Prawdopodobnie żaden z polskich filmów do tej pory nie wzbudził takich emocji, ale również nie był realizowany z takim rozmachem i z tak gigantyczną promocją, jaka dzieje się teraz wokół „Lalki” w reżyserii Macieja Kawalskiego.
WIDEO…
Gdy wybrałam się do Łazienek, by obejrzeć wystawę spektakularnych kostiumów do „Lalki” autorstwa Katarzyny Lewińskiej i Tomasza Ossolińskiego, minęłam po drodze parę młodą pozującą do zdjęć. Panna młoda, eteryczna blondynka, wyjątkowo podobna do filmowej „Lalki” Kamili Urzędowskiej, miała na sobie klasyczny gorset, stylizowany na XIX wiek, i narzuconą przezroczystą, połyskującą pelerynkę. Wyglądała, jakby właśnie wybierała się na bal do pałacu w Alejach Ujazdowskich. Był wrzesień 2026 roku. „Lalka” jest wszędzie, pomyślałam.
Niezapomniane role w pierwszej ekranizacji „Lalki” w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa w 1968 roku stworzyli Beata Tyszkiewicz i Mariusz Dmochowski.
Zaczęło się… jak zwykle
Kiedy ponad rok temu ogłoszono rozpoczęcie zdjęć do dwóch „Lalek” – filmu w reżyserii Macieja Kawalskiego i serialu Netflixa w reżyserii Pawła Maślony, ruszyła fala krytyki. Po co robić coś, co już kiedyś idealnie zekranizowano? Poza tym Łęcka za mało urodziwa, Wokulski zbyt piękny, reżyser za młody! Przypomnijmy, że poprzednie realizacje pochodzą: z 1968 roku – film z Beatą Tyszkiewicz i Mariuszem Dmochowskim w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa i z 1977 serial z Małgorzatą Braunek i Jerzym Kamasem w reżyserii Ryszarda Bera. Wówczas również przetoczyła się podobna ogólnonarodowa dyskusja na temat obsady i sensu powtórnej adaptacji „Lalki” Prusa.
„Lalka” Netfl ixa z 2026 roku w reżyserii Pawła Maślony podzieliła widzów: od wielkich zachwytów po skrajną krytykę. W rolach głównych: Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt.
Wystawa kostiumów z „Lalki” jest pięknie zaprezentowana w aż trzech miejscach w Łazienkach: Pałacu na Wodzie, Pałacu Myślewickim i Starej Oranżerii. Potrwa do 13 grudnia bieżącego roku.
Tymczasem w Wielkiej Brytanii co kilkanaście lat powstają kolejne ekranizacje powieści Jane Austen, podobnie jak we Francji wraz z nowym pokoleniem aktorów i twórców oglądamy nową wersję „Hrabiego Monte Christo”. Dzisiaj, gdy jesteśmy już po premierze filmowej „Lalki” i wszyscy są zachwyceni zdjęciami, kostiumami, scenografią, obsadą aktorską, wiemy, że było warto i że to, czego potrzebowaliśmy, to właśnie nowa, ale jednak klasyczna „Lalka”.
Bolesław Prus pisał „Lalkę” w odcinkach! W XIX wieku, erze bez Netflixa. Już wówczas wiedziano, że należy stopniować napięcie. Fragmenty powieści były drukowane w latach 1887–1889 w „Kurierze Codziennym”. Autor przyznał, że jego największe literackie dzieło powstało trochę przez przypadek. W swoich listach Prus wyznał, że na początku zapytał wydawcę gazety, czy ma pisać wąsko, czy szeroko. Wydawca odparł, żeby pisał szeroko. Dziś powiedzielibyśmy, że pisarz poszedł naprawdę szeroko! Podobnie jak twórcy filmowej „Lalki”.
W Pałacu Myślewickim można się z bliska przyjrzeć, z jakim kunsztem uszyto suknie do filmu.
Na ekspozycji widoczne są wszystkie detale, kokardy przy kapeluszach, kolczyki, guziki i pióra.
Kostiumy balowe z XIX wieku idealnie pasują do bogatych wnętrz Pałacu na Wodzie.
Lalkomania trwa!
Scenografowie filmu Katarzyna Sobańska, Marcel Sławiński i Anna Mocny odtworzyli na planie XIX-wieczną Warszawę. Przy Krakowskim Przedmieściu, w miejscu dawnego Pałacu Karasia, stanął sklep Wokulskiego. Jego budowa trwała ponad 60 dni. Oprócz fasady zaprojektowano również wnętrze sklepu, elewacje sąsiednich kamienic, witryny, szyldy, stragany. Przez kilka tygodni sklep Wokulskiego stał się jedną z największych atrakcji Starego Miasta. Pozostawiono go nawet na kilka tygodni po zakończeniu zdjęć do filmu.
