ewa żukowska i  Andrzej kopiczyński
Fot. Janusz Fila/Forum/Michal Gmitruk/Forum
HISTORIA MIŁOŚCI

Andrzej Kopiczyński i Ewa Żukowska – to miała być miłość na zawsze, ale pojawiła się inna kobieta

Była trzecią żoną aktora i mamą jego jedynego dziecka — córki Katarzyny

Agnieszka Dajbor 3 lipca 2023 10:35
ewa żukowska i  Andrzej kopiczyński
Fot. Janusz Fila/Forum/Michal Gmitruk/Forum

Dziś pewnie powiedzielibyśmy, że byli power couple. W latach 70. Andrzej Kopiczyński i Ewa Żukowska cieszyli się wielką popularnością i sympatią. Mimo że robili kariery i – jak przyznała ona – byli dla siebie ostrymi krytykami, na pierwszym miejscu stawiali córeczkę. Najważniejszym tematem jest córka Kasia, która liczy dwa i pół roku”, deklarowała w jednym z wywiadów ona. Choć oboje wierzyli, że to jest miłość na zawsze, rozstanie okazało się koniec końców nieuniknione. Dlaczego ich związek się rozpadł? Wszystko przez kobietę, którą pojawiła się na horyzoncie... 

Andrzej Kopiczyński i Ewa Żukowska: Historia miłości

Ewa Żukowska i Andrzej Kopiczyński poznali się w początku lat 70. w Teatrze Narodowym. Andrzeja Kopiczyńskiego nie trzeba przypominać, znają go wszyscy, choćby z roli „Czterdziestolatka”. Wystarczy wspomnieć, że urodził się w 1934 roku w Międzyrzecu Podlaskim, wychował się we Wrocławiu, ukończył łódzką Szkołę Filmową. Gdy poznał Ewę Żukowską miał już za sobą dwa małżeństwa, oba z aktorkami – pierwsze ze swoją studencką miłością i drugie ze znaną i cenioną aktorką Marią Chwalibóg. Andrzej Kopiczyński, choć miał na swoim koncie zawodowe sukcesy, był z natury nieśmiały i zamknięty w sobie. Trzymał się trochę na uboczu, nie był duszą towarzystwa.

Ewa Żukowska była od swojego przyszłego męża o 12 lat młodsza. Urodziła się w 1946 roku w Łodzi, pochodziła ze znanej aktorskiej rodziny — była jedynym dzieckiem Marii Kozierskiej  i Feliksa Żukowskiego. W 1968 roku skończyła Szkołę Teatralną i Filmową w Łodzi. Została aktorką Teatru Narodowego w Warszawie. Do tego zespołu w początku lat 70. dołączył Andrzej Kopiczyński. 

Zobacz też: Osiecka nie chciała dać jej piosenki, która stała się wielkim hitem. Co dzisiaj robi Teresa Tutinas?

Ewa Żukowska i Andrzej Kopiczyński: to miała być miłość na zawsze

Andrzejowi Kopiczyńskiemu bardzo podobała się Ewa, jej piękne sarnie oczy, jej uśmiech, uroda. Zaprosił ją na kawę, okazało się, że dobrze się ze sobą czują. Zakolegowali się, a potem z tej znajomości zrodziło się uczucie. To miała być miłość na zawsze i wydawało się, że taka będzie. Andrzej Kopiczyński mógł zrobić wrażenie — był uroczym człowiekiem, bardzo kulturalnym, ciepłym, dowcipnym.

Marzył wtedy o stabilizacji, o rodzinie. Przekonywał Ewę Żukowską, by za niego wyszła. Oświadczył się i został przyjęty, zamieszkali razem. W 1973 roku na świat przyszła ich córka Katarzyna, oczko w głowie rodziców. Zrobili sobie nawet sesję z malutką Kasią. Pokazali się z 2,5-letnią córeczką w telewizji, co wtedy nie było takie częste.

Czytaj także: Iga Cembrzyńska o związku z Andrzejem Kondratiukiem: „Byliśmy jak Adam i Ewa, żadne z nas bez siebie nie istniało”

ewa żukowska i andrzej kopiczyński
Fot. Andrzej Wiernicki/Forum

Wszystko dobrze się układało. Także zawodowo. Andrzej Kopiczyński wcześniej znany głównie z roli „Kopernika”, w 1974 roku został „Czterdziestolatkiem”. Ta rola była dla niego przełomem i sprawiła, że stał się jednym z najpopularniejszych aktorów w Polsce. Ewa Żukowska w 1974 roku zagrała w głośnym spektaklu „Popiół i diament” w reżyserii wielkiego Zygmunta Hubnera (grała rolę barmanki Krystyny, w filmie była nią Ewa Krzyżewska). Zagrała w filmie „Koniec babiego lata”, w „Doktorze Judymie”, grała wiele ról teatralnych. Widzowie znają ją też zapewne z seriali „Złotopolscy” czy „Ojciec Mateusz”.

Zobacz też: Bogusław i Hanna Wołoszańscy od 47 lat są zawsze razem. Przez wszystko przechodzą wspólnie

Andrzej Kopiczyński poznał inną kobietę

Nie wiadomo, jak potoczyłoby się to małżeństwo, gdyby w 1977 roku Andrzej Kopiczyński nie pojechał na plan filmu „Życie na gorąco”. Spotkał tam Monikę Dzienisiewicz-Olbrychską. Koledzy mówili mu, że jest pożeraczką męskich serc. On się z tego śmiał, ale gdy zobaczył Monikę, przyznał, że jest „niebrzydka”. Grali kochanków, aktor nie ukrywał, że miał słabość do kobiet. „Zawsze byłem, jestem i mam nadzieję, że będę nimi zafascynowany”.

