Jest jednym z najsłynniejszych muzyków świata, na scenie zachwyca od lat. Mało kto wie, że cierpi na nieuleczalną chorobę, która niszczy mu słuch
James Hetfield, lider Metallici, od lat zmaga się z tinnitusem, czyli nieuleczalnymi szumami usznymi. Muzyk otwarcie mówi o schorzeniu, które utrudnia codzienne funkcjonowanie. Problem dotyczy również innych członków legendarnego zespołu.

James Hetfield, frontman legendarnej Metalliki, 3 sierpnia skończył 63 lata. Choć przez dziesięciolecia występował na największych scenach świata, dziś otwarcie mówi o problemie zdrowotnym, który towarzyszy mu od lat. Lider zespołu cierpi na tinnitus, czyli szumy uszne. To nieuleczalne zaburzenie słuchu wpływa na codzienne funkcjonowanie i – jak wynika z dostępnych informacji – dotyczy również innych członków Metallici.
James Hetfield od lat żyje z tinnitusem
James Hetfield od lat zmaga się z tinnitusem, czyli zaburzeniem słuchu objawiającym się słyszeniem dźwięków mimo braku zewnętrznego źródła hałasu. Osoby cierpiące na tę dolegliwość mogą słyszeć szumy, syczenie, dudnienie lub inne dźwięki nawet wtedy, gdy wokół panuje całkowita cisza.
Frontman Metallici nie ukrywa, że problem towarzyszy mu od dawna. W przypadku muzyków koncertujących przez wiele lat kontakt z bardzo wysokim poziomem hałasu jest codziennością, dlatego tinnitus stał się jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowotnych, z jakimi muszą się mierzyć.
Z przekazanych informacji wynika również, że James Hetfield nie jest jedynym członkiem zespołu, którego dotknęły szumy uszne. Z podobnym problemem zmagają się także inni muzycy Metallici.
ZOBACZ TEŻ: Metallica zagrała przebój Maanamu. Kamil Sipowicz szczerze wyznał, co o tym myśli, wspomniał o Korze

Lars Ulrich opowiada, jak szumy uszne wpływają na codzienne życie
O tym, jak bardzo tinnitus utrudnia normalne funkcjonowanie, opowiedział Lars Ulrich. Perkusista Metalliki przyznał, że zaburzenie wpływa przede wszystkim na prowadzenie zwykłych rozmów.
Jak relacjonował, największym problemem jest sytuacja, gdy wokół pojawiają się dodatkowe dźwięki, na przykład w restauracji z muzyką w tle. W takich momentach często musi prosić rozmówców o powtórzenie wypowiedzi, ponieważ nie jest w stanie ich wyraźnie usłyszeć. Przyznał również, że nierzadko skupia się na twarzach i ruchu ust rozmówców, aby lepiej zrozumieć przekazywane słowa.
Ta relacja pokazuje, że tinnitus nie ogranicza się wyłącznie do odczuwania uciążliwych szumów. Zaburzenie może znacząco utrudniać codzienne kontakty z innymi ludźmi oraz wykonywanie zwykłych czynności wymagających swobodnej komunikacji.
Czym jest tinnitus i kto znajduje się w grupie ryzyka?
Tinnitus to zaburzenie słuchu polegające na słyszeniu dźwięków, które nie pochodzą z otoczenia. Mogą to być między innymi szumy, syczenie czy dudnienie. Dolegliwość jest określana jako nieuleczalna.
Jak wyjaśnia audiolog Norma Mraz, szczególnie narażone na występowanie szumów usznych są osoby pracujące w hałasie. Do tej grupy należą między innymi muzycy oraz operatorzy maszyn. Ekspertka zwraca jednak uwagę, że problem nie ogranicza się wyłącznie do wykonywanego zawodu.
Na tinnitus mogą być narażeni również użytkownicy słuchawek oraz dzieci korzystające z głośnych zabawek. Oznacza to, że długotrwała ekspozycja na intensywne dźwięki może dotyczyć osób w różnym wieku i w wielu codziennych sytuacjach.
Specjaliści podkreślają również, że wysokie ciśnienie akustyczne prowadzi do uszkodzenia komórek rzęsatych odpowiedzialnych za przesyłanie sygnałów do mózgu. Z dostępnych informacji wynika, że komórek tych nie da się odzyskać. Utrata słuchu spowodowana hałasem może dotknąć nie tylko pracowników budowlanych czy inżynierów dźwięku, ale coraz częściej także młode osoby nadużywające słuchawek.

Szumy uszne dotyczą także wielu Polaków
Tinnitus nie jest problemem dotyczącym wyłącznie muzyków. Według badań Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu aż 20 proc. Polaków słyszy szumy uszne. Z kolei 5 proc. doświadcza ich stale.
Dane pokazują, że szumy uszne należą do powszechnych zaburzeń słuchu i mogą dotykać bardzo różnych grup społecznych. Eksperci zwracają uwagę na znaczenie ochrony słuchu oraz ograniczania ekspozycji na nadmierny hałas, który może prowadzić do trwałych uszkodzeń narządu słuchu.
Historia Jamesa Hetfielda zwraca uwagę na problem, z którym mierzą się nie tylko światowej sławy muzycy, ale także miliony innych osób. Tinnitus może znacząco wpływać na komfort życia i codzienne funkcjonowanie, a przedstawione dane pokazują, że zjawisko ma znacznie szerszą skalę niż mogłoby się wydawać.
Źródło: Plejada