Historią Darii i Olgi Kołacz żyła nie tylko Polska. Urodziły się jako bliźniaczki syjamskie, a skomplikowanej operacji ich rozdzielenia nie chciał podjąć się w Polsce nikt. Pomoc przyszła z Arabii Saudyjskiej. Ponad 20 lat później siostry pojawiły się z mamą w „Dzień Dobry TVN” i opowiedziały, jak  dziś wygląda ich życie.

WIDEO

player placeholder

Daria i Olga Kołacz były zrośnięte tułowiami. Ich historią żyła cała Polska

Są historie, które na moment przykuwają uwagę, i takie, które zostają w pamięci na lata. Historia Darii i Olgi Kołacz zdecydowanie należy do tych drugich. Kiedy bliźniaczki syjamskie przyszły na świat w 2003 roku, ich przyszłość od początku wiązała się z ogromnym wyzwaniem. Dziewczynki były zrośnięte tułowiami i miały wspólną część układu pokarmowego. Aby mogły rozpocząć osobne życie, potrzebna była niezwykle skomplikowana operacja rozdzielenia. W Polsce nikt nie chciał się jej podjąć.

Wydawało się więc, że rodzina znalazła się w sytuacji bez wyjścia. Tymczasem historia Darii i Olgi nieoczekiwanie przekroczyła granice Polski. Informacje o bliźniaczkach dotarły tysiące kilometrów dalej, na Bliski Wschód. O sytuacji dziewczynek dowiedział się z internetu książę Abdullah bin Abdulaziz, który w późniejszym czasie został królem Arabii Saudyjskiej. I właśnie wtedy w historii sióstr nastąpił przełom. Pomoc miała nadejść z miejsca bardzo odległego od ich domu — z Arabii Saudyjskiej. Książę zaprosił Darię i Olgę wraz z mamą do swojego kraju. Otworzyła się przed nimi możliwość, której wcześniej nie udało się znaleźć w Polsce: szansa na przeprowadzenie operacji rozdzielenia.

Zobacz także:

Dla Wiesławy Dąbrowskiej, mamy Darii i Olgi, nie był to moment na długie rozważania. Gdy pojawiła się konkretna szansa na pomoc córkom w Arabii Saudyjskiej, decyzja zapadła niemal natychmiast. Po latach, w rozmowie z „Dzień Dobry TVN”, wróciła pamięcią do chwili, w której wszystko nabrało zupełnie nowego tempa.

Czytaj też: Koniec Jacka Kawalca w Budce Suflera. Padły słowa o „cenzurze”, teraz Martyniuk zapowiada pozew

Daria i Olga Kołacz z mamą Wiesławą Dąbrowską
screen Dzień Dobry Wakacje TVN

NA ZDJĘCIU ARCHIWALNYM Z 22.03.05. Matka Wiesława Dąbrowska trzyma na rękach syjamskie bliźniaczki Darię (L) i Olgę Kołacz (P), które na początku stycznia 2005 r. przeszły operację rozdzielenia w Rijadzie.
PAP/Radek Pietruszka

 

Wiadomość przyszła od bratanka. To właśnie on przekazał jej informację o pomocy zaoferowanej w Arabii Saudyjskiej. Dla mamy bliźniaczek najważniejsze było wówczas jedno — pojawiła się możliwość, na którą czekała. Nie było więc miejsca na wahanie. Jak wspominała przed kamerami „Dzień Dobry TVN”, jej odpowiedź była krótka i zdecydowana: „tak, lecimy”.

Rozdzielenie bliźniaczek stało się wydarzeniem obserwowanym daleko poza Polską. Operację transmitowano w telewizji, a jej przebieg śledził cały świat. Później codzienność sióstr wypełniały rehabilitacja oraz wizyty dziennikarzy.

Ponad 20 lat po operacji wróciły przed kamery. „Wystarczy, że spojrzymy na siebie”

Dziś Daria i Olga Kołacz są dorosłymi kobietami. Ponad 20 lat po operacji razem z mamą pojawiły się w studiu „Dzień Dobry TVN”. I choć od początku ich życia towarzyszyło im ogromne zainteresowanie mediów, same nie pamiętają momentu, w którym znalazły się w centrum uwagi. Ich pierwsze wspomnienia dotyczą już okresu po rozdzieleniu.

