[...]
WIDEO…
Uczłowieczyć Łęcką
Bolesław Prus opisywał Izabelę Łęcką: „Panna Izabela była niepospolicie piękną kobietą. Wszystko w niej było oryginalne i doskonałe. Wzrost więcej niż średni, bardzo kształtna figura, bujne włosy blond z odcieniem popielatym, nosek prosty, usta trochę odchylone, zęby perłowe, ręce i stopy modelowe. Szczególne wrażenie robiły jej oczy, niekiedy ciemne i rozmarzone, niekiedy pełne iskier wesołości, czasem jasnoniebieskie i zimne jak lód”.
Producent Radosław Drabik do tej roli wymarzył sobie Kamilę Urzędowską. Aktorka wspominała: „Nigdy wcześniej nie byłam w sytuacji, w której rolę po prostu mi zaproponowano. I to jeszcze taką rolę!”. I dodaje: „Dostałam ogromny kredyt zaufania, który dał mi poczucie pewności, że jestem w dobrym miejscu”.
Kamila Urzędowska, VIVA! 19/2026.
Jak zagrać postać, która porusza miliony? Bo przecież jedni nienawidzą Izabeli, inni znajdują dla niej zrozumienie, ale we wszystkich wywołuje ona spore emocje. Jaka jest więc Izabela Łęcka Kamili Urzędowskiej? „Każdy Polak ma swoje wyobrażenie Łęckiej, a co za tym idzie – oczekiwania wobec aktorki, która ją gra. Reżyser często mi powtarzał, że chce stworzyć Izabelę, którą da się lubić. A ja sama bardzo chciałam ją uczłowieczyć, bo w powieści Prus zdecydowanie z nią nie sympatyzuje. Momentami miałam wrażenie, że jest wręcz antagonistką dla Wokulskiego”. I dodaje: „Lubię grać czarne charaktery i postaci, które nie są jednoznaczne. Rola Łęckiej była niełatwa. Miałam na sobie gorset nie tylko w sensie fizycznym, ale również psychicznym. Moja bohaterka emocje trzyma w środku, a na zewnątrz… liczy się gra spojrzeń, delikatnych gestów, ruchu. Łatwiej byłoby uwspółcześnić postać, pozwolić jej cały wewnętrzny monolog wyrzucić z siebie, ale Łęcka nie jest główną bohaterką powieści i naszego filmu również, więc musiałam podporządkować się wizji twórców i połączyć ich oczekiwania ze swoimi marzeniami na temat Izabeli”.
Kamila Urzędowska, Maja Ostaszewska, VIVA! 19/2026.
Agata Kulesza przyznała, że sama kiedyś myślała o Łęckiej: „Niewątpliwie jako młoda osoba identyfikowałam się z Izabelą. Przypatrywałam się, co można by w niej zmienić i dlaczego jej nie lubimy. To było ciekawe, zresztą nadal jest. Później pewnie było mi po drodze ze Stawską. Teraz trafiłam na panią Meliton, z którą nigdy wcześniej się nie identyfikowałam, więc to jest dla mnie nowość”.
[...]
Tekst: Katarzyna Piątkowska
Kostiumy autorstwa Katarzyny Lewińskiej i Tomasza Ossolińskiego. pochodzą z filmu „Lalka”.
Za pomoc w realizacji sesji dziękujemy Łazienkom Królewskim w Warszawie.
Cały tekst w nowym numerze VIVY! Magazyn dostępny w punktach sprzedaży od czwartku, 8 października.