Kim są Gan-Gan, Gary i... Kapusta? Na jaw wyszły sekrety pałacu Buckingham!

książę George, książę George idzie do szkoły, książe William, main topic
Fot. Getty Images

 

Dla wielu królowa Elżbieta II jest symbolem tradycji i konserwatywnych wartości. Zawsze poważna i nieugięta, zawsze przekładała poczucie obowiązku nad własne uczucia i osobiste sympatie. Jej władza w rodzinie jest niepodważalna i przez przywiązanie do tradycyjnych wartości nie raz stanęła swoim bliskim na drodze do szczęścia. Nic dziwnego, że trudno sobie wyobrazić, że monarchini ma drugą, ludzką twarz i czasami jest zwyczajną babcią…

 

POLECAMY: „Tylko on widzi w królowej człowieka”. Tak od kulis wygląda 70-letnie już małżeństwo królowej Elżbiety II i księcia Filipa EKSKLUZYWNE VIDEO

Źródło: Dawid Ziemba, Katarzyna Sielicka

Jak rodzina nazywa królową?

W jednym z wywiadów księżna Kate zdradziła jak jej synek jeszcze niedawno nazywał prababcię. Czteroletni obecnie książę George, kiedy jeszcze uczył się mówić, Elżbietę II nazywał „Gan-Gan”. Na pewno jest to lepszy przydomek, niż ten, którego używał książę William jako dziecko. Kiedy nie umiał jeszcze wymówić angielskiego „granny” („babcia”). Do swojej babci mówił „Gary”. Anegdota mówi, że mały William upadł kiedyś podczas zabawy w pałacu Buckingham i zaczął wołać: „Gary! Gary!”. Królowa przyjmowała akurat gościa, kiedy pomogła wnukowi wstać. Gość, myśląc, że Gary to ktoś ze służby, zapytał, dlaczego nie ma go przy księciu. Na co królowa odpowiedziała: „Ja jestem Gary, William nie nauczył się jeszcze wymawiać słowa granny”.

 

A jak królową nazywają pozostali członkowie rodziny? W młodości Elżbieta II była nazywana przez członków swojej rodziny „Lilibet”. Przezwisko pochodziło z czasów jej dzieciństwa, kiedy sama nie mogła wymówić swojego imienia. Najdłużej używała go księżniczka Małgorzata, młodsza siostra królowej. Największym zaskoczeniem jest jednak to, jak nazywa ją mąż, książę Filip! Określenie to wyszło na jaw w filmie „Królowa”. Jego scenarzysta Peter Morgan zapewnia, że to nie fikcja, tylko sprawdzona u źródła informacja i Filip naprawdę nazywa żonę „kapusta”! Niektórzy sugerują, że przezwisko pochodzi od francuskiego pieszczotliwego określenia „mon petit chou”, które dosłownie oznacza jednak „moja mała kapustko”.

 

Czy wyobrażaliście sobie, że poważna królowa może mieć tak wiele zabawnych przezwisk?

 

Zobacz także: Córka królowej Elżbiety II to jej kompletne przeciwieństwo! Poznajcie zbuntowaną księżniczkę Annę

Czy członkowie Twojej rodziny używają pieszczotliwych przezwisk?