Artystka, która od dekad konsekwentnie buduje swój wizerunek jako niezależna i świadoma twórczyni, rzadko odsłania prywatne kulisy życia. Tymczasem to właśnie one dodają jej historii głębi. Jakiś czas temu zdradziła szczegóły, które rzucają nowe światło na jej tożsamość – od pochodzenia nazwiska po genezę pseudonimu, który zna cała Polska.
WIDEO…
Jak naprawdę nazywa się Reni Jusis? Historia imienia z dzieciństwa
Choć wszyscy znają ją jako Reni Jusis, jej prawdziwe imię to Renata. To jednak tylko punkt wyjścia do historii, która – jak na artystkę tej klasy przystało – ma w sobie coś nieoczywistego.
Pseudonim "Reni" nie został wymyślony na potrzeby kariery muzycznej ani wykreowany przez specjalistów od wizerunku. Narodził się znacznie wcześniej – w domu rodzinnym, jako efekt czułego, choć nieco żartobliwego podejścia jej rodziców do imienia córki. I właśnie ta autentyczność sprawiła, że przylgnął do niej na dobre.
Jak wyznała Reni Jusis w jednym z wywiadów dla "Vivy!", historia jej imienia jest wyjątkowa:
"Nazwisko jest autentyczne, mój tato pochodzi z Litwy. Imię jest skrótem od ‘renifera’. Tak nazywali mnie rodzice, przekręcając moje prawdziwe imię ‘Renata’".
Trudno o bardziej osobisty i jednocześnie uroczy początek pseudonimu, który dziś zna cała Polska. To przykład tego, jak rodzinne drobiazgi mogą przerodzić się w coś znacznie większego – element tożsamości publicznej, rozpoznawalny znak i część marki artystycznej.

„Zakręcona” Reni Jusis kończy dzisiaj 42 lata. Wydaje niebawem swoją siódmą płytę zatytułowaną „BANG!”, która muzycznie ma nawiązywać do początków jej kariery. Z wykształcenia jest dyrygentem chóralnym, ale gdy zadebiutowała w 1998 roku, wzięła szturmem polską scenę muzyczną. Udzieliła wtedy VIVIE! wywiadu, w którym opowiada o nieoczekiwanej sławie, o miłości do śpiewu i o tym, skąd wziął się jej pseudonim artystyczny. Powiedziała, że chce być twórcza, ale marzy o domu, mężu i dzieciach. Jak widać wszystkie życzenia się spełniły. Reni Jusis jest szczęśliwą żoną Tomka Makowieckiego i mamą dwójki dzieci. Poza tym jest zwolenniczką zdrowego trybu życia i ekologii, a w książce „Poradnik dla zielonych rodziców” podzieliła się swoimi doświadczeniami rodzicielskimi.
Zobaczcie Singiel „Bejbi siter” promujący album.
Jak zostanie odebrany jej najnowszy album dowiemy się w połowie kwietnia. Tymczasem składamy artystce najlepsze życzenia oraz przypominamy archiwalne materiały: fragmenty wywiadu z 1998 roku i wyjątkowe zdjęcia Reni – w tym ze stylowej sesji zdjęciowej z duetem projektantów Marcinem Paprockim i Mariuszem Brzozowskim.
Polecamy też: Monika Brodka w VIVIE! mówiła: „Będę kiedyś kurą domową”. Teraz bierze ślub! Pamiętacie te zdjęcia?
Życie prywatne Reni Jusis
Choć Reni Jusis funkcjonuje w przestrzeni publicznej od lat, jej życie prywatne pozostaje stosunkowo mało eksponowane. Artystka konsekwentnie unika nadmiernego dzielenia się szczegółami, co w dzisiejszych czasach jest raczej wyjątkiem niż regułą.
Wiadomo, że była związana z Maciejem Zielińskim, a następnie z Tomaszem Makowieckim, z którym doczekała się dzieci. Ich rozstanie odbiło się echem w mediach, jednak para nie zdecydowała się na publiczne komentowanie powodów tej decyzji. Brak dramatycznych wyznań czy medialnych sporów sprawił, że cała sytuacja pozostała w sferze domysłów.
W świecie, w którym prywatność często staje się elementem strategii marketingowej, Reni Jusis wybiera inną drogę. Nie epatuje emocjami, nie komentuje plotek, nie buduje swojej obecności na kontrowersjach. Zamiast tego stawia na spokój, klasę i konsekwencję.



























