WIDEO…
Ich historia rzeczywiście ma w sobie coś z filmowego scenariusza. Jest przypadkowe spotkanie, wielka fascynacja, błyskawiczna kariera i dom pełen artystów. Jest też kryzys, rozstanie i uczucie, które – przynajmniej ze strony Dmoch – nie skończyło się wraz z rozwodem. Janusz Kruk pozostał jedną z najważniejszych osób w jej życiu.
Elżbieta Dmoch miała 17 lat, gdy Janusz Kruk zobaczył ją na studniówce
Poznali się pod koniec lat 60. na studniówce Elżbiety Dmoch na warszawskim Grochowie. Janusz Kruk występował wtedy z zespołem Warszawskie Kuranty, który przygrywał uczniom podczas zabawy. Towarzyszył mu Cezary Szlązak. To właśnie wtedy Kruk zwrócił uwagę na wysoką, piękną 17-latkę biorącą udział w konkursie piosenki.
Muzyka była obecna w życiu Elżbiety Dmoch od dzieciństwa. Chodziła na lekcje śpiewu i uczyła się w szkole muzycznej. Kiedy Kruk usłyszał jej głos, zaprosił ją do Warszawskich Kurantów. Nastolatka została wokalistką i flecistką zespołu.
W 1971 roku narodziła się nowa formacja – 2 plus 1. Niedługo później stała się jednym z najpopularniejszych zespołów w kraju. Grupa pojawiała się na najważniejszych festiwalach, a piosenki takie jak „Chodź, pomaluj mój świat”, „Czerwone słoneczko”, „Windą do nieba” czy „Iść w stronę słońca” weszły do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej. Zespół koncertował również poza Polską, m.in. w Japonii, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, na Kubie i w ZSRR.
Elżbieta Dmoch szybko została jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek. Przyciągała uwagę nie tylko głosem, lecz także urodą, sceniczną energią i charakterystycznym stylem. Janusz Kruk był pod jej urokiem od ich pierwszego spotkania. Z czasem również ona odwzajemniła jego uczucie.
Sytuacja była jednak skomplikowana. Kruk miał wówczas żonę i córkę. Zdecydował się odejść od rodziny i związać z Dmoch. W marcu 1973 roku, niedługo po rozwodzie muzyka, Elżbieta i Janusz wzięli ślub.
Zamieszkali na warszawskiej Sadybie. Ich dom szybko stał się jednym z miejsc spotkań ówczesnego artystycznego świata. Bywali tam muzycy, dziennikarze, artyści i przyjaciele pary. Życie zawodowe i prywatne właściwie się przenikało – w domu powstało również studio nagraniowe.
Razem podbili polską scenę. Po latach w ich małżeństwie pojawił się kryzys
Przez długi czas mogli sprawiać wrażenie pary idealnej. Łączyła ich miłość i muzyka, a sukces 2 plus 1 otworzył przed nimi świat. Za kulisami ich wspólnego życia coraz wyraźniej dawały jednak o sobie znać różnice charakterów.
Janusz Kruk uchodził za człowieka towarzyskiego, lubiącego intensywne życie i spotkania z przyjaciółmi. Elżbieta Dmoch była bardziej wycofana i potrzebowała spokoju. Wieloletni współpracownik zespołu Marek Dutkiewicz wspominał później, że to właśnie Dmoch niejednokrotnie mobilizowała męża do pracy i komponowania.
W połowie lat 80. popularność 2 plus 1 zaczęła słabnąć. Album „Antidotum”, który ukazał się w 1989 roku, nie powtórzył sukcesów wcześniejszych wydawnictw. W tym samym czasie coraz trudniejsza stawała się również sytuacja między małżonkami.
Osoby z ich otoczenia wspominały później o zdradach Janusza Kruka. Dmoch bardzo przeżywała kryzys związku. Ich wspólna historia zaczęła w pewnym sensie zataczać koło – przed laty to dla niej muzyk zakończył swoje pierwsze małżeństwo, teraz sam zakochał się w innej kobiecie.
Nie oznacza to jednak, że uczucie, które przez lata łączyło Dmoch i Kruka, można sprowadzić wyłącznie do jego dramatycznego finału. Przeżyli razem kilkanaście intensywnych lat. Tworzyli muzykę, koncertowali, podróżowali i budowali jeden z największych fenomenów polskiej sceny lat 70. i 80.
W 1989 roku ich małżeństwo oficjalnie zakończyło się rozwodem. Dla Elżbiety Dmoch było to szczególnie trudne doświadczenie. Jak wspominały później osoby z jej otoczenia, Janusz Kruk pozostawał dla niej kimś znacznie więcej niż byłym mężem.
Rozwód nie zakończył ich więzi. Elżbieta Dmoch wciąż była blisko Janusza Kruka
Po rozstaniu ich drogi nie rozeszły się całkowicie. Nadal razem występowali, spotykali się przy okazji prób i utrzymywali kontakt. Zamiast całkowitego zerwania relacji pojawiła się przyjaźń – choć dla Elżbiety Dmoch pogodzenie się z nową rzeczywistością nie było łatwe.
Janusz Kruk ułożył sobie życie na nowo, ponownie się ożenił i doczekał dwóch synów. Dmoch nie próbowała zatrzymać go przy sobie. Z relacji przyjaciół wynika jednak, że uczucie do byłego męża długo pozostawało dla niej niezwykle ważne.
Kruk zmagał się również z poważnymi problemami kardiologicznymi. Przeszedł zabieg wszczepienia zastawki, ale – jak wspominały osoby z jego otoczenia – nie zmienił radykalnie swojego intensywnego stylu życia.
W czerwcu 1992 roku Janusz Kruk zmarł wskutek zawału serca. Miał zaledwie 45 lat.
Jego pogrzeb stał się jednym z najbardziej przejmujących momentów w historii Elżbiety Dmoch. Maria Szabłowska wspominała po latach, że artystka pojawiła się na uroczystości z jedną różą. Dla wokalistki była to strata człowieka, z którym dzieliła nie tylko małżeństwo, lecz także młodość, scenę i największe zawodowe sukcesy.
Po śmierci Kruka Dmoch coraz bardziej wycofywała się z życia publicznego. Jeszcze próbowała wrócić na scenę – w 1998 roku uczestniczyła w reaktywacji 2 plus 1, a publiczność przyjęła ją niezwykle ciepło. Ostatecznie jednak wybrała życie z dala od mediów. Jej ostatni sceniczny występ odbył się w 2002 roku w Łomży.
Dziś, kiedy Elżbieta Dmoch świętuje 75. urodziny, piosenki 2 plus 1 wciąż brzmią w radiu, filmach i serialach. A historia jej związku z Januszem Krukiem pozostaje jednym z najbardziej poruszających rozdziałów w biografii artystki – opowieścią o spotkaniu dwojga młodych ludzi, wspólnym sukcesie i uczuciu, którego ślady pozostały na długo po ich rozstaniu.
- SPRAWDŹ TEŻ: Po wypadku zrezygnowała z estrady i założyła znaną markę. Jak wygląda życie Steni Kozłowskiej?
Elżbieta Dmoch po 2000 roku
Źródło: Plejada, Interia Muzyka, Super Express, Uwaga TVN, Fakt, Pomponik.pl, Dziennik Wschodni