Odejście Przemysława Brannego oznacza stratę nie tylko dla widzów, którzy przez lata oglądali go na scenie, oraz słuchaczy pamiętających jego charakterystyczny głos. Za scenicznym dorobkiem stał człowiek, dla którego szczególne znaczenie mieli najbliżsi. Teatr Bagatela w swoim pożegnaniu wymienił role, których nie można znaleźć w żadnym teatralnym programie: męża, taty, brata, przyjaciela i kolegi. Przyczyna śmierci artysty nie została publicznie podana.
WIDEO…
Przemysław Branny nie żyje. Przez ponad 30 lat scena była jego drugim domem
Przemysław Branny urodził się 24 grudnia 1970 roku w Czeskim Cieszynie i ze sceną zetknął się znacznie wcześniej, niż większość młodych ludzi zaczyna myśleć o wyborze zawodu. Występował już jako dziecko na Scenie Polskiej Teatru Cieszyńskiego.
W latach 1989–1993 studiował w krakowskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Ludwika Solskiego. Pracował tam m.in. pod kierunkiem Krystiana Lupy i Jerzego Stuhra. Jeszcze pod koniec studiów pojawił się w „Placu Merkurego” w Teatrze STU, a później na stałe dołączył do zespołu Teatru Bagatela. To właśnie ta scena stała się jednym z najważniejszych miejsc w jego zawodowej biografii.
Poza sceną był mężem Anny Branny i ojcem Lidii. Swojego życia rodzinnego nie zamieniał w medialny spektakl, dlatego niewiele jego szczegółów trafiało do kolorowej prasy. Tym mocniej dziś wybrzmiewają gesty najbliższych, którzy po jego śmierci zdecydowali się podzielić osobistymi wspomnieniami.
Przemysław Branny
Najpierw pożegnała go żona, potem córka. Poruszające wpisy
Po śmierci Przemysława Brannego w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się wspomnienia osób, które znały go ze sceny i wspólnej pracy. Aktora żegnali między innymi Piotr Rubik, Olga Szomańska i Łukasz Nowicki. Po jakimś czasie w sieci pojawiły się kolejne wpisy kobiet najbliższych jego sercu — żony Anny i córki Lidii.
Anna Branny zdecydowała, że zamiast wielu słów udostępni nagranie. Na opublikowanym przez nią materiale można zobaczyć i usłyszeć Przemysława Brannego wykonującego utwór „Matka Boska Śnieżna”. To właśnie muzyka, która przez lata była tak ważną częścią jego życia, stała się w ten sposób jednym z pierwszych rodzinnych wspomnień opublikowanych po jego odejściu.
Niedługo później ojca pożegnała również córka Przemysława Brannego. Lidia Branny opublikowała jego zdjęcie i dodała do niego zaledwie kilka słów.
„Dziękuję za wszystko, Tato. Będzie mi ciebie brakowało” — napisała na Facebooku.
- SPRAWDŹ TEŻ: Piotr Rubik i Olga Szomańska poruszająco żegnają Przemysława Brannego: „Dziś mi serce pękło na pół”