Przed kamerami czują się swobodnie — przez lata udzieliły wielu wywiadów. Tym razem opowiedziały nie tylko o przeszłości, ale również o relacji, która od zawsze wzbudzała ciekawość. Czy dwie osoby, które przyszły na świat jako bliźniaczki syjamskie, łączy szczególny rodzaj porozumienia?

Daria nie przypisuje ich więzi telepatii. Tłumaczy ją znacznie prościej: siostry po prostu doskonale się znają. Czasem wystarczy jedno spojrzenie, żeby wiedziały, co druga ma na myśli. „Ja w telepatię nie wierzę, to jest to, że się znamy. Wystarczy, że spojrzymy na siebie i wiemy, co druga ma na myśli”, opowiadała. Przez lata ich światy naturalnie mocno się przenikały. W czasach szkolnych Daria i Olga chodziły do tej samej klasy i miały wspólne grono znajomych. Dorosłość przyniosła jednak zmianę. Dziś prowadzą bardziej odrębne życie i rozwijają własne zainteresowania.

Czytaj też: Marvel w kończu ogłosił, kto zagra główną rolę w nowym „Ghost Riderze”. Zaskoczenie to mało powiedziane

Daria Kołacz, Olga Kołacz
PAP/Tomasz Gzell

Czym zajmują się dziś Daria i Olga? Arabia Saudyjska pozostaje ich „drugim domem”

Dziś Daria i Olga coraz wyraźniej piszą własne, osobne historie. Choć łączy je niezwykła przeszłość, każda z sióstr ma swoje zainteresowania, plany i przestrzeń, w której chce się rozwijać. Daria odnalazła swoją pasję w fotografii. To właśnie ona zajmuje ważne miejsce w jej życiu i pozwala jej rozwijać własne zainteresowania. Olga wybrała inną drogę. Nadal się uczy i rozpoczyna magisterkę z obszaru zarządzania i coachingu. Na studiach jej plany jednak się nie kończą. Drugą pasją Olgi jest makijaż. Siostra Darii nie tylko się nim interesuje, ale również kończy związane z nim szkolenia. Dziś obie mają więc własne zajęcia i własne pomysły na przyszłość. Z dziewczynek, których losy przed laty śledziły media, wyrosły dwie młode kobiety, które coraz mocniej koncentrują się na tym, co jest dla każdej z nich ważne.

Choć dziś Daria i Olga coraz śmielej podążają własnymi drogami, jest miejsce, które wciąż pozostaje ważnym punktem ich wspólnej historii. Arabia Saudyjska, tak mocno związana z wydarzeniami sprzed lat, nie jest dla nich jedynie krajem, w którym przeprowadzono operację rozdzielenia. Siostry mówią o niej jak o drugim domu. Ta szczególna więź nie pozostała wyłącznie wspomnieniem z dzieciństwa. Daria i Olga nadal czują się związane z Arabią Saudyjską, a dziś robią kolejny krok — uczą się języka. Kraj, do którego przed laty przyjechały wraz z mamą po pomoc, pozostał więc obecny w ich dorosłym życiu. Łączy to, co wydarzyło się kiedyś, z tym, kim są i czym żyją dzisiaj. „Bardzo życzliwie, tak jakbyśmy były rodziną, można powiedzieć, jakbyśmy były mieszkankami Arabii”, opowiedziała Daria w „Dzień Dobry TVN”. To szczególny rozdział ich historii, bo właśnie z tym krajem związane są wydarzenia, które zdecydowały o dalszym życiu sióstr.

Czytaj też: TYLKO U NAS: Agustin Egurrola o odejściu Julii Wieniawy z Mam talent: „Było mi bardzo przykro”. Mówi, co się stało

Daria i Olga Kołacz z mamą Wiesławą Dąbrowską
screen Dzień Dobry Wakacje TVN