Igor Herbut nie ukrywa, że w jego życiu nie zawsze było kolorowo. Kiedyś mówił o mroku, zagubieniu i trudnych doświadczeniach. Dziś, po ubiegłorocznym rozstaniu, znów jest zakochany i z coraz większą odwagą patrzy w przyszłość. W szczerej rozmowie z Vivą! opowiedział o swojej przemianie, szczęściu i miłości. Jedno wyznanie o ukochanej szczególnie chwyta za serce.

Igor Herbut przeszedł przez mrok. „Prawie się wykoleiłem”

Są takie momenty w życiu, kiedy nawet największa wrażliwość nie wystarcza, by odnaleźć drogę do szczęścia. Igor Herbut wie o tym doskonale. Choć od lat porusza słuchaczy emocjonalnymi piosenkami, sam również musiał zmierzyć się z trudnymi doświadczeniami. Nie zawsze było w jego świecie tyle światła, ile jest go dzisiaj.

W wywiadzie udzielonym Plejadzie w 2022 roku muzyk mówił o bolesnym okresie swojego życia. Przyznał wówczas, że szukał szczęścia w niewłaściwych miejscach, a jego codzienność daleka była od spokoju.

Zobacz także:

„W moim życiu było dużo gruzu, mroku i mgły” – wyznał w rozmowie z Plejadą.

Wyznania z tego wywiadu były niepokojące. Wokalista wspominał bowiem, że problemy nie ograniczyły się tylko do jego działalności artystycznej. "To był bardzo trudny czas. Sporo posypało się u mnie i prywatnie, i zawodowo. Prawie się wykoleiłem" - powiedział. Jak dodał, ostatecznie udało mu się uporać z problemami i wyjść z tego życiowego mroku. Przełomem okazały się dla niego narodziny syna, które - jak sam opowiadał - wniosły do jego życia jasność.

Dziś historia artysty dopisuje kolejny rozdział. Za nim ubiegłoroczne rozstanie, a przed nim nowe doświadczenia i uczucia, o których coraz odważniej mówi publicznie.

Igor Herbut, VIVA! grudzień 2017
Fot. Zuza Krajewska/ LAF AM

Igor Herbut o nowym rozdziale po rozstaniu. „Jestem szczęśliwy”

W najnowszej rozmowie dla Vivy! wokalista nie pozostawia wątpliwości, jak czuje się obecnie. Zapytany o samopoczucie, odpowiada z entuzjazmem. Nie ukrywa, że jest w dobrym miejscu, a radość odnajduje również w swojej twórczości.

„Fantastycznie. Coraz lepiej. Jest naprawdę dobrze. Jestem szczęśliwy. Cieszę się, że mogę robić to, co robię” – mówi w rozmowie z Vivą!.

To jednak nie tylko opowieść o zawodowej satysfakcji. Herbut przyznaje, że zmienił się także sposób, w jaki przeżywa emocje. Choć od lat tworzy muzykę pełną uczuć, dopiero od niedawna, jak twierdzi, zaczął odkrywać w sobie coś zupełnie nowego.

„Ja, mimo tego, że pracowałem 15 lat z emocjami, no to stosunkowo od niedawna potrafię się naprawdę wzruszać. I poznaję nowe emocje, bardzo piękne i dobre i takie ludzkie. Staję się chyba takim bardziej ludzkim człowiekiem” – wyznaje.

Artysta przyznaje również, że wcześniej był bardzo zamknięty, ale z czasem otworzył się na wiele dobra. Dziś stara się zatroszczyć także o samego siebie.

Nowa partnerka Igora Herbuta. Tak pięknie mówi o oczach Poli

W życiu uczuciowym muzyka również rozpoczął się nowy rozdział. Po rozstaniu w zeszłym roku Igor Herbut znów jest zakochany. Jego nową partnerką jest Pola, która podobnie jak on zajmuje się muzyką i jest piosenkarką. Artysta wspiera także jej karierę.

W rozmowie z Vivą! o ukochanej wspomina w wyjątkowo czuły sposób. I wcale nie potrzebuje do tego wielkich deklaracji. Wystarcza drobny szczegół, który dla zakochanego człowieka potrafi znaczyć tak wiele.

Kiedy rozmowa schodzi na ulubione kolory, Herbut przyznaje, że ostatnio polubił brązowy. Powód? Trudno o bardziej romantyczną odpowiedź.

„O, ja polubiłem ostatnio, ponieważ oczy mojej miłości są brązowe” – zdradza z uśmiechem.

Jedno krótkie zdanie, a ile w nim czułości! Wokalista, który w swoich piosenkach potrafi opowiadać o najbardziej skomplikowanych emocjach, tym razem mówi o miłości zupełnie prosto. Bez patosu, za to z niezwykłą delikatnością.

Igor Herbut, Dzień Dobry TVN, 2023
MATEUSZ GROCHOCKI/Dzien Dobry TVN/East News

Igor Herbut wydał „Żeremie”. „Dużo światła, dużo szczerości, dużo odwagi”

O tym, jak ważne są dla niego obecnie szczerość i odwaga, artysta opowiada również przy okazji wydania nowego albumu „Żeremie”. Jego tytuł staje się metaforą budowania własnego domu, podejmowania decyzji i poszukiwania miejsca, w którym można poczuć się bezpiecznie.

W rozmowie z Vivą! Herbut mówi wprost, że dojście do obecnego etapu życia wymagało od niego trudnych wyborów.

„Tak, dużo odważnych decyzji podjąłem, to było trudne, ale wiesz, przede wszystkim zadałem sobie szczere i trzeźwe pytania, czego potrzebuję” – przyznaje.

Opowiadając o metaforze żeremia, nawiązuje do światła wpadającego do jego wnętrza. Zastanawia się, czy oznacza ono niedoskonałość schronienia, czy może wskazuje drogę ku czemuś nowemu. Wreszcie podsumowuje:

„To jest po prostu bardzo trafna metafora do tego, gdzie jestem teraz: dużo światła, dużo szczerości, dużo odwagi i coraz mniej lęku. I o to chodzi, żeby się rozwijać”.

Jeszcze niedawno opowiadał o mroku, dziś mówi o świetle. Za Igorem Herbutem trudne doświadczenia i rozstanie, ale obecnie nie ukrywa szczęścia. Nowa miłość, emocjonalne otwarcie i album „Żeremie” to ważne elementy jego aktualnej historii. A może najpiękniejsze jest właśnie to, że artysta, który przez lata śpiewał o emocjach, dziś coraz swobodniej pozwala sobie je przeżywać.

Źródło: Plejada