dzienisiewicz kopiczynski
Fot. Monika Dzienisiewicz i Andrzej Kopiczyński pobrali się po 20 latach wspólnego życia. Zdjęcie z końca lat 90. Fot. Studio69/Forum
Niezwykłe historie

„Jesteśmy ze sobą szczęśliwi" – mówił Andrzej Kopiczyński o swoim związku z Monika Dzienisiewicz

Byli ze sobą na dobre i złe, do końca. Oboje nie spodziewali się, że przeżyją taką miłość.

Agnieszka Dajbor 14 kwietnia 2021 17:30
dzienisiewicz kopiczynski
Fot. Monika Dzienisiewicz i Andrzej Kopiczyński pobrali się po 20 latach wspólnego życia. Zdjęcie z końca lat 90. Fot. Studio69/Forum

Monika Dzienisiewicz i Andrzej Kopiczyński byli ze sobą blisko 40 lat. Ona zmarła, jadąc do niego do szpitala. Kopiczyński chorował na Alzheimera, w 2016 roku jego stan był tak zły, że Monika Dzienisiewicz nie była już w stanie poradzić sobie z opieką w domu. Jadąc do męża źle się poczuła, wysiadła z auta, straciła przytomność. Okazało się, że ma rozległy wylew. Lekarze byli praktycznie bezradni, aktorka zmarła 14 lipca. Andrzej Kopiczyński nie wiedział, że jego żona nie żyje, choć być może – po tylu latach związku, przeczuwał, że wydarzyło się coś złego. Zmarł kilka miesięcy po niej. Gdyby żył 15 kwietnia kończyłby 87 lat.  Ale jak się okazało, żyć potrafili tylko we dwoje.

Uchodzili za idealną parę, a kiedy się poznali, nikt nie dawał wielkich szans tej miłości. Oboje mieli bowiem za sobą burzliwe życie.

Zobacz też: To była miłość od pierwszego wejrzenia. Małgorzata i Paweł Królikowscy byli razem ponad 30 lat

40-latek podobał się kobietom

Pierwszy raz spotkali się w 1977 roku na planie serialu „Życie na gorąco”. Jak wspominała Monika Dzienisiewicz okoliczności tego spotkania były egzotyczne. Serial kręcono w Jałcie, na Krymie, Kopiczyński grał w nim latynoskiego senatora Juana Meraneza, Monika Dzienisiewicz kochankę amerykańskiego szpiega - Elizabeth Nowacki. „Jałta była przepiękna, romantyczna i zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia” - wspominała po latach aktorka.

On był już wtedy słynnym „40-latkiem” z serialu Jerzego Gruzy. Sam uważał tę rolę za przekleństwo, bo przyćmiła cały jego dorobek. Ale przyniosła mu także ogromną popularność. Zawsze podobał się kobietom, był ujmujący, miał mnóstwo czaru. Podobno, gdy jako młody aktor grał jeszcze w Teatrze w Szczecinie, zawsze po spektaklach czekał na niego tłumek wielbicielek. Przez zazdrość i zdrady rozpadło się jego pierwsze małżeństwo ze świetną aktorką Marią Chwalibóg (grała w słynnym filmie Agnieszki Holland „Kobieta samotna”, pamiętacie?). Po przeprowadzce do w Warszawy, do Teatru Narodowego poznał dużo od siebie młodszą, śliczną aktorkę Ewę Żukowską. Uchodzili za świetną parę, wspólnie przeżywali jego sukces „Czterdziestolatka”, doczekali się córeczki Kasi.

czterdziesto
Fot. Rola „40-latka" przyniosła mu sławę, wszyscy kochali trochę ciapowatego inżyniera Stefana Karwowskiego. Fot. INPLUS/East News

