Olga Figaszewska 17 sierpnia 2017 13:30
1/6
Michał Wiśniewski, Xawery Wiśniewski, Viva! 2002
Copyright @Andrzej Zaborowski
1/6

Wiecie, co to jest TBT? To skrót od angielskiego wyrażenia „Throwback Thursday”, który często pojawia się na Instagramie i Facebooku. Co oznacza? Że czwartek to dzień wspomnień - gwiazdy publikują wtedy swoje stare zdjęcia. Na fali tego trendu i my wracamy do przeszłości! W nowym cyklu „Kultowe sesje VIVY!” będziemy przypominać nasze archiwalne materiały.

 

Tydzień temu prezentowaliśmy pierwszy wywiad Anny Przybylskiej dla VIVY!. Dziś przypominamy kolejny wyjątkowy materiał. Po raz pierwszy na łamach naszego pisma, Michał Wiśniewski, najbardziej kontrowersyjny artysta polskiej sceny rozrywkowej, pojawił się ze swoim  półtoramiesięcznym synem, Xawerym. Dziś chłopiec ma 15 lat i powoli wkracza do wielkiego świata. Przeżywa pierwsze miłości i zmaga się z rozterkami nastolatka. A dumny tata chętnie chwali się zdjęciami pociech w mediach społecznościowych.

 

 

 

Holiday's Diaries 😎 @wisniv @m_wisniewski1972 @fcbarcelona

Post udostępniony przez Michał Wiśniewski (@m_wisniewski1972)

 

 

Zobacz też: Pamiętacie Fabienne, córkę Michała Wiśniewskiego i Mandaryny? Przeszła sporą metamorfozę. Zobaczcie, jak dziś wyglada!

 

Michał Wiśniewski z synem Xawerym

 

To był wyjątkowy czas. Michał zaczynał nowe życie. Wokalista „Ich Troje” odcinał kupony od sławy, ale to rodzina była dla niego najważniejsza. Był najszczęśliwszym człowiekiem na świecie - właśnie spełniał swoje największe marzenie. Gwiazdor ożenił się z tancerką, aktorka i choreografką, Martą Mandrykiewicz-Wiśniewską i lada chwila para witała na świecie swoje pierwsze dziecko. Michał wierzył, że bycie ojcem pomoże mu uporać się z przeżyciami z własnego dzieciństwa, porzuceniem przez rodziców i pobytem w domu dziecka. Życie nigdy go nie rozpieszczało i nigdy  nie chciał by jego pociechy doświadczyły podobnego losu. Dla dziecka chciał być kimś, kto nie okazuje słabości.

 

Zobacz też: Wiśniewski: Nie skaczę z kwiatka na kwiatek

 

„Będę przy moim synu od pierwszej sekundy jego życia”, wyznał wzruszony w 2002 roku Krystynie Pytlakowskie. Jak zareagował na wiadomość o dziecku? Jakie wartości chciał przekazać Xaweremu? Sprawdźcie to w naszej galerii.

 

2/6
Michał Wiśniewski, Xawery Wiśniewski, Viva! 2002
Copyright @Andrzej Zaborowski
2/6

Jak Michał Wiśniewski zareagował na wiadomość o dziecku?

Wspaniała historia. Byliśmy po koncercie w jakimś hotelu. Marcie spóźnił się okres o jeden dzień. Planowaliśmy dziecko, ale ona chciała jeszcze jakiś czas tańczyć. Chociaż ten sezon do końca. Ona też kocha swoją pracę. O dziecku rozmawialiśmy bardzo często, to była moja obsesja. No i  wtedy poszedłem do apteki. Kupiłem testy. Podałem jej tak od niechcenia. A nuż. Mówi: "No zobacz, Coś się chyba zepsuło". Dziwne. Złapałem za komórkę. Zadzwoniłem do naszych ochroniarzy: "Chłopcy, skoczcie do apteki, kupcie z pięć, sześć różnych testów". I wszystkie sześć testów pokazało: jest! Bingo!

 

Zobacz też: Pamiętacie Fabienne, córkę Michała Wiśniewskiego i Mandaryny? Przeszła sporą metamorfozę. Zobaczcie, jak dziś wyglada!

Zobacz też: Wiśniewski: Nie skaczę z kwiatka na kwiatek

 

3/6
Michał Wiśniewski, Xawery Wiśniewski, Viva! 2002
Copyright @Andrzej Zaborowski
3/6

Michał Wiśniewski o ojcostwie

 

Nigdy nie miał prawdziwego domu. Dlatego marzył o dużej rodzinie. Jeszcze przed narodzinami Xawerego opowiadał mu bajki. Był przy porodzie: trzymał Martę za rękę, uspokajał, czuwał... Miał poczucie misji - ojca rodziny. Michał poczuł na sobie wyjątkową odpowiedzialność. Przestał chodzić na imprezy. Stał się domatorem.

 

Będziesz ojcem — wielka radość?

Ogromna, szaleństwo, ale wyobrażałem sobie, że kiedy już to nastąpi zareaguję inaczej, że po 12 latach marzeń i prób wpadnę w ogromną, totalną euforię. Tymczasem nie byłem, nie jestem w stanie uzewnętrznić swoich uczuć. One zbierały się gdzież głęboko we mnie, nie mając ujścia na zewnątrz. Wypełniłem się radością jak balonik, ale nie pofrunąłem. Zostałem na ziemi, blisko tego, co stało się tak drogie.
 

 

Zobacz też: Pamiętacie Fabienne, córkę Michała Wiśniewskiego i Mandaryny? Przeszła sporą metamorfozę. Zobaczcie, jak dziś wyglada!

