Mandaryna nie zostawiła już żadnych wątpliwości, to powiedziała o Wiśniewskim. "To nie fejk"
Mandaryna po raz pierwszy odniosła się do informacji o swoim powrocie do Michała Wiśniewskiego. W rozmowie z Pomponikiem potwierdziła, że ich relacja jest prawdziwa, opowiedziała o tym, na czym dziś ją budują, i stanowczo zaprzeczyła, że jest to chwyt marketingowy.

Powrót Mandaryny i Michała Wiśniewskiego wywołał ogromne zainteresowanie mediów i internautów. Po tym, jak lider Ich Troje poinformował o ponownym związku, głos zabrała również Marta. W rozmowie z reporterem Pomponika opowiedziała o tym, jak dziś wygląda ich relacja, odniosła się do licznych publikacji oraz jednoznacznie odpowiedziała na spekulacje, że ich powrót miałby być jedynie chwytem marketingowym.
Mandaryna potwierdza powrót do Michała Wiśniewskiego
Informacja o ponownym związku Mandaryny i Michała Wiśniewskiego odbiła się szerokim echem. Wcześniej o ich powrocie poinformował sam lider zespołu Ich Troje. Teraz swoje stanowisko przedstawiła również Marta Wiśniewska.
W rozmowie z reporterem Pomponika nie ukrywała, że obecna sytuacja jest dla niej wyjątkowa. Podkreśliła, że patrzy na wszystko z zupełnie innej perspektywy niż przed laty.
Jak powiedziała:
„Zamknęłam oczy, otworzyłam, jestem dalej w 2005. Ale, mam nadzieję, z mądrością, doświadczeniem i wiedzą z 2026. Wszystko się różni, jesteśmy 21 lat starsi.”
Słowa Mandaryny pokazują, że obecny etap ich relacji różni się od tego sprzed lat. W swojej wypowiedzi zwróciła uwagę przede wszystkim na życiowe doświadczenie, które – jak podkreśliła – towarzyszy im dziś w budowaniu wzajemnych relacji.

"Budujemy coś na przyjaźni i zrozumieniu" – Mandaryna o ich relacji
Jednym z najważniejszych fragmentów rozmowy było wyjaśnienie, na czym obecnie opiera się relacja Mandaryny i Michała Wiśniewskiego.
Artystka podkreśliła, że ich więź budowana jest na wartościach, które mają dla niej szczególne znaczenie.
Jak stwierdziła:
„Po prostu budujemy coś naprawdę na przyjaźni, zrozumieniu, przestrzeni, czymś naprawdę miłym, co nam się przydarzyło. I fajnie.”
W swojej wypowiedzi nie odnosiła się do wcześniejszych wydarzeń z przeszłości. Skupiła się natomiast na tym, jak postrzega obecną relację oraz jakie emocje jej towarzyszą.
Tak Mandaryna reaguje na medialny szum wokół związku
Powrót byłych małżonków wywołał lawinę publikacji oraz komentarzy w mediach i internecie. Reporter Pomponika zapytał Mandarynę również o to, jak odbiera tak duże zainteresowanie.
Jak przyznała, cała sytuacja sprawia jej radość. Z uśmiechem opowiedziała nawet o memach, które pojawiają się w sieci.
„Tak, musiałam kupić nową lodówkę. Wiesz co, to jest dla mnie szalenie miłe, bo tych artykułów rzeczywiście jest bardzo dużo. Niektóre memy są tak zabawne, że aż je kolekcjonuję, bo sprawiają mi dużo radości.”
Mandaryna dodała także, że ma jasny cel dotyczący swojego życia. „Natomiast zamierzam być szczęśliwa, to chyba w sumie fajnie.”
CZYTAJ TEŻ: Zawsze może na nią liczyć. Siostra Mandaryny unika rozgłosu. Mało kto wie, czym zajmuje się na co dzień

Mandaryna stanowczo: "To nie fejk"
Wraz z pojawieniem się informacji o ponownym związku Mandaryny i Michała Wiśniewskiego zaczęły pojawiać się również spekulacje, że ich powrót może być elementem działań marketingowych.
Reporter Pomponika zapytał o to wprost. Mandaryna jednoznacznie zaprzeczyła takim domysłom. „Chyba bym tego tak nie wymyśliła, powiem ci, że to by było za grube. Nie, to prawda. Na naszych i waszych oczach.”
Tym samym artystka zapewniła, że informacje o ich ponownym związku są prawdziwe i nie stanowią zaplanowanej akcji promocyjnej.
Jej wypowiedź jest pierwszym tak wyraźnym komentarzem po medialnych doniesieniach dotyczących powrotu do Michała Wiśniewskiego. W rozmowie z Pomponikiem podkreśliła, że dziś ich relacja opiera się na przyjaźni, zrozumieniu i wzajemnej przestrzeni. Jednocześnie z dystansem podchodzi do ogromnego zainteresowania mediów, a spekulacje o rzekomym "fejku" ucięła krótką i jednoznaczną deklaracją, że wszystko dzieje się naprawdę.
Źródło: Pudelek, Pomponik