Monika łamała serca

Monika Dzienisiewicz zawsze uchodziła za łamaczkę męskich serc. Była seksowna, rudowłosa, miała styl i klasę. Witold Sadowy - aktor i dziennikarz pisał, że nie pamiętał jej ról, ale zapamiętał nazwisko i to, że była bardzo ładna. Jej pierwszym mężem był słynny reżyser Wowo Bielicki. Rzuciła go jednak dla Daniela Olbrychskiego, którego poznała w latach 60. Olbrychski miał wtedy 22 lata, Monika Dzienisiewicz była o 6 lat starsza. I szaleńczo się w nim zakochała. Zawsze też była o niego zazdrosna. Mówiła po latach: „Byłam w Danielu zakochana, ale jak zaczęliśmy być razem, wiedziałam, że to się źle skończy. Nie umiałam go kochać. A on umiał kochać najbardziej na świecie tylko siebie”. I dodawała: „Nie byłam dla niego dobrą żoną. Robiłam mu sceny zazdrości, bo był ode mnie młodszy. Skoro ja porzuciłam wspaniałego męża, to nikt mi nie mógł zagwarantować, że Daniel nie porzuci starszej od siebie żony” (cytaty za Interia Film). Pobrali się w 1967 roku, ale nigdy nie było w tym małżeństwie spokoju.

dzienisiewicz film
Fot. Monika Dzienisiewicz w głośnym filmie Krzysztofa Zanussiego „Iluminacja" z 1973 roku. Fot. Renata Pajchel/East News

Warszawa huczała od plotek

Małżonkowie mieli ostre temperamenty, gdy się kłócili, nie zważali na nikogo i na nic. Słynna jest opowieść Daniela Olbrychskiego o tym, jak rozzłoszczona Monika przyjechała do niego na plan filmu. Podeszła i – jak wspomina sam Olbrychski „dała mu w pysk”, a za chwilę on rzucił za nią rowerem. Reżyser Kazimierz Kutz zdążył tylko krzyknąć „Jezu!  Bo to był jego rower –   połamał się na drzwiach, które z hukiem zatrzasnęła za sobą Monika.

Po latach mówi się o takich scenach, że były barwne. Ale dla ich związku było to na pewno niszczące. Nie pomogły nawet narodziny długo oczekiwanego dziecka – syna Rafała (1971 rok). Krążyły legendy o związku Moniki Dzienisiewicz ze słynnym reżyserem teatralnym i dyrektorem Teatru „Ateneum” w Warszawie Januszem Warmińskim. W tym teatrze grała żona Warmińskiego – Aleksandra Śląska, która trzymała wszystko twardą ręką. Monika Dzienisiewicz szybko zastała więc z niego wyrzucona.

To był czas, kiedy naprawdę źle jej się wiodło. Olbrychski w 1973 roku poznał Marylę Rodowicz i zaczął uczyć ją jazdy konnej, z czego wywiązał się głośny romans. Monika siedziała w domu z małym dzieckiem.

Zobacz też: Yoko Ono obwiniano za rozpad The Beatles! Oto burzliwa historia jej miłości z Johnem Lennonem

Miłość sprawiła cuda

Nie myślała, że spotka jeszcze miłość swojego życia. Kiedy się poznali on miał 44 lata, ona 39. Zresztą związek z Andrzejem Kopiczyńskim też zaczął się w atmosferze lekkiego skandalu. Znajomi z aktorskiego środowiska mieli Kopiczyńskiemu za złe, że zostawił żonę i dziecko. Ale Andrzej Kopiczyński i Monika Dzienisiewicz uważali, że są sobie pisani. W tym małżeństwie wszystko wreszcie się ułożyło. Monika Dzienisiewicz okazała się wspaniałą żoną, wspierającą, dbającą o męża. Uważała, że jest idealny: „Jest w nim trochę ojca, trochę przyjaciela, trochę kochanka, trochę męża”, zwierzała się. Gdy zaczął chorować na serce, żeby go wesprzeć, podjęła pracę pedagoga w łódzkiej Filmówce. Andrzej Kopiczyński polubił dom, gotowanie, wędkował. To nie znaczy, że nie było między nimi żadnych spięć. Kopiczyński opowiadał, że jego żona jest osobą, która chce dominować. A on też potrafi być uparty. „Najczęściej dochodzimy jednak do kompromisu. Choć nie zawsze było łatwo, udało nam się w życiu. Jesteśmy ze sobą szczęśliwi”, mówił  w jednej z rozmów. Musiał być dobrym ojczymem dla Rafała Olbrychskiego, skoro ten, po śmierci mamy przejął opiekę nad jej partnerem.

