Kilka dni temu huragan Dorian uderzył w Bahamy, powodując ogromne straty. Zjawisku towarzyszy silny wiatr i opady deszczu, prowadzące do gigantycznych powodzi. Są również ofiary śmiertelne. Według amerykańskich meteorologów, Dorian może być czwartym z kolei huraganem, któremu przyznano piątą – bardzo niebezpieczną – kategorię.

WIDEO

player placeholder

Huragan Dorian pustoszy Bahamy i Florydę

„Co najmniej pięć osób zginęło, a ponad dwadzieścia zostało rannych na wyspie Wielkie Abaco na Bahamach w wyniku potężnego huraganu Dorian”, poinformował premier wyspiarskiego państwa Hubert Minnis, cytowany przez portal tvn24.pl. „Jesteśmy świadkami historycznej tragedii”.

Wiatr wiał z prędkością 290 km/godzinę, a w porywach nawet 350 km/h. Fale sztormowe przekroczyły wysokość siedmiu metrów. Jak podają media, dziesiątki tysięcy domów jest uszkodzonych lub całkowicie zniszczonych. Według wyliczeń meteorologów, huragan kontynuuje swoją drogę w stronę Florydy, dotrze również do Georgii.

Zobacz także:

Zgodnie z komunikatem Amerykańskiego Czerwonego Krzyża, nawet 19 milionów mieszkańców Florydy, Georgii i Karoliny Południowej może odczuć skutki niebezpiecznego zjawiska, jakim jest Dorian. Piąta kategoria huraganu zwiastuje bowiem całkowite zniszczenie budynków mieszkalnych, spowodowane silnym wiatrem i powodzią. „To najbardziej gwałtowny huragan we współczesnej historii na północno-zachodnich Bahamach. To wyjątkowo niebezpieczna sytuacja”, powiedział Ken Graham, dyrektor Narodowego Centrum Huraganów.

Z powodu huraganu Donald Trump odwołał przyjazd do Polski i nie wziął udziału w obchodach 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Prezydent USA poprosił Amerykanów o zachowanie szczególnej ostrożności. „Wygląda na to, że [huragan] może być większy niż te notowane dotychczas”, powiedział Trump podczas posiedzenia Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego.

Huragan Dorian
East News