Przemysław Branny przez lata był obecny na scenie, ekranie i w świecie muzyki. 3 października 2026 r., w wieku 55 lat, zakończył swoją artystyczną drogę. Wiadomość przekazał Teatr Bagatela w Krakowie. W poruszającym wspomnieniu Paweł Deląg wrócił do ich wspólnych lat w krakowskiej PWST, studenckich przygód i talentu kolegi, z którym dzielił początki zawodowej drogi. To pożegnanie, które płynie prosto z serca…

WIDEO…

player placeholder

Środowisko artystyczne wspomina Przemysława Brannego. Jego strata rozrywa serce

Przez lata był częścią świata, w którym najważniejsze są scena, światło i spotkanie z publicznością. Przemysław Branny należał do artystów, którzy z naturalnością poruszali się między teatrem, filmem, telewizją i muzyką. 3 października 2026 r. odszedł w wieku 55 lat, a wiadomość o jego stracie przekazał Teatr Bagatela w Krakowie, z którym był związany od 1993 r.

Jego artystyczna droga trwała ponad 30 lat i prowadziła przez sceny, plany zdjęciowe oraz muzyczne projekty. Przemysław Branny pozostawił po sobie role i występy, ale także coś, czego nie sposób zamknąć w zawodowym dorobku — wspomnienia ludzi, którzy spotykali go na swojej drodze, pracowali u jego boku i dzielili z nim ważne chwile. Jednym z nich był Paweł Deląg.

Zobacz także:

Czytaj też: Piotr Rubik i Olga Szomańska poruszająco żegnają Przemysława Brannego: „Dziś mi serce pękło na pół”

 

Sopot, 2005-08-21. Zwycięzcą "Przeboju lata Jedynki" został nagrodzony utwór "Niech mówią, że to nie jest miłość" pochodzący z oratorium "Tus es Petrus" w wykonaniu Olgi Szomańskiej (L), Przemysława Branny (P), Piotra Rubika (C) oraz chóru
Sopot, 2005-08-21. Zwycięzcą "Przeboju lata Jedynki" został nagrodzony utwór "Niech mówią, że to nie jest miłość" pochodzący z oratorium "Tus es Petrus" w wykonaniu Olgi Szomańskiej (L), Przemysława Branny (P), Piotra Rubika (C) oraz chóru / PAP/Stefan Kraszewski

Paweł Deląg pożegnał Przemysława Brannego: „Kolega, bratnia dusza, która zawsze wywoływała w moim sercu uśmiech”

Paweł Deląg wspomina dziś Przemysława Brannego, wracając do czasu, który dla obu był początkiem wszystkiego. W jego słowach ożywa młodość, krakowska PWST, pierwsze marzenia o scenie i wspólne chwile, które z perspektywy lat nabierają zupełnie innego ciężaru. To nie jest tylko opowieść o dwóch aktorach, którzy spotkali się u progu kariery, lecz także zapis bliskości, dojrzewania i doświadczeń, które na długo splotły ich losy. Dziś te obrazy powracają ze szczególną siłą, tworząc poruszający portret relacji, w której było miejsce na ambicje, rozmowy, studenckie przygody i zwyczajną ludzką serdeczność.

„Ciężko coś powiedzieć. Na chwilę mogę się tylko zatrzymać i powiedzieć parę słów do serca Przemka. Sam za chwilę wychodzę na scenę. Przemek Branny, kolega, bratnia dusza, która zawsze wywoływała w moim sercu uśmiech. Razem dorastaliśmy na jednym roku w szkole teatralnej PWST w Krakowie. Dojrzewaliśmy, bawili, rozrabiali i dużo gadali”, podkreślał aktor.

 W dalszej części wspomnienia Paweł Deląg kreśli obraz Przemysława Brannego nie tylko jako utalentowanego artysty, ale przede wszystkim człowieka, którego darzono sympatią i uznaniem. „Podziwiałem Przemka za głos, za smykałkę do gry na pianinie, za słuch. Był jednym z ulubieńców pani profesor Marty Stebnickiej. Przemek miał urok i inteligencję sceniczną  i był po prostu fajnym kolegą”, dodawał.

Czytaj też: Ewa Farna i Martin Chobot rozstali się po 13 latach związku. Artystka wydała oświadczenie: „Za naszą decyzją nie kryje się żadna sensacja”

Przemysław Branny
<p>Przemysław Branny</p> / Artur BARBAROWSKI/East News

Paweł Deląg wrócił także do wspomnienia, które po latach zyskało zupełnie nowy wymiar. Historia studenckiego egzaminu z „Hamleta”, przywołana z dyskretnym uśmiechem, stała się dla niego pomostem między beztroską młodości a dzisiejszą refleksją.  

„Razem, jak cała nasza połówka roku, oberwaliśmy od prof. Jarockiego dwóję z "Hamleta". Równo, sprawiedliwie, cała grupa nie zdała egzaminu na trzecim roku. Zacny dziekan, Pan Jacek Popiel, nie wiedział, co z nami zrobić. Tak było, Przemku, nieprawdaż? Później nasze drogi przecinały się tu i ówdzie. Ale zawsze mam w pamięci Twój ciepły uśmiech i serdeczna mądrość. Ech, Przemku... Nie tak się umawialiśmy. Serdeczne kondolencje dla rodziny. Brak mi słów. Posłuchajcie głosu Przemka”, napisał Paweł Deląg.

Rodzinie i bliskim Przemysława Brannego składamy głębokie wyrazy współczucia.

Paweł Deląg na planie serialu
Gałązka/AKPA / Paweł Deląg na planie serialu