Nie wszystko jednak wyglądało tak idealnie – przede wszystkim nie najlepiej układały się relacje Andrzeja Kopiczyńskiego z córką. Podobno bliżej mu było do przybranego syna niż własnej córki. Niektórzy jego znajomi nie wiedzieli nawet, że ma dziecko. Katarzyna Kopiczyńska nie poszła w ślady rodziców, jest weterynarzem, ma czworo dzieci. Żyje własnym życiem.

dzienisiewicz kopiczyński para
Fot. Monika Dzienisiewcz i Andrzej Kopiczyński mieli za sobą burzliwe życie, rozwody. Ale ich małżenstwo było bardzo udane. Fot. Zenon Zyburtowicz/East News

Najszczęśliwsze małżeństwo, smutny grób

Witold Sadowy przyjaciel pary napisał, że Monika Dzienisiewicz nie zrobiła takiej kariery jak jej trzeci mąż, ale była cenionym pedagogiem. „W łódzkiej Szkole Filmowej wszyscy ją znali i lubili. Jej uczniami byli między innymi Piotr Polk, Wojciech Malajkat i Iza Kuna. Była osobą niezwykle atrakcyjną i towarzyską. O szerokich zainteresowaniach”. I podkreślał, że związek z Andrzejem Kopiczyńskim było jej najtrwalszym, najszczęśliwszym i najdłuższym małżeństwem.

Małżonkowie chcieli być pochowani razem, ale tak się nie stało. Monika Dzienisiewicz spoczęła na Starym Cmentarzu w Łodzi. Andrzej Kopiczyński na Powązkach w Warszawie, taka była wola jego córki, która wzięła na siebie sprawę pogrzebu ojca. Katarzyna Kopiczyńska zapowiadała postawienie na grobie aktora, choćby skromnego pomniczka, ale jak do tej pory, to się nie udało. Grób Andrzeja Kopiczyńskiego jest bardzo skromny, to drewniany krzyż i usypana ziemia  otoczona kamieniami. Na nagrobek brakowało pieniędzy. Córka aktora nie chciała przyjąć finansowego wsparcia ze strony  Ministerstwa Kultury, argumentując, że ojciec nie zgadzał się z poglądami PIS-u. „Nie mogę i nie przyjmę pomocy ze strony rządu, którego nie akceptuję. Mój tata z pewnością również by sobie tego nie życzył, nawet gdyby miało to oznaczać  spoczywanie pod świerkową gałązką przez lata”– mówiła  (cytat za wp.pl). „Grób jest zadbany. Przychodzę ja, przychodzą moje dzieci” – mówi Katarzyna Kopiczyńska.  

Andrzej Kopiczynski i Monika Dzienisiewicz
Fot. Zenon Zyburtowicz/East News

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KLAUDIA EL DURSI: „Nie myślałam o show-biznesie. Ani o pozowaniu do »Playboya«”, mówi uczestniczka „Top Model” i prowadząca program „Hotel Paradise”. Rektor warszawskiej Akademii Teatralnej WOJCIECH MALAJKAT o przemocy i mobbingu w szkołach artystycznych i o tym, dlaczego nie został… nauczycielem w mazurskim miasteczku. KSIAŻĘ WILLIAM I KSIĄŻĘ HARRY: Koniec braterskiej miłości? Historia MIŁKI RAULIN brzmi jak bajka o odważnej dziewczynie, która dzięki marzeniom zdobyła Koronę Ziemi. W cyklu Extra – na fieście w Andaluzji.