynarodowego.
Później pojawiły się m.in. „Filip” Michała Kwiecińskiego, „Biała odwaga” Marcina Koszałki oraz „Simona Kossak” Adriana Panka. Szczególnie ważna okazała się Bronka z „Białej odwagi”. Za tę kreację Drzymalska otrzymała podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2024 roku nagrodę za główną rolę kobiecą. To jedno z najważniejszych wyróżnień w jej dotychczasowej karierze.
W tym samym okresie aktorka wcieliła się w tytułową bohaterkę filmu „Simona Kossak”. Przygotowując się do roli słynnej badaczki i popularyzatorki przyrody, pracowała również ze zwierzętami.
16 września 2026 roku „Lalka” trafiła na Netflix. Sandra Drzymalska gra Izabelę Łęcką, a w Stanisława Wokulskiego wciela się Tomasz Schuchardt. Produkcja Pawła Maślony jest sześcioodcinkowym serialem i nie została pomyślana jako wierne przeniesienie powieści Bolesława Prusa scena po scenie. Netflix przedstawia ją jako autorską, współczesną reinterpretację klasyki, wykorzystującą także ironię, groteskę, tajemnicę i melodramat.
Na „Lalce” tegoroczne premiery z Sandrą Drzymalską się nie kończą. 27 listopada 2026 roku do kin ma trafić „Violetta Villas” w reżyserii Karoliny Bielawskiej, a Drzymalska gra w filmie tytułową bohaterkę. Produkcja opowiada historię jednej z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej estrady z perspektywy jej syna.
Jaka Sandra Drzymalska jest prywatnie? Chroni codzienność, ale w wywiadach mówi o niej coraz więcej
Sandra Drzymalska nie należy do aktorek, które budują rozpoznawalność poprzez regularne opowiadanie mediom o kolejnych szczegółach życia osobistego. Znacznie częściej mówi o pracy, emocjach, rodzinie czy rzeczach, które są dla niej ważne, niż o typowych tematach celebryckich. Dzięki jej wywiadom można jednak zobaczyć całkiem sporo z codzienności aktorki poza czerwonym dywanem.
W rozmowie z „Polityką” przeciwstawiała się wyobrażeniu, że popularny aktor automatycznie prowadzi pełne luksusu życie. Swoje własne opisała jako normalne i skromne: „Jeżdżę tramwajami, metrem, rowerem. Sama robię zakupy, sprzątam u siebie w domu. Wychodzę z psem. Co więcej, bardzo lubię gotować. Ale ludzie mają zupełnie inne wyobrażenie na ten temat.”
Ważne miejsce w prywatnym świecie Sandry Drzymalskiej zajmuje jej suczka Kropka. W rozmowie z „Vogue Polska” aktorka przyznawała, że zwierzę pomaga jej odzyskać równowagę po intensywnych zdjęciach.
„Zanim się pojawiła, wracałam z planu, myślałam o postaci i zapadałam się w siebie. Teraz wracam, widzę ucieszoną na mój widok mordkę i muszę być dla niej. Obecność tego zwierzęcia i poczucie, że jestem za nią odpowiedzialna, zapewnia mi stabilność. Nie mam czasu na pogrążanie się w smutku, muszę z nią wyjść na spacer. To ona pomaga mi wracać na ziemię” – tłumaczyła.
Sandra Drzymalska jest w związku. Co wiadomo o jej partnerze Piotrze i jak aktorka mówi o miłości?
To, że Sandra Drzymalska ma partnera, potwierdziła sama aktorka. W wywiadzie dla „Zwierciadła” z 2025 roku, mówiąc o tym, czym jest dla niej miłość, wprost odniosła się do uczucia wobec partnera.
Więcej informacji podał po czasie Pudelek. Okazuje sięł, że partner Drzymalskiej ma na imię Piotr i zawodowo pracuje jako operator filmowy, a więc również jest związany ze środowiskiem filmowym.
Jedną z bardziej osobistych wypowiedzi Sandry Drzymalskiej przyniósł wywiad dla „Zwierciadła”. Zapytana o to, jaka emocja jest ostatnio szczególnie obecna w jej życiu, aktorka wskazała na miłość, choć od razu zaznaczyła, że sama postrzega ją szerzej niż zwykłą emocję.
„Mam ją teraz na tapecie. Miłość jako stan. Miłość to nie jest tylko to, co czuję do mojego partnera, ale też to, co czuję do mojego psa – choć oba te rodzaje miłości są inne, oba odczuwam równie intensywnie i oba mnie wzruszają. Kocham też moich przyjaciół i to jest jeszcze inny rodzaj miłości” – powiedziała.
- SPRAWDŹ TEŻ: 18-letni syn Patrycji Markowskiej zaskoczył wyznaniem. Stawia nie tylko na muzykę. Tak widzi swoją przyszłość




























