Małgorzata Socha ma za sobą intensywny czas pełen zawodowych wyzwań. W „Dzień Dobry TVN” opowiedziała o udziale w „Azji Express”, powrocie na scenę po 7-letniej przerwie i planach na kolejne miesiące. Najwięcej emocji pojawiło się jednak wtedy, gdy wróciła wspomnieniami do swojego ojca Jerzego.
WIDEO…
Małgorzata Socha zdecydowała się na „Azję Express”. Wybór partnera nie był prosty
Małgorzata Socha od lat łączy pracę na planach filmowych i serialowych z życiem rodzinnym. Ostatnio do tej listy dołączyła również przygoda z programem „Azja Express”. Kiedy pojawiła się możliwość udziału w formacie, aktorka uznała, że może to być jedyna taka okazja, by przeżyć coś zupełnie innego i sprawdzić się w odległym zakątku świata.
Sama decyzja o udziale nie była jednak największym problemem. Znacznie trudniejsze okazało się wskazanie osoby, która miałaby towarzyszyć jej podczas wymagającej podróży. Ostatecznie Małgorzata Socha zdecydowała się zaprosić swojego przyjaciela Mariusza Szydła. "To była bardzo trudna decyzja, kogo zabrać ze sobą w taką podróż. Miałam short listę. Na szczycie był Mario. Bałam się, że inne osoby są zajęte i mają obowiązki. [...] Mario to był strzał w dziesiątkę, on marzył o tym programie", zdradziła aktorka.
Jak wynika z jej słów, wybór okazał się trafiony. Mariusz Szydło od początku zajmował wysokie miejsce na liście osób, które aktorka brała pod uwagę, a sam udział w programie był czymś, o czym marzył.
Małgorzata Socha wraca do teatru po 7-letniej przerwie
„Azja Express” nie jest jedynym zawodowym wyzwaniem, jakie pojawiło się ostatnio w życiu aktorki. Małgorzata Socha przygotowuje się również do powrotu na teatralne deski. Po 7-letniej przerwie ponownie będzie można zobaczyć ją w Teatrze 6. Piętro. Aktorka rozpoczęła już pierwsze próby do spektaklu „Jak tu być szczęśliwym?”. Jak zapowiedziała, pierwsze przedstawienia mają odbyć się pod koniec tego roku.
Nie zabrakło przy tym charakterystycznego dla niej dystansu i humoru. "Usiedliśmy do pierwszych prób do spektaklu "Jak tu być szczęśliwym?". Pierwsze spektakle będziemy grać pod koniec tego roku. Już serdecznie państwa zapraszam. Mam zacnych kolegów, z którymi gram. Zobaczymy, czy Socha jeszcze coś potrafi", podsumowała ze śmiechem gwiazda.
Powrót na scenę oznacza dla niej kolejne intensywne miesiące. Aktorka nie zwalnia jednak tempa i nadal podejmuje nowe zawodowe wyzwania.
Wspomnienie ojca poruszyło Małgorzatę Sochę. „Mam świeczki w oczach”
Podczas rozmowy w „Dzień Dobry TVN” pojawił się również znacznie bardziej osobisty temat. Małgorzata Socha wróciła wspomnieniami do swojego ojca Jerzego, który był dla niej jedną z najważniejszych i najbardziej inspirujących osób. Już samo wspomnienie o nim wywołało u aktorki silne emocje. "Jak mówisz o moim tacie, to już mam świeczki w oczach. Dla każdej młodej dziewczyny relacja z ojcem jest bardzo ważna", zaznaczyła gościni „Dzień Dobry TVN”.
Ojciec Małgorzaty Sochy był wojskowym i pilotem. Aktorka opisała go jako człowieka czynu, który nie czekał, aż problemy rozwiążą się same. Jak wspominała, potrafił brać sprawy w swoje ręce, a jednocześnie był osobą kochającą i opiekuńczą.
Tego Małgorzata Socha nauczyła się od ojca
Relacja z ojcem pozostawiła w życiu aktorki wyraźny ślad. To właśnie od niego Małgorzata Socha nauczyła się, by nie bać się ambitnych planów i konsekwentnie do nich dążyć. Jak przyznała, jego słowa dotyczące marzeń pamięta do dziś. "Mój tato był niesamowitą osobą. Tata był człowiekiem czynu, był wojskowym, pilotem. Brał sprawy w swoje ręce i potrafił z niczego zrobić coś. Kochający i opiekuńczy. [...] Zawsze mi powtarzał, bym nie bała się marzyć, bo marzenia będą mnie popychały", podsumowała Małgorzata Socha.
To właśnie takie podejście ma być dla niej jednym z najważniejszych życiowych drogowskazów. Aktorka nadal stawia sobie kolejne cele i nie rezygnuje z nowych wyzwań. Po udziale w „Azji Express” przyszedł czas na powrót do teatru.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: TYLKO W VIVIE! Maja Ostaszewska zagrała jedną z najbardziej nieoczywistych kobiet w „Lalce”. Reżyser był pod ogromnym wrażeniem