Zanim Penn Badgley zdobył międzynarodową sławę dzięki „Plotkarze”, był zmęczony Hollywood i rozważał zakończenie kariery aktorskiej. Rola Dana Humphreya odmieniła jego zawodowe życie, choć początkowo wcale nie chciał jej przyjąć. Później ponownie zaskoczył widzów jako Joe Goldberg w serialu „Ty”. Jego decyzje zawodowe nie przestały jednak budzić emocji.

WIDEO…

player placeholder

Penn Badgley miał dość Hollywood. Już jako 20-latek chciał porzucić aktorstwo

Dla wielu młodych aktorów Hollywood jest spełnieniem marzeń. Penn Badgley poznał jednak jego mniej atrakcyjne oblicze na długo przed zdobyciem światowej popularności. Kiedy inni dopiero rozpoczynali dorosłe życie, on miał już za sobą lata pracy przed kamerą i coraz poważniej zastanawiał się nad swoją przyszłością.

Przygodę z aktorstwem rozpoczął jako dziecko. Występ w serialu „Żar młodości” otworzył mu drogę do kolejnych telewizyjnych produkcji, ale z czasem zawodowe obowiązki zaczęły go przytłaczać. W podcaście „Call Her Daddy” przyznał, że w wieku 20 lat czuł się rozczarowany Hollywood, wypalony i zmęczony aktorstwem.

Zobacz także:

Nie bez znaczenia była sytuacja rodzinna. Badgley pracował zawodowo od 12. roku życia, a choć nie zawsze utrzymywał bliskich, zależało mu na finansowym wspieraniu rodziców. Aktorstwo było więc dla niego nie tylko pasją, lecz także źródłem utrzymania.

Pen Badgley
Eugene Gologursky/WireImage

Rola w „Plotkarze” zmieniła wszystko. Penn Badgley początkowo nie chciał jej przyjąć

Właśnie w tym trudnym momencie pojawiła się propozycja, która na zawsze odmieniła jego karierę. Producenci „Plotkary” chcieli, aby Penn Badgley wcielił się w Dana Humphreya. Problem polegał na tym, że młody aktor początkowo nie był zainteresowany udziałem w serialu.

Ostatecznie przekonały go kwestie finansowe. Jak wspominał w „Call Her Daddy”, był niemal bez pieniędzy, nie mógł mieszkać z rodzicami i nie wiedział, jak potoczy się jego przyszłość.

Decyzja podjęta z powodów finansowych przyniosła mu międzynarodową rozpoznawalność. „Plotkara” okazała się telewizyjnym hitem, a Badgley stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów młodego pokolenia. Popularność serialu była tak ogromna, że nawet po latach dziennikarze wciąż pytają go o Dana Humphreya.

Pen Badgley
Jamie McCarthy/WireImage for Gabrielle�s Angel Foundation

Sława miała swoją cenę. Gwiazdor „Plotkary” nie krył rozczarowania Hollywood

Choć „Plotkara” zapewniła mu zawodowy sukces, Penn Badgley nie zachwycał się wszystkimi aspektami popularności. Szczególnie przeszkadzało mu to, jak duże znaczenie w świecie celebrytów przypisywano wyglądowi.

W rozmowie z „The Guardian” przyznał, że nie przepadał za powierzchownym wymiarem sławy. Opowiadał również o okresie depresji i izolacji oraz presji związanej z atrakcyjnością fizyczną.

Z czasem zaczął szukać dla siebie innych możliwości zawodowych. Zainteresował się kinem artystycznym, założył własną firmę produkcyjną Ninth Mode Media i prowadził podcast „Podcrushed”. Nie chciał, aby jego kariera na zawsze sprowadzała się do młodzieżowego serialu.

Pen Badgley
Jamie McCarthy/Getty Images

Z Dana Humphreya stał się Joe Goldbergiem. Serial „Ty” przyniósł mu kolejny sukces

Przełom nastąpił, gdy za namową żony, Domino Kirke, zdecydował się przyjąć rolę w serialu „Ty”. Tym razem nie miał wcielać się w bohatera młodzieżowej opowieści, ale w Joe'ego Goldberga — stalkera i mordercę, którego zachowaniem kieruje obsesja.

To właśnie ta postać pozwoliła mu zerwać z wizerunkiem Dana Humphreya. W rozmowie z „Today” aktor opowiadał o niebezpiecznej naturze Goldberga, jego skłonności do manipulacji i przemocy, a także o romantycznej logice, którą bohater próbuje uzasadniać swoje działania.

Serial „Ty” zakończył się po pięciu sezonach, a Badgley ponownie odniósł sukces. Tym razem widzowie poznali go w zupełnie innym aktorskim wydaniu.

Penn Badgley powiedział „dość” scenom intymnym. Jego żona musiała zabrać głos

Kolejna decyzja aktora wywołała niemałe poruszenie. W 2023 r. Penn Badgley ogłosił, że nie chce już rozbierać się przed kamerą. Podkreślał, że wierność w związku jest dla niego ważna, a sceny erotyczne od początku budziły jego wątpliwości związane z udziałem w serialu „Ty”.

Podczas pracy nad ostatnim sezonem poprosił o znaczące ograniczenie takich scen. Nie wszystkim fankom się to spodobało. Część niezadowolonych kobiet zaczęła kierować pretensje pod adresem Domino Kirke, podejrzewając ją o wpływanie na zawodowe wybory męża.

Żona aktora stanowczo odrzuciła te sugestie. Wyjaśniła, że Badgley sam zdecydował o wyznaczeniu granic, kierując się troską o relację i zdrowie psychiczne. Przyznała też, że była z niego niezwykle dumna, a jego postawa zainspirowała ją do określenia własnych granic zawodowych.

Penn Badgley i Domino Kirke są razem od 2014 r. Wychowują czwórkę dzieci: Cassiusa, syna Kirke z poprzedniego związku, Jamesa oraz bliźnięta, które przyszły na świat we wrześniu 2025 r.

Aktor, który 1 listopada 2026 r. świętował 40. urodziny, nie ukrywa, że wiele zmieniło się w jego podejściu do życia. Po doświadczeniach związanych z depresją ukojenie odnalazł w bahaizmie i codziennej medytacji. Dziś, zamiast zabiegać o kolejne role za wszelką cenę, stawia również na własne przekonania, rodzinę i projekty, które mają dla niego znaczenie.

Źródło: Plejada