Zdjęcia kręcono w Jałcie, Monika Dzienisiewicz-Olbrychska wspominała po latach: „Jałta była przepiękna, romantyczna i zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia”.

Zobacz też: Kochał ją i rozpaczał, gdy zmarła: o miłości Ireny i Karola Strasburgerów

Między kochanką a rodziną

Po powrocie do Warszawy aktor wrócił do żony i córki. Przez jakiś czas szamotał się między kochanką a rodziną. Podobno Ewa Żukowska wiele wytrzymała dla utrzymania swojego małżeństwa, cierpliwie znosiła różne trudne sytuacje. Ale to się nie udało, Andrzej Kopiczyński odszedł do Moniki Dzienisiewicz-Olbrychskiej, która bardzo o niego zabiegała – dzwoniła, inicjowała spotkania, itp. „Był pod jej bardzo silnym wpływem, więc wybór był oczywisty - mówi dobra znajoma aktora. Ewa Żukowska nie zapomniała Dzienisiewicz tego, że ta odebrała jej męża. Największy żal miała o to, że „Andrzej Kopiczyński intensywnie włączył się w wychowanie syna swej nowej wybranki, Rafała Olbrychskiego, a niespecjalnie interesował się własną córką”  (cytuję za pomponik.pl).

Ten związek wywołał skandal w środowisku aktorskim, Monika Dzienisiewicz-Olbrychska uchodziła za uwodzicielkę, Andrzej Kopiczyński wydawał się kochającym mężem i ojcem. Wielu ludziom nie podobało się, że porzucił żonę z dzieckiem. Nikt nie dawał temu romansowi większych szans. A jednak okazało się, że Monika Dzienisiewicz-Olbrychska była miłością życia aktora, stworzyli szczęśliwy związek, spędzili ze sobą niemal 40 lat, do śmierci aktorki w 2016 roku.

Czytaj także: Przeżyli razem 27 lat. Miłość Marii Pakulnis i Krzysztofa Zaleskiego przerwała śmierć

andrzej kopiczyński z córka
Fot. Andrzej Kopiczyński z córką Katarzyną, zdjęcie z 2004 roku, fot. Mikulski/AKPA

Rozwód i chłodne relacje z byłą żoną, ale - wbrew legendzie, całkiem dobre z córką

Ewa Żukowska z nikim się już nie związała, przynajmniej oficjalnie. Miała chyba z byłym mężem więcej niż chłodne relacje. Kiedy w 2016 roku publicznie zastanawiano się, kto po zmarłej Monice Dzienisiewicz-Olbrychskiej przejmie opiekę nad chorym na Alzheimera Andrzejem Kopiczyńskim, Ewa Żukowska powiedziała: „Ja i moja córka nie chcemy mieć z tą sprawą nic wspólnego. Owszem, jestem byłą żoną Andrzeja, tak, mam z nim jedną jedyną córkę, ale to tyle”, ucinała.

Mówiło się też, że aktor bardziej interesował się Rafałem Olbrychskim, synem swojej czwartej żony, niż własną córką. Niektórzy podobno nawet nie wiedzieli, że ma dziecko. Okazało się, że w relacjach ojciec-córka nie było tak źle. Katarzyna Kopiczyńska opiekowała się jednak ojcem w czasie jego choroby, to ona organizowała jego pogrzeb. W zeszłym roku powiedziała:

Rodzice rozstali się, gdy miałam cztery lata. Zamieszkałam z mamą i babcią. Ale tata mnie odwiedzał. Z moją babcią był w dobrej relacji. Nie mam wątpliwości, że kochał mnie bezwarunkową, ojcowską miłością, nawet jeśli nie był ze mną przez cały czas. Choć po rozwodzie z mamą nie zostaliśmy zintegrowaną rodziną. W ogóle nie uczestniczyłam w nowym życiu taty, które ułożył sobie z ostatnią partnerką, Moniką Dzienisiewicz-Olbrychską” (cytuję za twojstyl.pl).

Kopiczyński uwielbiał przyrodę, spędzali razem z córką dużo czasu na wycieczkach poza Warszawą. Aktor kochał też czwórkę wnuków. Andrzej Kopiczyński zmarł jesienią 2016 roku. Został pochowany na warszawskich Powązkach. Ewa Żukowska ma 76 lat, mieszka w Warszawie.  

Czytaj także: Tak mąż wspomina Irenę Szewińską: „To była piękna miłość”. Jak wyglądała ich 60-letnia historia?

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Nie pokochali się od razu, kilka lat temu pokonali kryzys. Hania Żudziewicz i Jacek Jeschke o drodze o ślubu

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANITA SOKOŁOWSKA zdobyła sympatię widzów jako Zuza w „Przyjaciółkach”. Wytańczyła Kryształową Kulę. Teraz przyszedł czas na realizowanie swoich projektów i marzeń. URSZULA DUDZIAK I GRZECH PIOTROWSKI: dwie silne osobowości, dwa pokolenia. Diwa jazzu i wirtuoz saksofonu połączyli siły w niesamowitym projekcie „WE” dla pokoju na świecie. KRZYSZTOF MIRUĆ: architekt z wykształcenia, osobowość telewizyjna, z zamiłowania projektant wnętrz o swojej drodze do sukcesu.