 

Zobacz też: Wiśniewski: Nie skaczę z kwiatka na kwiatek

 

4/6
Michał Wiśniewski, Xawery Wiśniewski, Viva! 2002
Copyright @Andrzej Zaborowski
4/6

Michał Wiśniewski marzył o dziecku

 

Przez moją przeszłość szybko dojrzałem. Po drodze popełniłem całą masę życiowych błędów, ale dużo mnie one nauczyły. Najbardziej jednego: chcę mieć dziecko, któremu będę mógł stać to, czego sam nie miałem. To chyba naturalne pragnienie dla tych, którzy wychowywali się w rodzinach zastępczych. Chciałem, żeby mojego dziecko miało w życiu dobrze. Układałem sobie w głowie nawet, do jakiej szkoły pójdzie.

 

— Ile wtedy miał Pan lat?
17, 18. Wyobrażałem sobie moje dziecko, ki będzie w przyszłości. Kim chciałbym, aby było. A teraz… Nagle to wszystko znikło. Myślę tylko, że najważniejsze, żeby było zdrowe, żeby mnie szanowało. Nie ma znaczenia, kim zostanie. Nawet jeśli będzie brukarzem czy monterem instalacji budowlanych. Jeżeli będzie chciał, ja mu w tym pomogę. Ja pół roku spędziłem w szkole, ucząc się zawodu montera wysokościowego.

 


— Dlaczego tak bardzo chciał mieć dziecko?
Bo to cel, dla którego warto żyć.

 

— A nie dla muzyki?
To dwie różne sprawy. Dziecko to zadanie na dziesiątki lat, do końca życia.

 

 

Zobacz też: Pamiętacie Fabienne, córkę Michała Wiśniewskiego i Mandaryny? Przeszła sporą metamorfozę. Zobaczcie, jak dziś wyglada!

Zobacz też: Wiśniewski: Nie skaczę z kwiatka na kwiatek

 

5/6
Michał Wiśniewski, Xawery Wiśniewski, Viva! 2002
Copyright @Andrzej Zaborowski
5/6

Czego chciał nauczyć syna Michał Wiśniewski? Jakim chciał być dla niego ojcem?


Chcę być przykładem. Nie wiem, jak to zrobię. On ma wynieść pozytywne wartości ze swojego domu. Mieć ojca, który się  nie boi.  Rozbudzę w nim fascynacje Musicalem chociażby. Akordeon? Nie, ale jeśli chce, to zagra. Jeżeli będzie chciał być hiphopowcem, niech nim będzie. Jeżeli zechce zapalić trawkę, niech zapali.

 

— Facetowi nie wolno się bać?
Mężczyzna nie powinien. Zwłaszcza gdy jest ojcem. Gdy ma nim zostać i być wzorem dla syna.


 

Jak Michał Wiśniewski zareagował na wiadomość o dziecku?

Wspaniała historia. Byliśmy po koncercie w jakimś hotelu. Marcie spóźnił się okres o jeden dzień. Planowaliśmy dziecko, ale ona chciała jeszcze jakiś czas tańczyć. Chociaż ten sezon do końca. Ona też kocha swoją pracę. O dziecku rozmawialiśmy bardzo często, to była moja obsesja. No i  wtedy poszedłem do apteki. Kupiłem testy. Podałem jej tak od niechcenia. A nuż. Mówi: "No zobacz, Coś się chyba zepsuło". Dziwne. Złapałem za komórkę. Zadzwoniłem do naszych ochroniarzy: "Chłopcy, skoczcie do apteki, kupcie z pięć, sześć różnych testów". I wszystkie sześć testów pokazało: jest! Bingo!

 

Zobacz też: Pamiętacie Fabienne, córkę Michała Wiśniewskiego i Mandaryny? Przeszła sporą metamorfozę. Zobaczcie, jak dziś wyglada!

Zobacz też: Wiśniewski: Nie skaczę z kwiatka na kwiatek

 

6/6
Michał Wiśniewski, Xawery Wiśniewski, Viva! 2002
Copyright @Andrzej Zaborowski
6/6

Michał Wiśniewski chciałby, żeby jego syn występował na scenie?

— Marzenia się weryfikuje?


Tak, gdy już wiadomo, że są na wyciągnięcie ręki. Wszystkie plany się zmieniają. Będę mojemu synowi starał się dać jak najwięcej, ale nie będę go na siłę sadzał przy pianinie, żeby uczył się grać, mając cztery czy pięć lat. Oczywiście każdy chce sukcesu, ale teraz podchodzę do tego całkiem inaczej.

 

— Dlaczego będzie Ksawerym?
Miałem kiedyś pseudonim Ksawery-Fabien. Między innymi wykorzystywany na stronach internetowych. To jakby część mnie. Podoba mi się to imię.

 

Zobacz też: Pamiętacie Fabienne, córkę Michała Wiśniewskiego i Mandaryny? Przeszła sporą metamorfozę. Zobaczcie, jak dziś wyglada!

Zobacz też: Wiśniewski: Nie skaczę z kwiatka na kwiatek

 

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARTYNA WOJCIECHOWSKA z odważnym przesłaniem dla kobiet: „Jestem wystarczająca!”. Marzyciel pragmatyk - CEZARY PAZURA w obiektywie żony Edyty. RENATA GABRYJELSKA supermodelka lat 90 o ucieczce z show-biznesu i nowym życiu. Odkrywamy sekrety mistrzyni, czyli jaka naprawdę jest IGA ŚWIĄTEK i kto stoi za jej sukcesem oraz sprawdzamy, dlaczego WIRUS to największy wróg ludzkości.