Tomasz Jakubiak zmarł 30 kwietnia 2025 roku, mając zaledwie 41 lat. Jego odejście poruszyło nie tylko widzów, którzy pokochali go za poczucie humoru i niezwykłą pasję do gotowania, ale również osoby, z którymi przez lata dzielił telewizyjną codzienność. Jedną z nich był Michel Moran. Francuski restaurator nie ukrywał, jak wiele znaczyła dla niego znajomość z Tomkiem. Po jego śmierci pożegnał go również w mediach społecznościowych, publikując wspólne zdjęcia. Teraz, w rozmowie z Szymonem Jedynakiem, ponownie wrócił do tego bolesnego rozdziału. Opowiedział nie tylko o decyzji, jaką podjęła produkcja „MasterChef Nastolatki”, ale także o Anastazji Jakubiak, która po stracie męża nie rezygnuje z kolejnych przedsięwzięć.
WIDEO…
Michel Moran wrócił do choroby Tomasza Jakubiaka. „To był piękny gest”
Choroba Tomasza Jakubiaka była niezwykle trudnym doświadczeniem dla jego rodziny, przyjaciół i osób, które pracowały z nim na planie „MasterChef Nastolatki”. Kiedy kucharz rozpoczął walkę z nowotworem, stało się jasne, że nie będzie mógł uczestniczyć w nagraniach kolejnej edycji programu. Dla pozostałych jurorów była to sytuacja szczególnie bolesna. Michel Moran w podcaście „Na osobności” przyznał, że wiadomość o problemach zdrowotnych kolegi była dla niego ogromnym wstrząsem. Wspominając tamten moment, zwrócił uwagę przede wszystkim na osobistą relację, która łączyła go z Tomkiem.
„To było straszne. Bo wiadomo od razu, że mamy do czynienia z czymś poważnym. To zawsze jest straszna wiadomość i nie tylko wtedy, kiedy pracujemy razem. Po pierwsze to jest człowiek, którego doceniamy, lubimy” – mówił w rozmowie z Szymonem Jedynakiem.
W tym trudnym czasie produkcja „MasterChef Nastolatki” zdecydowała się na rozwiązanie, które szczególnie zapadło Moranowi w pamięć. Zamiast zastępować Tomasza Jakubiaka nowym, stałym jurorem, postanowiono pozostawić jego miejsce i zapraszać do programu gości specjalnych. Jak wspominał restaurator, był to symboliczny sposób okazania wsparcia nieobecnemu koledze, a jednocześnie wyraz nadziei, że jeszcze wróci do telewizyjnej kuchni.
„Pamiętam tę drugą edycję, gdzie nawet stacja nie chciała zastąpić Tomka, bo nie wiadomo było co. I myślę, że to był super pomysł, żeby powiedzieć: dobra, nie będzie trzeciego jurora” – opowiadał Michel Moran.
Restaurator podkreślił, że szczególnie docenił decyzję o pozostawieniu wolnego miejsca dla Jakubiaka. W jego słowach nie zabrakło wzruszenia, zwłaszcza gdy wspomniał również o obecności żony kucharza w jednym z odcinków.
„To był, myślę, piękny gest i bardzo fajnie. Pamiętam, kiedy Anastazja nawet była w odcinku. To było… ale niestety, co zrobić” – wspominał poruszony.
Michel Moran nadal rozmawia z Anastazją Jakubiak. Wyznał, co dziś ich łączy
Michel Moran nie stracił kontaktu z najbliższymi Tomka. W rozmowie z Szymonem Jedynakiem zdradził, że nadal rozmawia z Anastazją Jakubiak, która po odejściu męża angażuje się w kolejne przedsięwzięcia. Restaurator opowiedział o niej z dużym uznaniem, zwracając uwagę na jej aktywność i determinację. Jak przyznał, wdowa po kucharzu realizuje własne projekty, wśród których znalazły się podcasty oraz konkurs kulinarny skierowany do młodych pasjonatów gotowania.
„Anastazja jest bardzo zajęta, ma podcasty. Organizuje konkurs o gotowaniu, który mieliśmy okazję robić razem w Poznańskiej Szkole Gastronomicznej w Warszawie” – mówił Michel Moran w podcaście „Na osobności”.
Co ciekawe, restaurator zdradził również, że chciałby ponownie zaangażować się w organizowane przez Anastazję wydarzenie. Wspomniał o planowanej na kwiecień drugiej edycji konkursu, w której miał nadzieję uczestniczyć. Jak wyjaśnił, byłaby to dla niego także okazja do uczczenia pamięci zmarłego przyjaciela.
„Wiem, że w kwietniu będzie druga edycja tego konkursu, gdzie mam nadzieję być też w imię Tomka, Tomasza Jakubiaka” – przyznał w rozmowie z Szymonem Jedynakiem.
Michel Moran nie szczędził Anastazji ciepłych słów. Szczególnie poruszająco zabrzmiały jego wspomnienia dotyczące okresu choroby Tomasza Jakubiaka. Restaurator zwrócił uwagę na siłę i zaangażowanie żony kucharza, która towarzyszyła mu w najtrudniejszych chwilach. W jego ocenie jej postawa miała dla Tomka ogromne znaczenie i dodawała mu motywacji podczas walki o zdrowie.
„Fajni młodzi ludzie, którzy idą do przodu. Anastazja właśnie taka jest i bardzo dobrze. Ona jest też waleczna. Myślę, że walczyła też z Tomkiem i to było dla Tomka taką motywacją. Też widział, jak Anastazja idzie, walczy i się nie poddaje” – wspominał.
W rozmowie pojawiło się również pytanie o to, czy Michel Moran nadal utrzymuje z Anastazją kontakt. Restaurator potwierdził, choć jednocześnie zaznaczył, że codzienne obowiązki nie zawsze pozwalają na tak częste rozmowy, jakich można by sobie życzyć.
„Mamy kontakt, ale każdy wie, jakie jest życie. Czasami zaczyna się dzień, ten dzień już się kończył i nie zdążyliśmy nic zrobić” – przyznał szczerze.
- SPRAWDŹ TEŻ: Przemysław Saleta oddał córce nerkę, by ratować jej życie. Po latach sam znalazł się w trudnej sytuacji