Odszedł człowiek, którego głosu nie sposób zapomnieć. Przemysław Branny nie żyje. Aktor teatralny i filmowy oraz wokalista zmarł  w wieku 55 lat. Przez ponad 30 lat był związany z krakowskim Teatrem Bagatela.  

WIDEO…

player placeholder

Przemysław Branny nie żyje. Miał 55 lat

Nadeszła wiadomość, która rozrywa serce. Przemysław Branny zmarł w wieku 55 lat. Był aktorem znanym ze scen teatralnych i produkcji filmowych, a także wokalistą. Informację o jego odejściu przekazał krakowski Teatr Bagatela — miejsce szczególne w jego zawodowym życiu. Artysta spędził na jego scenie ponad 30 lat.

W pożegnaniu znalazły się słowa pełne bólu i wdzięczności.

Zobacz także:

„Drodzy Widzowie, Kochani, z niewysłowionym smutkiem i głębokim bólem piszemy, że odszedł od nas wybitny aktor - PRZEMYSŁAW BRANNY. Rodzina Bagateli w osobie Przemka straciła utalentowanego Pięknego Człowieka. Przemek: Mąż. Tato. Brat. Przyjaciel. Kolega. Aktor. Przemku, napisać, że będziemy tęsknić, to banał. Dziękujemy za Twoją obecność w naszym życiu. Aniu i Lidko, przyjmijcie wyrazy najgłębszego współczucia”, napisano.

Przemysław Branny – tego talentu i głosu nie da się zapomnieć

Ze sceną zetknął się bardzo wcześnie. Zadebiutował już jako ośmiolatek w teatrze w Czeskim Cieszynie, gdzie wystąpił w „Historii żółtej ciżemki”. Później, jeszcze w czasie studiów, pojawiał się w przedstawieniach muzycznych — m.in. w „Placu Merkurego” w Teatrze STU. 

To, co zaczęło się od dziecięcej fascynacji, szybko przerodziło się w prawdziwą życiową pasję. W 1993 roku ukończył krakowską PWST i rozpoczął zawodową drogę, która prowadziła go przez teatr, kino, telewizję i muzykę. Przemysław Branny nie dawał się zamknąć w jednej artystycznej szufladzie — z powodzeniem łączył aktorstwo z muzyką i przez lata pokazywał kolejne odsłony swojego talentu. 

Przez lata stworzył na scenie Teatru Bagatela kilkadziesiąt ról. Występował także w Teatrze Ludowym i Gliwickim Teatrze Muzycznym, gdzie można było oglądać go m.in. w „Sztukmistrzu z Lublina”, „Skrzypku na dachu” i „Śmierci pięknych saren”.

Olga Szomańska, Piotr Rubik, Przemysław Branny
Palicki/AKPA /

 

Olga Szomańska, Piotr Rubik, Przemysław Branny

Olga Szomańska, Przemysław Branny, 2019 rok
Palicki/AKPA /

 

Olga Szomańska, Przemysław Branny

Publiczność znała go przede wszystkim ze sceny, ale Przemysław Branny pojawiał się również przed kamerą. Zagrał w filmie „Śmierć jak kromka chleba”, ale widzowie mogli oglądać go także w produkcjach: „Yyyreek!!! Kosmiczna nominacja”, „Bóg w Krakowie”, „Ofiara księżyca”, „Kibic”, „Na dobre i na złe” oraz „Pierwsza miłość”.

Muzyka zajmowała w jego życiu równie ważne miejsce. Szeroka publiczność usłyszała jego głos między innymi dzięki utworowi „Niech mówią, że to nie jest miłość” z oratorium „Tu Es Petrus” Piotra Rubika i Zbigniewa Książka, który wykonywał wspólnie z Olgą Szomańską. Dla wielu osób właśnie to wykonanie stało się pierwszym spotkaniem z jego talentem. Przemysław Branny wystąpił także w trzeciej części „Tryptyku Świętokrzyskiego” — „Psałterzu wrześniowym”. W 1997 roku wydał swoją pierwszą solową płytę „Że ty, że ja je t’aime”, pokazując kolejne oblicze swojego talentu.

W następnych latach nie rozstawał się ze sceną muzyczną. W 2007 roku wziął udział w „Oratorium Leśniowskim. Siedem Pieśni Marii” autorstwa Zbigniewa Książka i Bartłomieja Gliniaka, a także w „Oratorium Kalwaryjskim”. Jego głos i charakterystyczna wrażliwość sprawiały, że równie naturalnie odnajdywał się w teatrze, jak i w dużych projektach muzycznych.

Rodzinie i bliskim składamy głębokie wyrazy współczucia.

 

Przemysław Branny, 2022
Artur BARBAROWSKI/East News / Przemysław Branny, 2022