Adrian Szymaniak walczy z nawrotem choroby. Słowa jego żony chwytają za serce
Adrian Szymaniak od wielu miesięcy walczy z glejakiem IV stopnia. Kilka dni temu przekazał, że dotychczasowe leczenie przestało przynosić oczekiwane efekty i konieczna jest zmiana terapii. Teraz głos zabrała jego żona, Anita Szymaniak, która w poruszających słowach opowiedziała o tym, jak rodzina przeżywa ten niezwykle trudny czas i podziękowała za ogrom wsparcia płynącego od internautów.

Ostatnie miesiące są dla rodziny Adriana Szymaniaka nieustanną próbą siły i nadziei. Były uczestnik programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" nie ukrywa, że walka z chorobą wymaga od niego ogromnej determinacji, a każda kolejna informacja dotycząca leczenia wiąże się z wielkimi emocjami. Po jego szczerym wyznaniu o wznowie choroby i rozpoczęciu nowego etapu terapii wiele osób skierowało słowa wsparcia nie tylko do niego, ale również do jego najbliższych. Właśnie dlatego Anita zdecydowała się przerwać milczenie.
Adrian Szymaniak szczerze o nawrocie choroby. "Idziemy w plan B"
Kilka dni temu Adrian Szymaniak przekazał obserwatorom przejmującą wiadomość. Choć wcześniejsze leczenie dawało powody do ostrożnego optymizmu, okazało się, że nowotwór ponownie zaczął się rozwijać. Jak wyjaśnił, organizm przestał reagować na dotychczas stosowaną terapię, dlatego lekarze zdecydowali o wdrożeniu nowego sposobu leczenia.
Szymaniak nie ukrywał emocji, ale jednocześnie pokazał ogromną determinację. W swoim nagraniu otwarcie opowiedział o tym, z czym mierzy się na co dzień i jakie decyzje zapadły w związku z dalszym leczeniem.
"Stało się tak, że guz odbił. Mimo czepka, mimo chemii, która szła w dobrym kierunku, guz po prostu jest na tyle inteligentny, na tyle odporny, że znalazł sobie odporność na tabletkę, którą przyjmuję. Więc teraz idziemy w plan B. Inna chemia we wlewach plus lek do tego. Zobaczymy, w jakim kierunku teraz pójdzie dalsze leczenie" – napisał.

Żona Adriana Szymaniaka przerwała milczenie. Anita opublikowała poruszające oświadczenie
Po szczerym wyznaniu Adriana głos zabrała również jego żona. Anita Szymaniak przyznała, że decyzja męża o publicznym podzieleniu się najnowszymi informacjami była dla niej zaskoczeniem. Jak podkreśliła, do tej pory rodzina świadomie przeżywała wszystkie trudne chwile z dala od medialnego rozgłosu, skupiając się przede wszystkim na zdrowiu oraz wspólnie spędzanym czasie.
"Nie spodziewałam się tego, że Adrian postanowi podzielić się ostatnimi ciężkimi przejściami. Przeżywaliśmy to wszystko w ciszy i bez rozgłosu. Najważniejsze jest zdrowie i czas z rodziną. Aktualizacja stanu zdrowia dostępna jest na linku pomagam.pl" – czytamy.
Żona Adriana nie zapomniała również podziękować wszystkim osobom, które od wielu miesięcy okazują rodzinie wsparcie. Przyznała jednak, że tym razem sama potrzebuje siły i zrozumienia.
"Dziękuję wam wszystkim za słowa wsparcia i za wyrozumiałość. Przepraszam wszystkich, chciałabym dawać siłę wszystkim, ale teraz sama jej potrzebuję. Walczymy dalej i nie poddajemy się" – zakończyła.
To krótkie, ale niezwykle szczere wyznanie poruszyło wielu internautów. Choć przed rodziną wciąż pozostaje wymagający etap leczenia, zarówno Adrian, jak i Anita podkreślają jedno – nie zamierzają się poddawać i z nadzieją patrzą na kolejne kroki terapii.
- SPRAWDŹ TEŻ: Mandaryna nie zostawiła już żadnych wątpliwości, to powiedziała o Wiśniewskim. "To nie fejk"

