Nie żyje Paweł Tucholski, znakomity aktor teatralny, filmowy i dubbingowy, którego charakterystyczny głos znały pokolenia widzów za sprawą „Króla Lwa” i „Aladyna”. Miał zaledwie 57 lat. Jego odejście poruszyło środowisko artystyczne, a szczególnie Katarzynę Skrzynecką, dla której był kimś znacznie więcej niż kolegą po fachu. Łączyła ich wieloletnia przyjaźń, wspólne artystyczne doświadczenia i wspomnienia sięgające jeszcze czasów studenckich. Aktorka pożegnała go w niezwykle osobistym wpisie, pełnym czułości, wzruszenia i niedowierzania.
WIDEO…
Paweł Tucholski nie żyje. Jego głos znała publiczność „Króla Lwa” i „Aladyna”
Są artyści, których obecność zapamiętujemy nie tylko dzięki rolom, ale również dzięki emocjom, jakie potrafili przekazać. Paweł Tucholski należał do aktorów, którzy swoim głosem nadawali filmowym postaciom niepowtarzalny charakter. Wiadomość o jego odejściu stała się okazją do wspomnień o jego artystycznym dorobku, ale przede wszystkim o człowieku, którego bliscy zapamiętali jako osobę wyjątkowo serdeczną i wrażliwą.
Informację o stracie aktora przekazano na instagramowym profilu Broadway Polski. „Dotarła dziś do nas bardzo smutna wiadomość. Wiadomość, na którą nikt z nas nie był gotowy. Odszedł Paweł Tucholski. Dla wielu znakomity aktor, artysta o niezwykłej wrażliwości i wyjątkowym głosie, którego kreacje na scenie, przed kamerą i za mikrofonem pozostaną z nami na zawsze. Dla nas jednak przede wszystkim wspaniały kolega, z którym wspólna praca była prawdziwą przyjemnością. Pawle, będziemy pamiętać Twój uśmiech, niebanalne poczucie humoru, życzliwość i profesjonalizm, z którym podchodziłeś do swojej pracy. […] Dziękujemy za wspólny czas, wszystkie spotkania i emocje, które nam podarowałeś. Będzie nam Ciebie brakowało. Rodzinie, Bliskim i Przyjaciołom Pawła składamy najszczersze wyrazy współczucia”, napisano.
Czytaj też: Jego głos znają pokolenia Polaków. Nie żyje Paweł Tucholski. Ceniony aktor miał 57 lat
Paweł Tucholski był związany z teatrem i dubbingiem. Widzowie mogli usłyszeć jego głos w polskich wersjach animacji Disneya. Użyczył go między innymi dorosłemu Simbie w „Królu Lwie” oraz Aladynowi. Wystąpił również w 1. sezonie programu „Twoja twarz brzmi znajomo”.
Jednak dla Katarzyny Skrzyneckiej Paweł Tucholski był kimś znacznie bliższym niż kolegą z artystycznego środowiska.
Katarzyna Skrzynecka wspomina Pawła Tucholskiego. Łączyła ich wieloletnia przyjaźń
W świecie, w którym zawodowe znajomości często zmieniają się wraz z kolejnymi projektami, niektóre relacje mają zupełnie inny wymiar. Tak było w przypadku Katarzyny Skrzyneckiej i Pawła Tucholskiego. Ich przyjaźń sięgała czasów studenckich. Oboje uczyli się na jednym roku w PWST, gdzie wspólnie poznawali tajniki aktorskiego rzemiosła.
Po latach aktorka wróciła pamięcią właśnie do tamtego okresu. W pożegnaniu opublikowanym w mediach społecznościowych nie skupiała się wyłącznie na zawodowych osiągnięciach przyjaciela. Przywołała przede wszystkim jego osobowość, sposób bycia i atmosferę, jaką tworzył wokół siebie.
Z jej wspomnień wyłania się obraz człowieka pełnego ciepła, życzliwości i delikatności. „Tuchol... Mój serdeczny przyjaciel z jednego roku na studiach w PWST ... Nie mogę uwierzyć, że tak młodo i nagle zabrakło go wśród nas.... Kochany, serdeczny, pełen uroczej i dobrodusznej "naiwności" w świecie, w którym często nie docenia się takich wrażliwców. Ten ciepły serdeczny śmiech będę pamiętać zawsze jako najurokliwsze chwile studenckich lat”, napisała.
Paweł Tucholski i Katarzyna Skrzynecka razem w „Aladynie”. Wyjątkowa historia ich znajomości
Ich przyjaźń, sięgająca czasów studenckich, miała również swój artystyczny wymiar. Wspólne występy na scenie, udział w popularnym programie telewizyjnym i role w kultowych animacjach Disneya na trwałe połączyły ich zawodowe drogi. Do tych chwil Katarzyna Skrzynecka powróciła w poruszającym pożegnaniu.
„Razem graliśmy w Musicalu "Chicago"... po latach też w "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Jako duet zawodowy zagraliśmy i zaśpiewaliśmy duet Alladyna i Jasminy w polskiej wersji dubbingowej Disney'owskiego "Alladyna" oraz jako Nala i Simba w "Król Lew". Paweł… tak smutno. Wyrazy Współczucia dla Bliskich i Rodziny”, zakończyła Katarzyna Skrzynecka.
Pawła Tucholskiego pożegnała również Barbara Kurdej-Szatan. Aktorka opublikowała w mediach społecznościowych pełen czułości wpis, w którym wspominała nie tylko jego talent, ale przede wszystkim radość, serdeczność i dobrą energię, jaką wnosił w życie innych – zarówno na scenie, jak i poza nią.
„Pawełku….. Będzie Cię bardzo brakowało…. Twojej radości niezwykłej, talentu, dobra… I na scenie.. i za kulisami.. i wszędzie, gdzie swą cudowną dobrą energią się dzieliłeś. Dziękujemy Ci za nią, za Ciebie… Do zobaczenia”, napisała aktorka.