Tymoteusz Rozbicki pojawił się na castingu do „Top Model” i szybko zwrócił na siebie uwagę jurorów. Brat Nikodema Rozbickiego, który wcześniej próbował swoich sił w aktorstwie, chce teraz związać przyszłość z modelingiem. Przed kamerami zdobył się też na osobiste wyznanie dotyczące braku wiary w siebie.

WIDEO

player placeholder

Tymoteusz Rozbicki w „Top Model”. Brat Nikodema stanął przed jurorami

W środowy wieczór zadebiutował pierwszy odcinek 15. edycji „Top Model”. Wśród osób, które pojawiły się w programie, znalazł się Tymoteusz Rozbicki, brat Nikodema Rozbickiego. Jego udział nie pozostał niezauważony, zwłaszcza że uczestnik nie ukrywał, że dopiero rozpoczyna swoją przygodę ze światem modelingu.

Tymoteusz Rozbicki jest absolwentem Warszawskiej Szkoły Filmowej. Wcześniej próbował swoich sił w aktorstwie, jednak obecnie chce wiązać swoją przyszłość z modelingiem. Sam przyznał, że ma znikome pojęcie o tej branży. Jednocześnie podkreślił, że każdy uczestnik pojawił się w programie z jakiegoś powodu.

Zobacz także:

Udział Tymoteusza Rozbickiego przypadł na moment zmian w samym programie. Z „Top Model” pożegnał się Michał Piróg, a rolę prowadzącej otrzymała Klaudia El Dursi. Do grona jurorów, w którym znajdują się Joanna Krupa, Katarzyna Sokołowska, Dawid Woliński i Marcin Tyszka, dołączyła również Ewelina Garlak.

Zmieniła się także forma przeprowadzania castingu. Po zaprezentowaniu się przed Katarzyną Sokołowską uczestnicy byli oceniani grupowo przez pozostałych jurorów.

Nikodem i Amadeusz Rozbicki
AKPA

Dawid Woliński zachwycony Tymoteuszem Rozbickim

Tymoteusz Rozbicki w „Top Model” wzbudził szczególne zainteresowanie Dawida Wolińskiego. Juror zwrócił uwagę nie tylko na jego wygląd, ale przede wszystkim na osobowość.

„Tymoteusz, tak! Ma osobowość, jakąś mroczną naturę” — powiedział Dawid Woliński.

Ta reakcja była jednym z najmocniejszych momentów występu Tymoteusza Rozbickiego w programie. Brat Nikodema Rozbickiego pojawił się przed jurorami bez dużego doświadczenia w modelingu, ale mimo to został zauważony i wywołał pozytywną reakcję jednego z członków jury.

Sam uczestnik podchodził do swojej obecności w programie bez deklarowania konkretnych oczekiwań. Wyjaśniał, że traktuje udział w „Top Model” jak przygodę, której przebiegu nie chce z góry przewidywać.

„Wyruszyłem na przygodę. Nie mam wobec niej żadnych oczekiwań. Mam tu być dzień, to będę dzień. Jak mam być tu tydzień, to będę tydzień. A jak mam dotrzeć do finału, to dotrę” — powiedział Tymoteusz Rozbicki.

Brat Nikodema Rozbickiego mówił o swojej przyszłości w modelingu

Choć Tymoteusz Rozbicki wcześniej próbował swoich sił w aktorstwie, jego obecne plany są związane z modelingiem. Uczestnik nie ukrywał jednak, że nie zna dobrze realiów tej branży.

Jego podejście do udziału w programie było ostrożne. Nie deklarował, że musi dotrzeć do konkretnego etapu. Zamiast tego mówił o otwartości na to, co wydarzy się dalej.

W jego wypowiedziach nie było pewności co do tego, jak długo pozostanie w programie. Podkreślał, że jeśli jego udział potrwa dzień, zaakceptuje to, a jeśli będzie miał szansę dojść dalej, również będzie gotowy podjąć tę drogę.

Tymoteusz Rozbicki w „Top Model” zaprezentował więc nie tylko swoje możliwości podczas castingu. Pokazał również podejście, w którym nie stawia sobie z góry określonych wymagań dotyczących wyniku udziału w programie.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez @byjowitafoto

Tymoteusz Rozbicki zdobył się na osobiste wyznanie

Jeszcze przed oceną jurorów uczestnik zdecydował się na osobistą wypowiedź przed kamerami TVN. Opowiedział o okresach, w których miał mniejszą wiarę w siebie.

„Miałem okresy, w których mniej niż bardziej wierzyłem w siebie. Myślałem, że mój wygląd czy to, co mam w środku, jest mierne. Finalnie sam sobie poradziłem” — powiedział Tymoteusz Rozbicki.

Jego słowa pokazały, że wejście do świata modelingu poprzedziły momenty zwątpienia we własny wygląd i własną wartość. Tymoteusz Rozbicki otwarcie powiedział przed kamerami, że zdarzało mu się postrzegać siebie w negatywny sposób.

Ta wypowiedź mocno kontrastowała z reakcją Dawida Wolińskiego, który podczas castingu dostrzegł w nim osobowość i „mroczną naturę”. Uczestnik, który wcześniej mówił o braku wiary w siebie, usłyszał od jurora wyraźne słowa uznania.

Uczestnik „Top Model” opowiedział, jak zaczął sobie radzić

Tymoteusz Rozbicki mówił również o tym, w jaki sposób zaczął radzić sobie z trudniejszymi momentami. W swojej wypowiedzi użył określenia „wewnętrzny lekarz”.

„Wytworzyłem w sobie kogoś takiego jak wewnętrznego lekarza i zacząłem to dopiero wtedy robić, kiedy zdiagnozowałem sobie ADHD” — powiedział.

Uczestnik nie rozwijał w materiale szczegółów tego procesu. Z przekazanej wypowiedzi wynika jedynie, że zaczął w ten sposób pracować nad swoim podejściem do siebie po tym, jak zdiagnozował sobie ADHD.

Tymoteusz Rozbicki w „Top Model” przyciągnął uwagę zarówno ze względu na rodzinne powiązanie z Nikodemem Rozbickim, jak i swoją historię oraz reakcję Dawida Wolińskiego. Absolwent Warszawskiej Szkoły Filmowej, który wcześniej próbował aktorstwa, teraz chce sprawdzić się w modelingu. Jego pierwszy występ w programie połączył ocenę jurorów z bardzo osobistym wyznaniem dotyczącym wcześniejszego braku wiary w siebie.

Źródło: Plejada