„Lalkę” kręcono również w Łazienkach Królewskich, gdzie dzisiaj możemy podziwiać wystawę fenomenalnych kostiumów autorstwa Katarzyny Lewińskiej i Tomasza Ossolińskiego. Na potrzeby filmu uszyto ich aż trzy i pół tysiąca. Zadbano o każdy detal, co idealnie widać z bliska na ekspozycji w Pałacu na Wodzie czy w Oranżerii – każdą koronkę i falbankę, każdy guzik, biżuterię i satynowe pantofelki. Specjalną kolekcję butów do filmu zaprojektowała Dominika Nowak, projektantka marki Vanda Novak, a już w październiku wprowadziła je także do sprzedaży. Można więc wybrać się na wystawę w butach inspirowanych „Lalką”. Sznurowanie za kostkę, a także pod kolano to bezpośrednie nawiązanie do gorsetu oraz trzewików z końca XIX wieku. Pantofelki balowe z aksamitów tłoczonych w kwiatowe wzory, małe kokardki i drobne kulki na obcasie. Z pewnością Wokulski sprzedawałby je w swoim pięknym sklepie. Ciekawostką jest fakt, że ojciec projektantki pracował przy pierwszej ekranizacji powieści, u boku Wojciecha Hasa.
Równocześnie z premierą w kinach marka H&M wypuściła specjalnie zaprojektowaną kolekcję ubrań inspirowanych „Lalką”. Znajdziemy tam dużo koronek, żabotów, satynowych spódnic, a nawet peleryny, biżuterię i apaszki.
Przed wejściem do Łazienek Królewskich, wzdłuż Alei Ujazdowskich do końca października można obejrzeć galerię zdjęć z fi lmu.
Kolekcjonerskie wydanie „Lalki” z fotosami z filmu oraz z okładką projektu Andrzeja Pągowskiego, Wydawnictwo Agora.
Okładka „Lalki” z ilustracjami Joanny Sarapaty, Wydawnictwo Świat Książki.
W dniu premiery filmu Fabryka Porcelany Ćmielów zaprezentowała światu „Markizę” – limitowaną porcelanową figurkę w różowej balowej sukni. Projekt figurki autorstwa Wojciecha Rija pochodzi z 2005 roku, natomiast jej specjalna, limitowana wersja została stworzona przez Katarzynę Lewińską i Tomasza Ossolińskiego. Porcelanowa laleczka jest wykonana ręcznie i powstało tylko 200 sztuk, numerowanych.
Jedna z warszawskich cukierni Lukullus z okazji premiery „Lalki” przygotowała wyjątkowe ciastko – bezę Łęckiej. To chrupiąca beza francuska w kształcie muszelki wypełniona kremem z cytryn oraz domową konfiturą z czerwonych porzeczek. Właściciele cukierni sugerują, by bezę Łęckiej jeść łyżeczką! Ciastko ma również wyjątkowe opakowanie projektu ilustratorki Magdy Kołejdy przedstawiające Warszawę – najżółciejsze miasto pod słońcem – i spacerujących po niej Łęcką i Wokulskiego. Na frontach pudełek znalazły się miejsca związane z powieścią: Pałac na Wodzie i Stara Oranżeria w Łazienkach Królewskich, kamienica Józefa Grodzickiego, Hotel Europejski oraz kamienice Starego Miasta.
Firma Bytom zaprojektowała specjalną kolekcję garniturów i męskich dodatków inspirowanych „Lalką”.
Pudełko do ciastek Lukullusa projektu ilustratorki Magdy Kołejdy z widocznym Pałacem na Wodzie.
Literaturoznawca, profesor Ryszard Koziołek tak mówi o „Lalce”: „Ta powieść jest o tyle fascynująca, że Prus napisał historię życia o miłości, poszukiwaniu sensu i egzystencji w czasach, kiedy wszystko można już kupić. Kiedy za pieniądze można mieć dobre mieszkanie, żyć w każdym miejscu w Europie. Wokulski może przecież żyć, gdzie chce. I gdyby chciał mieć żonę z kręgów arystokratycznych, to byłoby go na to stać. On chciał jednak czegoś więcej. To »coś więcej« jest jedną z wielkich zagadek tej powieści”.
Jedno jest pewne. Jesteśmy szczęściarzami, bo wraz z nową „Lalką” dostaliśmy coś znacznie więcej niż tylko film.
Tekst Ewa Wojciechowska
Pocztówka z początku XX wieku, z kamienicą Grodzickiego przy Krakowskim Przedmieściu.
Tablica na kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu upamiętniająca postać Rzeckiego.