Kiedy w 2007 roku u Nicole Salety zdiagnozowano poważną chorobę nerek, jej ojciec zdecydował się zostać dawcą. Operacja pozwoliła dziewczynie uwolnić się od dializ, jednak dla samego sportowca zakończyła się dramatycznymi komplikacjami. Doszło do krwotoku wewnętrznego i niewydolności oddechowej, a lekarze musieli wprowadzić go w stan śpiączki farmakologicznej. Saleta wrócił do zdrowia i przez kolejne lata publicznie mówił o znaczeniu przeszczepów. Dziś temat, któremu poświęcił tak wiele uwagi, ponownie stał się częścią jego życia — tym razem z perspektywy człowieka potrzebującego leczenia.
WIDEO…
Przemysław Saleta oddał nerkę córce. Teraz sam może potrzebować przeszczepu
W grudniu 2007 roku Przemysław Saleta podjął jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Jego córka Nicole, którą ma z modelką Ewą Pacułą, zmagała się z niewydolnością nerek i wymagała dializ. Sportowiec zdecydował się oddać jej jeden ze swoich narządów. 5 grudnia 2007 roku przeprowadzono przeszczep, dzięki któremu dziewczyna mogła wrócić do codzienności bez regularnych dializ. Dla jej ojca następne dni okazały się jednak wyjątkowo trudne.
Kilka dni po operacji u Salety wystąpiły poważne powikłania. Krwotok wewnętrzny i niewydolność oddechowa sprawiły, że konieczna była kolejna interwencja chirurgiczna. Sportowiec znalazł się w stanie śpiączki farmakologicznej, z której został wybudzony po około tygodniu. Szpital opuścił 18 grudnia. Mimo tych doświadczeń nie odwrócił się od idei transplantacji. Przeciwnie, przez kolejne lata angażował się w działania zachęcające do świadomego dawstwa narządów.
Dziś przed kolejnym trudnym doświadczeniem stanął sam Przemysław Saleta. W nagraniu opublikowanym na profilu inicjatywy „Bieg po Nowe Życie” przekazał, że stan jego jedynej nerki znacznie się pogorszył. Wspominając o kolejnej edycji wydarzenia, z którym jest związany od lat, powiedział: „Ten wiosenny bieg, będę patrzył na niego z zupełnie innej perspektywy, bo muszę się podzielić taką informacją, że na ten przyszłoroczny bieg będę patrzył nie tylko jako dawca, ale prawdopodobnie również jako biorca, a w każdym razie na pewno jak osoba dializowana”.
Choć nie poinformował o ustalonym terminie przeszczepu, jego wypowiedź wskazuje, że taki scenariusz jest poważnie brany pod uwagę.
Przemysław Saleta przeszedł udar, później pojawiły się problemy z sercem. „Od poniedziałku będę się dializował”
Problemy zdrowotne Przemysława Salety nie pojawiły się nagle. Jak ujawnił sportowiec, pierwsze niepokojące wydarzenia miały miejsce około pięciu lat temu, po przechorowaniu COVID-19. Miesiąc później przeszedł udar, który wymagał hospitalizacji. Podczas pięciodniowego pobytu w szpitalu lekarze przeprowadzili badania i rozpoznali u niego również niewydolność nerki. Od tego momentu stan zdrowia byłego pięściarza wymagał szczególnej uwagi.
Kolejne komplikacje pojawiły się w styczniu 2026 roku. U Salety zdiagnozowano migotanie przedsionków, czyli zaburzenie rytmu serca. Jak sam wyjaśnił, nie odczuwał charakterystycznych objawów i podejrzewa, że problem mógł występować już wcześniej. Według jego relacji pogorszenie pracy serca dodatkowo obciążyło jedyną nerkę, a wyniki ostatnich badań okazały się na tyle niepokojące, że konieczne stało się rozpoczęcie dializ.
W opublikowanym nagraniu były mistrz świata szczegółowo opowiedział o kolejnych diagnozach i ich konsekwencjach: „Miesiąc po Covidzie miałem udar, trafiłem do szpitala na pięć dni, na badania i stwierdzono również niewydolność nerki. W styczniu stwierdzono migotanie przedsionków i też takie nieszczęście tego migotania przedsionków polegało na tym, że ja też tego nie odczuwałem, a prawdopodobnie miałem to od dłuższego czasu, a to z kolei uszkodziło trochę serce. A uszkodzone serce spotęgowało problemy z nerką i w ostatnim czasie te badania się znacznie pogorszyły. W związku z tym od poniedziałku będę się dializował”.
W przypadku Salety decyzja o rozpoczęciu dializ oznacza istotną zmianę w dotychczasowym życiu. Sportowiec nie potwierdził jeszcze, że został zakwalifikowany do transplantacji ani że wyznaczono termin zabiegu. Otwarcie mówi jednak o prawdopodobieństwie przeszczepu i przygotowuje się do nowego etapu leczenia.
- SPRAWDŹ TEŻ: Córka Jana Borysewicza zabrała głos po premierze „Mniej obcy”. Jedna scena skłoniła ją do sprostowania